Policjant z leskiej komendy wjechał do rowu i uderzył w przepust. Sprawą zajęła się prokuratura

05-01-2018

POWIAT LESKI / PODKARPACIE. We wtorek 2 stycznia w Nowosiółkach doszło do kolizji drogowej. Kierującym pojazdem, który wylądował w przydrożnym rowie, był policjant z leskiej komendy. Kiedy służby interweniowały na miejscu zdarzenia, nie zastały tam funkcjonariusza. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Lesku.

Jak informuje leska policja do kolizji doszło w Nowosiółkach 2 stycznia w godzinach popołudniowych. Samochód osobowy wjechał do rowu i uderzył w przepust.

- Rzeczywiście, kierującym pojazdem, który uczestniczył w kolizji i wjechał do rowu, był funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Lesku. Z uwagi na to, że sprawa dotyczy policjanta, materiały przekazano do leskiej prokuratury – mówi asp. sztab. Katarzyna Fechner, rzecznik prasowy KPP w Lesku.

Jak dodaje pani rzecznik w związku z wtorkowym zdarzeniem nikt nie ucierpiał.

- Materiały w tej sprawie wpłynęły do Prokuratury Rejonowej w Lesku celem ich dalszego rozpatrzenia – informuje prokurator Maria Chrzanowska, Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej w Lesku.

Więcej informacji w tej sprawie niebawem.

Clipboard01951

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

krochmalson2018-03-22 22:23:27
0 0
Zaraz, zaraz - czegoś tu nie rozumiem : kierowca samochodu ( policjant x Leska ) przy dobrych warunkach pogodowych ( tego dnia nie było ani śniegu, ani lodu na asfalcie ) wjechał do rowu i uderzył w przepust, a służby interweniujące na miejscu zdarzenia jego nie zastały ? Czy to znaczy, że po spowodowaniu kolizji kierowca ( policjant ) teleportował się do innego wymiaru czasoprzestrzennego ? Poza tym, jeśli była to kolizja drogowa, to dlaczego kierowca ( policjant ) nie dostał mandatu i przysłowiowego opierniczenia przez swojego szefa, a sprawa trafiła do prokuratury w Lesku ? Czyżby chodziło tu o coś więcej ?... Ciekawe.