Bilans ostatniego wakacyjnego weekendu. 11 wypadków na drogach Podkarpacia

05-09-2017

REGION / PODKARPACIE. Od piątku do niedzieli trwała policyjna akcja „Ostatni weekend wakacji 2017″. Działania miały na celu zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, zwłaszcza tym, którzy wracali z letniego wypoczynku. Na drogi wyjechało więcej policjantów ruchu drogowego w radiowozach oznakowanych i nieoznakowanych. Podczas tego weekendu doszło do 11 wypadków, w których rannych zostało 13 osób, na szczęście nikt nie zginął. Podsumowaliśmy też dwa wakacyjne miesiące na podkarpackich drogach, było bezpieczniej niż przed rokiem.

Podczas prowadzonych działań „Ostatni weekend wakacji” policjanci ruchu drogowego oprócz kontroli prędkości, zwracali szczególną uwagę na stan trzeźwości kierowców oraz sposób przewożenia pasażerów, zwłaszcza dzieci. Stanowczo interweniowali wobec uczestników ruchu, którzy popełniali wykroczenia: nieprawidłowo wyprzedzali, nie ustępowali pierwszeństwa, nie korzystali z pasów bezpieczeństwa, rozmawiali przez telefon komórkowy podczas jazdy i przejeżdżali na czerwonym świetle.

303-139331

W ciągu trzech dni „Ostatniego weekendu wakacji 2017″ na drogach naszego województwa doszło do 11 wypadków, w których rannych zostało 13 osób, nikt nie zginął. Policjanci zatrzymali 28 nietrzeźwych kierowców. W ubiegłym roku, podczas trzech dni ostatniego wakacyjnego weekendu, policyjne statystyki odnotowały 31 wypadków, w których 32 osoby zostały ranne, a 4 osoby poniosły śmierć. Policjanci zatrzymali 54 nietrzeźwych kierujących.

Podsumowaliśmy także stan bezpieczeństwa na podkarpackich drogach podczas tegorocznych wakacji. Było bezpieczniej. Od 24 czerwca odnotowaliśmy 353 wypadki, to o 22 mniej niż rok wcześniej. Mniej było też osób zabitych i rannych. Podczas letniego wypoczynku na drogach naszego województwa zginęło 25 osób, o 3 mniej niż w roku ubiegłym, rannych zostało 422 osoby, rok wcześniej 461 (spadek o 39).

źródło: KWP

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.