SANOK: Zepsute światła. Dwie osoby w szpitalu po groźnej stłuczce na największym skrzyżowaniu w mieście (ZDJĘCIA)

21-04-2017

SANOK / PODKARPACIE. Do groźnej stłuczki doszło wczoraj na jednym z największych skrzyżowań w Sanoku. Wyjeżdżający z ul. Mickiewicza od strony Sanu kierowca Rovera, nie ustąpił pierwszeństwa kierującemu Skodą, który jechał ul. Staszica w kierunku ul. Królowej Bony. W wyniku zderzenia pojazdów, dwie osoby trafiły do szpitala. Wiadomo, że w tym czasie nie działała sygnalizacja świetlna.

Policjanci prowadzili czynności na miejscu wypadku drogowego, do jakiego doszło wczoraj po godz. 17, w Sanoku na skrzyżowaniu ul. Staszica z ul. Mickiewicza.

Z ustaleń policjantów wynika, że 30-letni mężczyzna, wyjeżdżając z ul. Mickiewicza od strony Sanu nie ustąpił pierwszeństwa kierującemu samochodem marki Skoda, który jechał ul. Staszica, w kierunku ul. Królowej Bony.

W wyniku zderzenia pojazdów do szpitala trafiły dwie osoby ze skody, 35-letni kierujący oraz pasażerka. Po zbadaniu ich przez lekarza okazało się, że kobieta nie doznała żadnych obrażeń natomiast mężczyzna potrzebował pomocy medycznej.

Policjanci zbadali stan trzeźwości kierujących. Urządzenie kontrolno-pomiarowe wykazało, że w chwili zdarzenia byli trzeźwi. W sprawie jest prowadzone postępowanie.

Z nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy wynika, że podczas zdarzenia na skrzyżowaniu nie funkcjonowała sygnalizacja świetlna. Paliło się jedynie pulsacyjne światło koloru żółtego. Wiadomo, że około 1,5 godziny przed stłuczką, ruchem kierowali policjanci, co znacząco ułatwiało i porządkowało poruszanie się pojazdów i opuszczanie skrzyżowania. Mimo godzin szczytu, nie tworzyły się korki.

Do sprawy wrócimy.

Foto: materiały nadesłane

Foto: KPP Sanok

Foto: Pomoc Drogowa Pilch Sanok

źródło: Red., KPP Sanok

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.