Nie ma pieniędzy na eliminowanie barszczu Sosnowskiego. Wojsko stara się o duże środki na ten cel – jest nadzieja, że powiat na tym skorzysta (ZDJĘCIA)

20-06-2017

PŁONNA / PODKARPACIE. Czytelnik poinformował nas o dużych skupiskach barszczu Sosnowskiego, jednej z najniebezpieczniejszych roślin rosnących w Polsce. Znajdują się one w miejscowości Płonna, przy drodze Bukowsko – Komańcza.

Skupisko roślin jest dobrze znane Wojciechowi Skibie naczelnikowi Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Starostwa Powiatowego w Sanoku. Znajduje się ono na prywatnych gruntach, których właściciel w myśl umowy z Agencją Nieruchomości Rolnych jest obowiązany je kosić dopiero po 1 sierpnia, ze względu na ochronę ptaków, w tym derkacza. Niestety do tego czasu barszcz Sosnowskiego zdąży się już wysiać, dając życie nowemu pokoleniu tej niebezpiecznej rośliny.

skiba

Wojciech Skiba, foto: archiwum Powiatu Sanockiego

– Stanęliśmy przed tym problemem już w 2014 roku. Otrzymaliśmy zgodę od właściciela na wejście na jego teren, w celu zwalczania barszczu, ale jak wczytaliśmy się w założenia programu środowiskowego, który tam obowiązuje , to okazało się, że przez 1 sierpnia koszenie tej łąki jest niemożliwe. Zgłaszaliśmy ten problem do agencji, by dokonała zmiany tzw. pakietu ptasiego na łąkowy, co pozwoliłoby kosić już w czerwcu, ale na razie ten problem jest nierozwiązany – tłumaczy naczelnik.

Powiat sanocki przez kilka lat intensywnie zwalczał barszcz Sosnowskiego, korzystając z programu dotyczącego ochrony bioróżnorodności. Eliminowanie tej niebezpiecznej rośliny było jednym z elementów tego programu, dzięki któremu otrzymano 1,2 mln zł.

Niestety program już skończył się i nie ma widoków na podobne działania. Ogłoszony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska konkurs, z którego można było pozyskać jakże potrzebne środki, został anulowany.

W ostatnich tygodniach doszło jednak do spotkania z przedstawicielami Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Lublinie, który podlega pod Ministerstwo Obrony Narodowej. Zarządza on Ośrodkiem Szkolenia Górskiego w Kwaszeninie, gdzie barszcz rozprzestrzenił się na areale 500 ha! Z uwagi na to, że funkcjonuje tam poligon wojskowy zwalczanie barszczu stało się priorytetem.

Wojsko stara się o pieniądze na ten cel, chodzi o kwotę kilkudziesięciu milionów złotych, z Programu LIFE, który jest jedynym instrumentem finansowym Unii Europejskiej poświęconym wyłącznie współfinansowaniu projektów z dziedziny ochrony środowiska i klimatu. Powiat sanocki może w tym programie wziąć udział jako partner, choć obszar, na którym musi zwalczać barszcz liczy zaledwie około 44 ha.

– Problem jest tylko w tym, że wnioski składa się jesienią, a rozpoczęcie realizacji programu nastąpiłoby dopiero w przyszłym roku – dodaje naczelnik Skiba.

Choć brakuje w tym roku na ten cel pieniędzy, zwalczanie barszczu musi odbywać się w najbardziej newralgicznych lokalizacjach, czyli w samym mieście i pod Sanokiem, gdzie są duże skupiska ludzkie.

– Otrzymaliśmy np. informację, że barszcz rośnie na ul. Robotniczej, przy samej drodze, pod blokiem – mówi Wojciech Skiba. – Nie chciałem w to za bardzo wierzyć, ale gdy pojechaliśmy na miejsce, okazało się, że to prawda. Ktoś sobie posadził barszcz na trawniku.

Komentarzy: 17 do “Nie ma pieniędzy na eliminowanie barszczu Sosnowskiego. Wojsko stara się o duże środki na ten cel – jest nadzieja, że powiat na tym skorzysta (ZDJĘCIA)”

  1. Niebezpieczne rośliny nad Sanem pisze:

    Nie trzeba daleko szukać, nad brzegiem Sanu jest go naprawdę sporo i będzie więcej jeśli pozwolimy, by popłynęły z nurtem kolejne nasiona. Kto nie wierzy niech sprawdzi od Marketu do Dębnej. Może sprawą zainteresują się Państwo redaktorzy. O przewodnika będzie łatwo, bo wystarczy poprosić SSR.

  2. ciemny sanok pisze:

    Wyślijcie inteligenta Suskiego do wycinki, tylko mu trzeba powiedzieć że to nie zupa.

  3. za błedy trzeba placi pisze:

    Sprawa jest prosta..Niech zapłaci ten kto to swinstwo z ameryki sciagną. Za głupie błedy trzeba placic.

  4. MB pisze:

    Z jakiej Ameryki ?

  5. Wojsko będzie( szczelać) do barszczu pisze:

    To spuścizna pokomunistyczna z ZSRR z kołchozów.Takie miliony na degradacje a barszcz kwitnie i dojrzewa . Uczeni nie mogą przekonać ekologów i udowodnić ,że w odpowiednim czasie można wysłać ileś tam ludzi z kosami i skosić czy też powycinać nie cały areał ptasiego siedliska a tylko barszcz Sosnowskiego no cóż ale może się tam znaleźć jeszcze jakaś śpiąca żaba pod tą rośliną a wtedy to dwa jady na raz.

  6. Niebezpieczne rośliny nad Sanem pisze:

    A ja myślę, że likwidacja tego g… czyt. rośliny powinna być obowiązkiem lokalnych władz w obszarze których ten problem się pojawił. Trzeba nająć człowieka, który zna się na sprawie i problem rozwiąże. Uwierzcie mi, że takich ludzi jest sporo. Mam tutaj na myśli absolwentów szkół rolniczych. Żadnych przetargów, układów, kombinacji po prostu człowiek z łopatą, randapem, workami na śmieci i ubiorem OP1 – kto nie wie to niech się dowie. I oczywiście 2500 min. na rękę lub akordowo.

  7. Zabraknie amunicji na dużego przeciwnika ! pisze:

    Ile by trzeba było wydać pieniędzy na wycięcie tego aby zapobiegawczo nie zakwitło i nie dojrzało. Zwłoka powoduje rozprzestrzenienie się tego w postępie geometrycznym.Ponadto jest właściciel areału i pewnie bierze dotacje po wykoszeniu, wysuszeniu dojrzałego i rozsianiu po areale.

  8. Tylko Antoni! pisze:

    Jego wojska w mig się uporają z barszczem!

  9. z za miedzy pisze:

    Może ugotować barszcz z tego barszczu?

  10. Tomasz-ZAGÓRZANIN pisze:

    Tak, wojska świętego Antoniego z domu Macierewicz w mig zlikwidują to zagrożenie ze wschodu. Proponuję nalot dywanowy z użyciem napalmu.
    W przypadku oporu ze strony barszczu należy użyć punktowo pocisków JASS-ER lub zastosować ostrzał artyleryjski z armatohaubic typu KRAB.

  11. Horst pisze:

    Co ma WOJSKO do barszczu-chwasta?.Wojsko musi się umieć bić i skutecznie bronić!!!.Od zwalczenia /CHEPTY/ są firmy profesjonalne których działaniem jest taka obsługa.Burmistrzowie Gmin winni zadbać o likwidacje szkodnika na swoim terenie!!!.

  12. essa pisze:

    Pieprzyć derkacza, ludzie są ważniejsi. Powinni wyciąć to cholerstwo od razu a nie czaić się bo jakiś ptaszor. Są rzeczy ważne i ważniejsze.

  13. dasek23 pisze:

    Kolejny absurd ptaszek jest najważniejszy.

  14. dafne pisze:

    Proszę zabaczyć ile barszczu sosnowskiego rośnie za marketem Kaufland, w miejscu gdzie kończy się parking i idzie się polną ścieżką wzdłuż brzegu Sanu.
    Jedną największą roślinę już wycięto, reszta rośnie sobie beztrosko nieco poniżej.
    Strach się bać jak te rośliny wydadzą tysiące nasion, które popłyną z nurtem rzeki lub pofruną z wiatrem. Za niedługo będziemy mieć tu inwazję tej niebezpiecznej rośliny i będzie za późno na walkę z nią.
    PROSZĘ JUŻ TERAZ ROZPRAWIĆ SIĘ Z TYM ZAGROŻENIEM!!! PIENIĄDZE JAK TRZEBA SIĘ ZNAJDĄ NA PEWNO.

    • Komentarz dla mądrali pisze:

      Brak elementarnej wiedzy na temat możlieości pozyskanoa środków na zwalczanie, więc proszę się nie wymądrzać.

  15. jaja jak berety pisze:

    Pensionariusz zakładu karnego nie mają co robic.. A od ogladania TV oczy im sie psują i od jedzenia salcesonu brzuchy rosną. Praca z barszczem moze wyjsc im tylko na dobre lol

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.