Dziś mija 23 lata od wypadku autokaru z hokeistami

23-01-2018

SANOK / PODKARPACIE. Dziś mija 23 lata od tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły sanockim środowiskiem sportowym. Wracający z meczu w Sosnowcu hokeiści STSu mieli wypadek, w którym zginął jeden z najbardziej utalentowanych wychowanków Piotr Milan. Nie przeżyli również podróżujący z drużyną Izabela Suska i Tomasz Och.

Piotr Milan urodził się 24 sierpnia 1971 roku. Był wychowankiem sanockiego klubu hokejowego. Zaczynał jeszcze w Stali, później reprezentował barwy STSu. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował w wieku 16 lat. Był uważany za jednego z najlepszych zawodników klubu z grodu Grzegorza. Grał w nim przez całą karierę z wyjątkiem 1994 roku, kiedy rozpoczął studia na krakowskim AWFie i grę w Cracovii. Co ciekawe, pierwszy pojedynek w zespole „Pasów” Piotr Milan rozegrał… w Sanoku, z STSem. Był remis 1:1, a autorem bramki dla przyjezdnych był właśnie on. Przygoda z klubem ze stolicy Małopolski nie trwała jednak długo. Kłopoty organizacyjne sprawiły, że zawodnik wrócił do STSu.

Z Sanokiem, Torsanem i kibicami pożegnał się 20 stycznia 1995 roku. STS grał z Cracovią, a Piotr Milan i w tym spotkaniu zdobył bramkę. Dwa dni później, sanoczanie rywalizowali na wyjeździe z SMSem Sosnowiec. Wygrana 6:1 była również zasługą hokeisty grającego z nr 7. Strzelił on dwa gole, a niedługo po zakończeniu meczu, zespół udał się w drogę powrotną do Sanoka.

20 km od celu, w miejscowości Gniewoszówka niedaleko Rymanowa doszło do wypadku. Uderzony silnym podmuchem wiatru autobus przewożący drużynę wpadł w poślizg na oblodzonej drodze. Kolejny podmuch sprawił, że pojazd stoczył się ze skarpy i przewrócił na dach. Zginęły trzy osoby, które wypadły z rozbitymi szybami i zostały przygniecione przez autobus. Śmierć poniósł Piotr Milan oraz Izabela Suska i Tomasz Och – podróżujący wraz z zespołem.

Piotr Milan został pochowany 25 stycznia 1995 roku na Cmentarzu Centralnym w Sanoku. Nabożeństwo żałobne odprawił ks. prałat Adam Sudoł. Swojego ulubieńca żegnał tłum sanoczan. Na trumnie, obok kwiatów położono meczową koszulkę zawodnika.

Sanocki klub na zawsze zastrzegł nr 7, z którym grał Piotr Milan. W Torsanie zawodnika upamiętniono tablicą z numerem, krzyżem oraz stale palącą się świecą. W Arenie pod zadaszeniem umieszczono z kolei banery „Legendy Sanockiego Hokeja” przypominające Piotra Milana oraz Jana Paszkiewicza (nr 17).

Foto. Tomasz Sowa IMG_4907

Foto: Tomasz Sowa

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.