Wypadek sanoczanina Witolda Mazura. Trener kadry w ciężkim stanie, ale „czuje się coraz lepiej” (ZDJĘCIA)

12-05-2017

SANOK / PODKARPACIE. Pochodzący z Sanoka, wielokrotny medalista mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim, a obecnie trener reprezentacji Witold Mazur został potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Ma złamaną miednicę, siedem żeber oraz opuszczone płuco. Lekarze oceniają jego stan jako ciężki, ale stabilny. – Dzisiaj trener czuje się już lepiej – mówi Ewa Białkowska z Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w środę. Trener kadry narodowej mężczyzn Witold Mazur uległ nieszczęśliwemu wypadkowi podczas jazdy rowerem. Został potrącony przez samochód.  Trener reprezentacji Polski łyżwiarzy szybkich przebywa w szpitalu w Polanicy-Zdroju. Jego stan jest ciężki, ale stabilny. Szkoleniowiec ma liczne obrażenia. Doszło do złamania miednicy oraz siedmiu żeber. Niestety wypadek spowodował również opuszczenie się płuca.

- Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia! – piszą na swojej stronie internetowej przedstawiciele Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego wraz całą łyżwiarską rodziną.

2- Nie chcemy podawać szczegółów dotyczących stanu zdrowia Witolda Mazura, ale mogę powiedzieć, że dzisiaj czuje się lepiej niż po samym wypadku. Obrażenia są jednak na tyle rozległe, że musi on cały czas leżeć. Jest przygotowywany do operacji. Dzisiaj lekarze podejmą decyzję, kiedy się ona odbędzie – relacjonuje Ewa Białkowska, odpowiedzialna za szkolenie w PZŁS.

Kilka dni temu, polscy panczeniści zakończyli zgrupowanie w Hiszpanii. Kolejne jest zaplanowane na drugą połowę maja. Niemal pewne jest, że były reprezentant Zrywu Sanok nie weźmie w nim udziału.

- Podejrzewam, że przez najbliższe trzy tygodnie, trener Mazur będzie przebywał w szpitalu – dodaje nasza rozmówczyni.

Witold Mazur urodził się w Sanoku, w maju skończył 44 lata. Jest wychowankiem Zrywu. Jeździł również w barwach Górnika Sanoka czy SMSu Zakopane. Jako panczenista SKŁ Górnika zdobył dwa srebrne i jeden brązowy medal mistrzostw Polski. Ogólnie ma ich w swoim dorobku aż 25, ale tylko jeden złoty – zdobyty na dystansie 5000 metrów podczas Mistrzostw Polski w Łyżwiarstwie Szybkim na Dystansach, które odbyły się w Warszawie w 2007 roku.

 1

Źródło: Red., PZŁS

Foto: Tomasz Sowa

Komentarzy: 10 do “Wypadek sanoczanina Witolda Mazura. Trener kadry w ciężkim stanie, ale „czuje się coraz lepiej” (ZDJĘCIA)”

  1. ja pisze:

    Szybkiego powrotu do zdrowia życzę Panu Witoldowi.

  2. Znajomy pisze:

    Zdrowia

  3. Zdrojowo pisze:

    A czyja wina roweru? czy samych pedałów.

  4. Do Zdrojowego pisze:

    Zdrojowy- to miało być śmieszne? Tępaku , jak nie wiesz co napisać to nie pisz matole.
    Witkowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

  5. Zarząd trenerzy..... pisze:

    Zarząd trenerzy i wszyscy związani z Sanockim Klubem Łyżwiarskim „Górnik” trzymają kciuki o szybki powrót do zdrowia.

  6. Osiedle Błonie pisze:

    powrotu do zdrowia życzymy

  7. anka pisze:

    Szybkiego powrotu do zdrowia.

  8. no tak pisze:

    Pan Witold mial byc na jednej z Olimpiad Zimowych i dzieki ogromnemu pechowi (albo celowo) odpadl z kadry na igrzyska.
    Powrotu do sprawnosci sprzed!

  9. młody jan pisze:

    A co to za określenie „doszło do opuszczenia płuca”? Opuszczona to może być: żona, nos na kwintę albo spodnie… a tutaj pacjent ma ODMĘ opłucnową (łac. pneumothorax).

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.