REKLAMA
REKLAMA

WŁADZA NA PÓŁMETKU: Już nie ma granatu w szambie, jest spokój i zgoda (FILM)

WŁADZA NA PÓŁMETKU: Już nie ma granatu w szambie, jest spokój i zgoda (FILM)

LESKO24.PL / PODKARPACIE. W poprzedniej kadencji w Radzie Powiatu Leskiego iskrzyło, a czasami było wręcz wybuchowo. Dzisiaj to gremium przypomina kółko wzajemnej adoracji. Radni zgodnie głosują nad propozycjami zarządu, nie słychać kłótni i utyskiwań. Nuda? Nie! Widać, że przypadku powiatu leskiego sprawdza się powiedzenie: Zgoda buduje.

Dorota Mękarska

W ostatnich wyborach samorządowych KW Prawo i Sprawiedliwość wprowadził do Rady Powiatu Leskiego 5 radnych, KWW Partnerstwo Dla Powiatu 4 osoby. Lider tego ugrupowania Marek Pańko zrezygnował jednak z mandatu i na jego miejsce wskoczył Paweł Kusal. KW Polskie Stronnictwo Ludowe otrzymał 4 mandaty. KWW Powiat Nasza Wspólna Sprawa zdobył jeden mandat, a KWW Razem Do Samorządu wprowadził 1 radnego.

Rada nie jest ani wasza ani nasza, tylko wspólna

maleckiChoć mandaty rozłożyły się dość równomiernie, szybko okazało się, że radni nie chcą dzielić się na opozycję i koalicję, ale nastawiają się na wspólne działanie. – Bardzo dobrze nam się współpracuje – podkreśla Marek Małecki, przewodniczący Rady Powiatu Leskiego (PiS). – Dlatego nazywam radę „moją radą”, bo nie ma w niej podziału. Sytuacja jest bardzo pozytywna.

To nowość w powiecie leskim, bo w poprzedniej kadencji dochodziło do ostrych spięć. Odzwierciedleniem ówczesnej sytuacji były słowa byłego radnego Roberta Petki, który mówił wręcz o „granacie w szambie”.

W tej kadencji nie obyło się jednak bez perturbacji. Krytycznym momentem było odwołanie Wiesława Kuzio (KWW Powiat Nasza Wspólna Sprawa) ze stanowiska wicestarosty, ale nawet w tak drażliwej sytuacji Rada Powiatu Leskiego zachowała spokój. Obowiązki wicestarosty przejął na siebie przewodniczący Rady Powiatu, który codziennie stawia się w pracy o godz. 8. Marek Małecki z tego względu otrzymał podwyższoną dietę. To chyba pierwszy taki przypadek w naszym regionie, żeby osoba sprawująca praktycznie obowiązki wicestarosty pracowała za tak niewygórowaną kwotę.

Zapytany o podsumowanie dwóch lat kadencji Marek Małecki bez cienia namysłu mówi o pieniądzach.
– Ustabilizowaliśmy finanse powiatu. Wypracowaliśmy nadwyżkę operacyjną w kwocie 2,4 mln zł. Odzyskaliśmy zdolność kredytową – wymienia po kolei.

Jednak zarząd i radni zajmowali się nie tylko uzdrowieniem sytuacji ekonomicznej powiatu. Do sukcesów połowy kadencji przewodniczący zalicza również zmodernizowanie trzech dróg: w miejscowości Rybne, w Wołkowyi i Zwierzyniu. – Dofinansowaliśmy oświatę poprzez dodanie zajęć pozalekcyjnych – dodaje szef rady.
– Podpisaliśmy umowę na termomodernizację budynków oświatowych, na co zdobyliśmy 5,5 mln zł i zapewniliśmy pieniądze na wkład własny. Osiągnęliśmy też sukces inwestycyjny. Za 18 mln zł będzie budowana nowa komenda policji. Zadanie ma rozpocząć się w I kwartale 2017 roku. Jeździliśmy w tej sprawie ze starostą do ministra MSWiA. Pomogli nam w tym posłowie Bogdan Rzońca i Andrzej Matusewicz.

Zielone światło dla Bieszczadów

kusalPaweł Kusal (KWW Partnerstwo dla Powiatu) uznawany jest za człowieka lewicy, wiec do Prawa i Sprawiedliwości jest mu raczej daleko, ale i on w pozytywnych słowach wypowiada się o pracy obecnego zarządu powiatu. – Zarząd dobrze się sprawuje – ocenia radny. – Dzięki temu, że jest z PiS, a władzę w województwie również sprawuje to ugrupowanie, Bieszczady mają zielone światło. To czuć. Przez kilka kadencji nie mogliśmy ruszyć z budową komendy policji, a teraz mamy obiecane, że prace budowlane wystartują na początku roku. Otrzymaliśmy pieniądze z „powodziówki”, których inni nie dostają, a my dostaliśmy. Możemy dzięki temu dużo w tej kadencji zdziałać. Tylko musi być zachowany jeden kierunek, jeden cel i wspólny głos. W każdym zdrowym układzie musi być jednak lewa i prawa noga, dlatego dalej będą w opozycji, bo widzę w tym interes naszego społeczeństwa.

Radny ma nadzieję, że nie tylko problem komendy policji w tej kadencji zostanie rozwiązany, ale również sprawa ronda w Lesku.

Idziemy w dobrym kierunku

krajewski– Ja nie jestem w żadnej opozycji – zastrzega się Franciszek Krajewski (KWW Razem do Samorządu). – Jestem bezpartyjny i pozostanę bezpartyjny, ale u nas nie ma rozgraniczenia na PiS i resztę.

Dla Franciszka Krajewskiego obecna kadencja nie jest pierwszą. Radny minione 2 lata ocenia bardzo pozytywnie.
– Idziemy w dobrym kierunku – mówi samorządowiec. – Zadłużenie spadło, nie ma rozrzutności, budżet trzymany jest w ryzach. Ściągamy pieniądze z zewnątrz na inwestycje, a my robimy tylko dokumentację.

Radny oczekuje, że następne dwa lata upłyną w takiej samej atmosferze. Liczy na to, że władzom powiatowym uda się utrzymać infrastrukturę drogową i mostową w dobrym stanie. – Mamy 147,5 km dróg, z czego wyremontowano 140 km. Jeśli dobrze pamiętam na terenie powiatu jest 36 obiektów mostowych, z czego 11 drewnianych. Musimy je remontować. Są już porozumienia z nadleśnictwami i mam nadzieje, że uda się to zrobić.

Powiat odzyskał oddech

owsianikRyszard Owsianik (KWW Partnerstwo dla Powiatu) tak samo jak Krajewski sprawował obowiązki radnego w poprzedniej kadencji, jednak nie zamierza porównywać jej z obecną. – To co było minęło – mówi krótko. – Teraz powinni wszyscy brać z nas przykład.

Radny zwraca uwagę na fakt, że samorządy funkcjonują w brutalnej rzeczywistości ekonomicznej. – Animozje nie mają racji bytu – podkreśla. – Uważam, że trzeba jeszcze trochę poczekać z oceną, ale na tle innych powiatów nie wypadamy najgorzej – ocenia 2 lata kadencji. – Zawsze ktoś może powiedzieć, że można było zrobić więcej, ale sytuacja była jaka była. Teraz po działaniach zarządu i rady, powiat odzyskał oddech.

Według radnego w radzie osiągnięto wysoki stopień porozumienia , co przekłada się na pełny komfort pracy starosty i zarządu. – Nie można patrzeć przez pryzmat własnych ambicji i pryzmat partykularnych interesów – dodaje radny Owsianik.

Bez popadania w samozachwyt

fedorowiczMieczysław Fedorowicz (PSL) tak jak dwaj poprzedni samorządowcy to doświadczony radny. – W tej radzie nie ma twardej opozycji jak było w poprzedniej kadencji – zauważa. – To jest pozytywne zjawisko, bo zgoda buduje. Wszystko idzie w dobrym kierunku, oby się nie zepsuło.

Na pytanie, czy minione dwa lata nie zostały w Lesku zmarnowane odpowiada z przekonaniem . – Na pewno nie. Dużo się w tym czasie zrobiło!

Dokończono zadania, które zaplanowano jeszcze w zeszłej kadencji. m.in. drogę w Łukawicy. – Dużo dzieje się w sprawie mostów – zauważa radny Fedorowicz. – Poprawiły się finansowe warunki powiatu. Dzięki temu będziemy mogli uzyskać pieniądze unijne na wkłady własne, a dofinansowanie będzie nam potrzebne na kolejne zadania, m.in. na most betonowy dwukierunkowy w Terce i na drogę w Myczkowcach.

Radny przestrzega jednak przed popadaniem w samozachwyt. – Część spraw można było szybciej załatwiać, np. sprzedaż gruntów – podkreśla.

Podobnie jak Radny Fedorowicz perspektywę dwóch kolejnych latach widzi Marek Małecki. – Po to oszczędzamy i oddłużamy powiat, by można było sięgać po środki unijne, bo tylko do 2020 roku będą one tak duże – podkreśla przewodniczący Rady Powiatu Leskiego. – Będziemy korzystać ze wszystkich środków, jakie będą możliwe.

07-11-2016

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)