Kominek w mieszkaniu? Postaw na bio-rozwiązanie!

Elegancka ozdoba i źródło ciepła. Kominek to marzenie wielu rodzin. Pomysł ten rodzi jednak pewne obawy. Czy jest bezpieczny w mieszkaniu, w którym znajdują się małe dzieci? Czy substancje, które wydzielają się podczas spalania nie są szkodliwe dla zdrowia? Jak duże jest zagrożenie pożarem? Czy wobec tych wątpliwości, istnieje alternatywa dla tradycyjnych kominków?

Biorewolucja?

Biokominek od tradycyjnego kominka różni przede wszystkim rodzaj paliwa. W wyniku spalania bioetanolu – substancji stosowanej w biokominkach – ulatnia się jedynie para wodna oraz znikoma, niegroźna dla człowieka, ilość dwutlenku węgla. Ponadto instalacja biokominka nie wymaga kosztownych robót, polegających na podłączeniu do przewodu kominowego. Biokominek jest także dużo bezpieczniejszy od tradycyjnego kominka, można więc bez przeszkód umieścić go w mieszkaniu, w którym są małe dzieci. Oczywiście, jak każde źródło ognia, należy go odpowiednio zabezpieczyć. Trzeba także pamiętać o zapewnieniu standardowej wentylacji i regularnym wietrzeniu pomieszczenia, w którym kominek się znajduje.

esanok.pl

Biokominek – romans tradycji z nowoczesnością

Biokominek to naturalny element nowoczesnego wnętrza w stylu skandynawskim lub industrialnym. W pełni ekologiczne biokominki mogą do złudzenia przypominać tradycyjne kominki lub przybierać zupełnie fantastyczne formy, zupełnie odbiegając od klasyki i zachwycając nowoczesnym designem.

Biokominek wiszący umieszczony na ścianie salonu znajdującej się na wprost drzwi wejściowych przykuje uwagę natychmiast po przejściu przez próg. Biokominek wiszący będzie nie tylko oryginalną ozdobą (ukłon w stronę nowoczesności), ale także, nawiązując do tradycyjnej roli, jaką pełnił w domach naszych rodziców i dziadków, centralnym punktem domu i osią, wokół której będzie toczyć się życie rodzinne. Biokominek pozwala cieszyć się żywym płomieniem bez obaw o bezpieczeństwo najbliższych oraz bez konieczności przeprowadzania kosztownego remontu i żmudnego czyszczenia pieca z sadzy i popiołu.

Artykuł sponsorowany

|