POLICJA: To funkcjonariusz spowodował kolizję w Nowosielcach

17-05-2017

SANOK, NOWOSIELCE / PODKARPACIE. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie ustaliła, że sprawcą kolizji w Nowosielcach z listopada ubiegłego roku był funkcjonariusz sanockiej komendy. Wniosek o ukaranie w tej sprawie skierowano do Sądu Rejonowego w Sanoku.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 15 listopada 2016 r. w Nowosielcach w powiecie sanockim. Uczestniczyło w nim dwóch kierujących. Za kierownicą Audi A6 siedział Jakub P., policjant Komendy Powiatowej Policji w Sanoku, zaś w Audi A4 mieszkaniec Nowosielec.

Kierujący Audi A4 jechał od strony Sanoka w kierunku Krosna. Z jednej z posesji, zlokalizowanej naprzeciwko punktu aptecznego, wyjechał drugi samochód, marki Audi A6, którym według relacji 29-latka jechał policjant.

Obaj kierujący poruszali się w tym samym kierunku. Na wysokości domu kultury Audi A6 zjechało do prawej krawędzi jezdni, co mogło sugerować, że kierowca będzie się zatrzymywał. W tym czasie kierujący Audi A4 chciał wyminąć Audi A6. Jednak jej kierowca wtedy gwałtownie przyśpieszył i skręcił w lewo. Doszło do zderzenia obu samochodów. Bezpośrednio po tym kierujący A6 nie zatrzymując się ani nie wysiadając z samochodu, wjechał w boczną ulicę, prowadzącą do swojej posesji.

Do Prokuratury Rejonowej w Sanoku trafiły materiały  odnośnie kolizji w Nowosielcach. Zrodziło się podejrzenie, że policjant prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Następnie dokumenty przekazano do Prokuratury Rejonowej w Brzozowie.

pihut

Dwie rozbieżne wersje wydarzeń

Sprawa dotyczyła kilku aspektów, zarówno tego kto był kierowcą Audi A6 – policjant czy jego żona, oraz czy rzeczywiście tego dnia pił alkohol i w chwili prowadzenia pojazdu był pod jego wpływem.

Pojawiły się dwie rozbieżne wersje wydarzeń. Funkcjonariusz utrzymywał, że tamtego dnia nie jechał samochodem, zaś drugi uczestnik kolizji twierdził, że bezsprzecznie widział policjanta. Co ciekawe, jedną jak i drugą wersję potwierdzali świadkowie. Prokuratura, mając do dyspozycji ich zeznania oraz analizując połączenia telefoniczne, musiała ustalić stan faktyczny.

W toku postępowania, na podstawie zebranych dowodów oraz zeznań świadków, prokurator nie miał wątpliwości, że kierującym Audi A6 był policjant sanockiej komendy. Natomiast co do prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości – nie znaleziono na to wystarczających dowodów. Przede wszystkim tuż po zdarzeniu policjanci przybyli na miejsce nie zastali Jakuba P. w domu, a tym samym tego samego dnia nie przebadali go na zawartość alkoholu w organizmie. Dlatego w tej części umorzono postępowanie.

Fałszywi świadkowie

- Co do niektórych świadków zachodzi uzasadnione podejrzenie o składanie fałszywych zeznań. Materiały w tej części wyłączono do odrębnego postępowania – mówił wówczas Zbigniew Piskozub, prokurator rejonowy z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie.

Materiały w tej sprawie otrzymała sanocka prokuratura.

- Jest prowadzone śledztwo z art. 233 par 1 Kodeksu Karnego – poinformowała prokurator rejonowa Izabela Jurkowska-Hanus, szefowa Prokuratury Rejonowej w Sanoku.

Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów. Prokurator prowadzący sprawę zasięgnął opinii biegłego.

W tym wypadku chodzi o przestępstwo dotyczące składania fałszywych zeznań przez świadków zeznających w sprawie oraz te osoby, którym przysługiwało np. prawo do odmowy zeznań albo nie udzielania odpowiedzi na pytania. Nie skorzystały one jednak z tego uprawnienia i zeznawały fałszywie.

Zgodnie z kodeksem karnym za składanie fałszywych zeznań grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Natomiast osobom, które nie skorzystały ze wspomnianego przywileju i w zeznaniach minęły się z prawdą, grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Policjant był sprawcą kolizji. Rzeszowska komenda skieruje do sądu wniosek o ukaranie

Należało również ustalić, który z uczestników zdarzenia był sprawcą kolizji. Tą kwestią zajął się Referat d/s Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, który na podstawie dostępnych materiałów potwierdził winę funkcjonariusza.

- Na podstawie zebranego materiału dowodowego policjanci zdecydowali się na skierowanie wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Sanoku, na podstawie art. 86 kodeksu wykroczeń, czyli spowodowania zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego – precyzuje komisarz Adam Szeląg, rzecznik prasowy KMP w Rzeszowie.

Paulina Ostrowska


ZOBACZ TAKŻE:

Czy świadkowie składali fałszywe zeznania w sprawie policjanta z Nowosielec? Na razie nikomu nie postawiono zarzutów

NOWOSIELCE: Policjant: Nie piłem i nie jechałem. Prokuratura: Na pewno kierował funkcjonariusz

„Policja w policji” bada okoliczności kolizji, w której mógł uczestniczyć sanocki funkcjonariusz

Czy nietrzeźwy policjant uciekł z miejsca kolizji? Jest postępowanie pod nadzorem prokuratury (ZDJĘCIA)

NOWOSIELCE: Sprawa sanockiego policjanta pod lupą prokuratury i BSW

Komentarzy: 48 do “POLICJA: To funkcjonariusz spowodował kolizję w Nowosielcach”

  1. Mario pisze:

    I taki funkcjonariusz peľni nadal sluzbe.??????????????????????????

  2. .. pisze:

    przyszla kryska na matyska

  3. MB pisze:

    taki glina jak nie ma nic na sumieniu to się przed swoimi nie ukrywa do dnia następnego,funkcjonariusz powinien być czysty jak łza a tu śmierdzi na odległość

  4. News Nowosielce pisze:

    Nosił wilk (popierdowka a nie Wilk

  5. bonifacy pisze:

    a ja Panów Policjantów lubię , bo ja jestem samotny i jak pije piwo pod sklepem i oni dają mi mandat to jedynie z nimi mogę pogadać a tak to z nikim …czasem specjalnie coś narozrabiam żeby mnie wzięli na komendę to się wygadam wtedy

  6. Haha pisze:

    Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Wreszcie!

  7. Junak pisze:

    No panie P. teraz to już nawet wujek z ministerstwa nie pomoże. A tyle razy ci mówili, że funkcjonariuszem się bywa a człowiekiem jest się cały czas… Dobrze ci się teraz z ludźmi będzie żyło…

    • Jaga pisze:

      Brawo Junak! Popieram!

      • Anonim pisze:

        Pięknie sformułowane ten mały krasnal na kompleks mniejszości dlatego tak traktował ludzi , jak starci posadę to jest kilku ,którzy mu ręcznie wytłumaczą krzywdę ludzi . Jesteś zwykły SZON

    • Sqnek pisze:

      Zbiera papiery na emeryturę dziad jeden. W takich przypadkach policja pokazuje jak należy postępować gdy się chlapnie i spowoduje kolizje

  8. Tip pisze:

    Wreszcie!!!!! tylko zastanawia jezeli nie ma dowodow na to ze pan p spozywal alkohol w tym dniu to dlaczego zbiegl z miejsca kolizji

  9. rsa pisze:

    bóg jednak istnieje

  10. obserwator pisze:

    Proste pytanie czego jak jest wszystko jasne On nie jest zawieszony.

  11. Elektryk pisze:

    Brawo w końcu sprawiedliwość w końcu to pies jest na straconej pozycji!
    ZAWSZE I WSZĘDZIE POLICJA J**** BĘDZIE

  12. ............. pisze:

    Hymmm… Podobno pan P. odgrażał się, że „załatwi” wszystkich „fałszywie zeznających” oraz tych co go „pomawiają” :-) :-) :-) Ciekawe co z tego wyjdzie :-) ?

  13. Wróciła mi wiara.... pisze:

    ….w sprawiedliwość.

    • Grzesiek pisze:

      jaka sprawiedliwość ?
      Że po pijaku nie mają dowodów bo uciekł.
      Że uciekł z miejsca wypadku – nieważne.
      dostanie 250zł mandatu i 6 pkt karnych.
      Ciekawe ile Ty byś dostał za taki numer ?

      • Antek pisze:

        art 271 kk (poświadczenie nieprawdy)od 3 miesięcy do 5 lat
        art 145 kk (ucieczka z miejsca wypadku – zdarzenia) od roku do 10 lat

      • Sqnek pisze:

        Kodeks Karny zrównuje sprawców uciekających z miejsca zdarzenia z osobami pozostającymi w chwili wypadku w stanie nietrzeźwym. Sąd skazując sprawcę, który zbiegł z miejsca zdarzenia, jest zobligowany do wymierzenia kary pozbawienia wolności w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę, do górnej granicy tego zagrożenia również zwiększonego o połowę. Np. w sytuacji kiedy następstwem wypadku jest śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu innej osoby, a sprawca znajdował się w stanie nietrzeźwości lub zbiegł z miejsca zdarzenia, dolna granica kary pozbawienia wolności wynosi 1 rok, a górna – 12 lat pozbawienia wolności.

      • Sqnek pisze:

        ąd Najwyższy wyjaśnił, że zapisane w umowie ubezpieczenia słowo „zbiegł”, którego synonimem może być słowo „uciekł”, zostało użyte celowo, żeby nie każde oddalenie się kierowcy z miejsca wypadku, czasami usprawiedliwione okolicznościami, powodowało utratę ochrony ubezpieczeniowej. Aby można było uznać, że kierowca zbiegł, należałoby wykazać, że szybko, chcąc być niezauważonym, opuścił miejsce wypadku bez zamiaru powrotu. Tylko takie zachowanie daje się określić jako ucieczka z miejsca wypadku. Nie wystarczy więc samo odjechanie. Celem kierowcy musi być uniknięcie odpowiedzialności. Jeśli na przykład sprawca oddalił się, żeby wezwać pomoc, nie można mu zarzucać ucieczki z miejsca zdarzenia.

    • Grzesiek pisze:

      Ucz się od policjanta.
      jakby co to spadać. jak wytrzeźwiejesz to jakoś to wyjaśnisz.
      Ręka rękę myje.

  14. xxxx pisze:

    I co sie cieszycie ze zostanie ukarany.Jak znam zycie to skonczy sie na naganie i to wszystko.Co mu zrobią >? NIC

  15. Stalin pisze:

    Zamknąć,osądzić,rozstrzelać.Świadków dających fałszywe alibi do gułagu.

  16. Obiektywny pisze:

    Od samego początku to był? czy jeszcze jest? tylko policjantem a do honoru i ludzkiego podejścia do sprawy bardzo daleko.W tym zawodzie u nas tak przeważnie jest.

  17. aa pisze:

    czytajcie ze zrozumieniem. Ukaranie za spowodowanie kolizji czyli mandat 200 zł i do roboty. Świadkowie tylko będą mieli po wyroku w razie jakby sprawa nabrała rozpędu

  18. Icek pisze:

    A co się dziwicie, kto porządku w komendzie będzie pilnował?. Nie widzieliście jak komendanci wystrojeni w mundury jajka na rynku święcili.

  19. miki pisze:

    A ja już myślałem, że to kosmici spowodowali ten wypadek ;)

  20. Prolog pisze:

    Gość dostanie mandat,rozmowę ostrzegawczą w pracy i dalej będzie kowboy na drodze.Gdyby go chcieli złapać po alkoholu miałby pozamiatane.Najwyżej bliscy dostaną za fałszywe zeznania w zawiasach.Policjant uczy jak uniknąć kary,przecież to kura znosząca złote jajka,mandaty…

  21. Cegia pisze:

    No to dupa zbita…

  22. sanok pisze:

    coś tu nie tak audi a 4 wyprzedza na skrzyżowaniu i linii P-4 gdzie definicja linii znak rozdziela pasy ruchu o kierunkach przeciwnych i oznacza zakaz najeżdżania przejeżdżania przez tę linię a gdzie wyprzedzac

  23. hedon pisze:

    Pijany niebieski skurvel, chamidło powinno już nie pracować, po co komu taki policjant. Buraki w Nowosielcach wyrywać to dla niego odpowiednie zajęcie.

  24. jas pisze:

    Czy policjant składający fałszywe zeznania to wiarygodny policjant?, a co z jego żoną która to niby kierowała?

  25. Ktoś pisze:

    Zona chciała chronić swojego kochanego funkcjoniarusza i tego tak skłamała haha wsadzic ich obydwoje

  26. .. pisze:

    kolizja kolicją
    a oddalenie sie z miejsca kolizji?

  27. R67 pisze:

    Ludzie to jest kpina z nas obywateli! 15 minut temu widziałem owego „stróża prawa” za kierownicą radiowozu na Olchowcach. Żyje, pracuje, i śmieje się nam wszystkim w TWARZ.CHORY KRAJ, CHORE PRAWA, OBYCZAJE.

  28. Kierowca pisze:

    To nie jest normalne. Mój wujek starszy człowiek zarysował inny samochód. Nie zauważył tego i dojechał do domu. Po dwóch godz. przejechali policjanci i stwierdzili, że z monitoringu wynika że on zarysował tamten samochód i uciekł z miejsca zdarzenia.Wujek tego nie wykluczył poddał się badaniu które
    stwierdziło 0,00 i sprawa została wyjaśniona…. po dwóch miesiącach otrzymał pismo z firmy ubezpieczeniowej, że musi zapłacić 1450 zł zwrotu kosztów naprawy,gdyż uciekł z miejsca zdarzenia.Każdy kto oddala się z miejsca zdarzenia jest traktowany jakby był pod wpływem alkoholu.
    Dopiero Sąd uznał roszczenie firmy jako bezpodstawne. Jak to wszystko ma się w przypadku Jakuba P. proszę aby każdy odpowiedział sobie na to pytanie sam…..

  29. tdm pisze:

    Żadnej sprawiedliwości niema .Kiedyś popełniłem wykroczenie drogowe to mnie milicja naciągała jak pies padlinę.Blache sprawy się ciągną miesiącami bo coś muszą robić.Nie mam zaufania do milicji, jak widzę jaka sprawiedliwość mamy w tym chorym kraju!!

  30. WSTYD pisze:

    Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegać dyscypliny służbowej oraz wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnic związanych ze służbą, honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowe. Jakub pamiętasz to jeszcze ???

  31. RKR pisze:

    Jak czytam te komentarze to myślę ,że to tylko fikcja ale rzeczywistość jednak budzi do świadomości jak Stróż prawa mógł zrobić coś takiego ,ale z drugiej strony to codzienność(lekarz ,policjant kler, czy urzędas )to ta sama elita co w filmie Barei jedno wielkie matactwo . A pan policjant jeszcze pisał na Sanockim portalu ,że rozliczy się z tymi co przedstawiają jego nienaruszoną mość przed sądem życzę mu aby trafił do Seminarium w ŁUPKOWIE i zadawał sobie każdego ranka pytanie dlaczego wypadają zemnie całe ziemniaki:

  32. Autor pisze:

    Do policji to już idą najwięksi u cioci wykształceni pracują w większych firmach A reszta za granicą stażyści ludzie z chorą psychiką taka Leska jak i sanoka policja nowi komendanci A co anonimowi każdy wie co robili

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.