Wójt Komańczy dostał… obniżkę

15-11-2016

KOMAŃCZA / PODKARPACIE. Radni zdecydowali, że od przyszłego roku Stanisław Bielawa, wójt gminy Komańcza, będzie miał niższe wynagrodzenie o blisko 2 tysiące złotych. Komisja rewizyjna szczegółowo wyliczyła zaniedbania. Z kolei w opinii wójta zarzuty są tendencyjne i mają podłoże polityczne.

Podczas ostatniej sesji w gminie Komańcza radni zdecydowali, że od przyszłego roku Stanisław Bielawka zamiast 9,5 tysiąca złotych będzie otrzymywał  niewiele ponad 7,6 tys. złotych wynagrodzenia.

W opinii do uchwały zostały wyliczone wszystkie zaniedbania włodarza. Iwona Szatkowska-Macko, przewodnicząca komisji rewizyjnej zaznaczyła, że kontrolując działalność wójta pod względem legalności, gospodarności, rzetelności i celowości, postanowiono ustalić jego wynagrodzenie na nowym poziomie.

15

Temat ten wzbudził nie lada dyskusję. Z jednej strony zarzucano Stanisławowi Bielawce, że nie wywiązuje się z powierzonych zadań w ramach uchwał gminnych, brak dyscypliny finansowej i podejmowanie decyzji bez wiedzy i zgody rady. Z kolei wójt odpierał zarzuty, podając szereg argumentów. Nie ukrywał, że takie postawienie sprawy i obniżenie mu wynagrodzenia jest niesprawiedliwe.

Rada ma do tego prawo, zaś decyzja jest skutkiem jej subiektywnej oceny. Według mnie zarzuty pod moim adresem są tendencyjne, wręcz polityczne i krzywdzące – skomentował Stanisław Bielawka.

Ostatecznie radni przegłosowali projekt uchwały. Od 1 stycznia wójt otrzyma 4,5 tysiąca złotych wynagrodzenia zasadniczego, 1100 złotych dostatku funkcyjnego, 900 złotych za wieloletnią pracę oraz 1120 złotych dodatku specjalnego. Łącznie to niewiele ponad 7,6 tysiąca złotych miesięcznie.

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.