Wilki rozszarpały jałówkę. „Podchodzą coraz bliżej i szukają łatwego pożywienia” (ZDJĘCIA, FILM)

01-06-2017

NADOLANY / PODKARPACIE. W Nadolanach w gminie Bukowsko zaatakowały wilki. Tym razem ich ofiarą padła kilkumiesięczna jałówka, pasąca się zaledwie 200 metrów od zabudowań. – Wilki podchodzą coraz bliżej. Szukają łatwego pożywienia – mówi Jan Królicki, który pomaga żonie w prowadzeniu gospodarstwa.

Jak relacjonuje mieszkaniec Nadolan do ataku wilków doszło  w nocy z wtorku na środę. Zwierzęta pasły się na łące w odległości około 200 metrów od gospodarstwa. Z uwagi na bardzo dobrą pogodę były tam pozostawione na noc.

- Przyszedłem do nich popołudniem we wtorek, sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Kiedy ponownie zajrzałem tam rano około 7, jedna z jałówek już była martwa – mówi Jan Królicki i wskazuje na miejsce gdzie ją znalazł. – Widać, że zwierzę walczyło z napastnikami, pewnie się broniła. Specjaliści, którzy przyjechali na miejsce, aby ustalić co się stało stwierdzili, że atakowały przynajmniej dwa wilki – precyzuje.

To nie pierwszy przypadek ataku wilków w Nadolanach.

- U sąsiadów wilki zagryzły psa. Podeszły na podwórko i po prostu rozprawiły się z nim – kontynuuje nasz rozmówca. – Ludzie boją się o to, co będzie dalej. Według mnie wilki nie powinny podchodzić tak blisko zabudowań – zaznacza.

W tej kwestii uspokaja Łukasz Lis, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

- Wilki są drapieżnikami i polują. Z uwagi na to, że to bardzo inteligentne i podstępne zwierzęta, na swoje ofiary wybierają łatwą zdobycz, a jałówka pozostawiona na łące zdecydowanie do takich należy. Ludzie nie powinni obawiać się wilków, nic im nie grozi – podkreśla.

Gospodarz z Nadolan już wie, że z tytułu straty nie przysługuje mu rekompensata. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody Skarb Państwa odpowiada za starty wyrządzone przez wilki w pogłowiu zwierząt gospodarskich, ale należy spełnić określone warunki, o czym mówi art. 126 ustawy.

- Odszkodowanie nie przysługuje wówczas, gdy gospodarz pozostawi zwierzęta bez opieki od zachodu do wschodu słońca - wyjaśnia Łukasz Lis.

Tak było w opisywanym przypadku.

Uwaga!! Drastyczne zdjęcia.
Klikając potwierdzasz zgodę na wyświetlenie treści.

 

 

 

Komentarzy: 12 do “Wilki rozszarpały jałówkę. „Podchodzą coraz bliżej i szukają łatwego pożywienia” (ZDJĘCIA, FILM)”

  1. FjutekFilutek pisze:

    Wilki na tory!!!

  2. K pisze:

    Tragedia będzie jak wilki zrobią coś dziecku bawiacemu się koło domu.

  3. ztrzech pisze:

    Widziałem dwa wilki na początku listopada około godz.20 na drodze wiodącej z Woli Sękowej na Mroczkówki.Po prostu stały sobie i dopiero ustąpiły przed samochodem,najbliższy dom był w odległości 50 m.Widocznie oswoiły się na tym terenie bo do miejsca obecnego wydarzenia jest kilkaset metrów

  4. Obserwator pisze:

    Ja dzisiaj spotkałem całą watache około 30 m od siebie było ich 9lub 10 żadnej agresji wobec mnie wydarzylo to się w lesie około godziny 18

  5. Państwo w państwie pisze:

    Budynki budynkami a dalej łąki lasy i wolna przestrzeń i co tu ma odległość od zabudowań.Chronimy i polujemy skutki nas nie interesują nic się nie należy za straty,nawet wilk nie jest winny.to pewnie koty zagryzły.Przy krowach ma być pastuch śpiewać lub grać na fujarce i basta.Dobrze że w nocy nie chodzą złodzieje po wilkach coś pozostało a po złodziejach to i śladu nie ma przykład idzie od góry.O taką demokrację i prawo się walczy.

  6. Jak w PO pisze:

    Spece obejrzeli,policzyli zęby i orzekli ,że ich było dwóch.Wszystko zgodnie z dotychczasowym prawem Dudki i Kijowskiego.

  7. rolnik pisze:

    Wilki są coraz agresywniejsze i dosłownie bezczelne. Dobrze wiedzą że im człowiek nie zagraża. Wilk musi być zwierzęciem dzikim i muszą zostać przywrócone polowania na nie. Oczywiście w racjonalny, planowy sposób, tak jak było do roku 1998. W oznaczonym rejonie można było odstrzelić najwyżej dwa lub trzy wilki. W tamtych latach jak wilk zobaczył człowieka to uciekał, że mało nóg nie połamał a dzisiaj obserwuje i kalkuluje czy już atakować czy jeszcze nie. Do ataków na ludzi już bardzo blisko. Strach nawet wypasać bydło i owce, bo przed watahą kilkunastu wilków nie ma obrony a takie watahy już obserwujemy. Tych co chcą chronić wilki i niedźwiedzie zapraszam na pastwiska nocą.

    • Ktoś pisze:

      100%racji. Durni ekolodzy z Warszawy każą żyć nam z wilkami. Odłowmy z50 i wpuśćmy do stolicy przecież to niegroźne zwierzątka.

  8. Gołota pisze:

    Wilk też człowiek i musi coś jeść.

  9. piotrek pisze:

    Jak zjadły jalówke jak jalówka żyje.

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.