SANOK: Sarny coraz bliżej domów i bloków. Na Kiczurach są regularnymi gośćmi (ZDJĘCIA)

10-04-2017

SANOK / PODKARPACIE. Od naszego Czytelnika otrzymaliśmy zdjęcia saren wykonane z okna bloku przy ul. Sadowej w Sanoku. Jak relacjonują mieszkańcy Kiczur, taki widok nie jest wcale rzadkością. Sarny i lisy to stali bywalcy tego osiedla. – Sarny w dużej mierze przestały być zwierzętami leśnymi, polnymi. Zanikł u nich naturalny strach przed ludźmi – mówi Edward Marszałek z RDLP w Krośnie.

ts

- Zdjęcia wykonałem z okna mojego mieszkania w bloku przy ul. Sadowej 34. Takie sytuacje zdarzają się w miarę regularnie. Bywa i tak, że sarny czy lisy spacerują tuż przed naszymi klatkami – opowiada nasz Czytelnik, autor zdjęć.

Zwierzynę można podziwiać z odległości od 50 do 100 m. Porusza się ona po łące niedaleko zabudowań.

- Jestem emerytem, mam więc trochę wolnego czasu. Pasjonuję się przyrodą, jeżdżę po okolicy i robię zdjęcia – mówi nasz rozmówca.

O podobnych przypadkach pisaliśmy tutaj: Leśnicy odradzają dokarmiania dzikiej zwierzyny. Sarny przy ulicy Matejki w Sanoku i tutaj: Dzika zwierzyna w centrum Sanoka. Sarna wbiegła pod koła osobówki.

Co powoduje, że sarny podchodzą coraz bliżej budynków mieszkalnych między innymi w Sanoku?

- Sarny w dużej mierze przestały być zwierzętami leśnymi, polnymi. Zanikł u nich naturalny strach przed ludźmi – mówi Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. – Nie mają powodów, aby się bać. Nie ma błąkających się po ulicach psów, a i przecież nikt do nich nie będzie strzelał. Przeprowadzkę saren do miasta wspomagają mieszkańcy dokarmiający zwierzynę. To właśnie sposobność żeru powoduje, że sarny, lisy czy zające coraz częściej spotykane są na terenie miast.

Ważnym czynnikiem jest również zwiększająca się z roku na rok liczebność saren, ale także wilków czy jeleni. Populacja tych pierwszych na terenie RDLP w Krośnie przekroczyła 40 tys. osobników.

Leśnicy apelują, aby nie dokarmiać saren. Aktualnie, mogą one spokojnie bytować na łąkach, gdzie mają dostęp do świeżej trawy.

Foto: materiały nadesłane

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.