REKLAMA
REKLAMA

Z OSTATNIEJ CHWILI: Jerzy Domaradzki rezygnuje z mandatu radnego! [VIDEO]

Z OSTATNIEJ CHWILI: Jerzy Domaradzki rezygnuje z mandatu radnego! [VIDEO]

Dzisiejsza XXXIX sesja Rady Miasta Sanoka IX kadencji przebiegała w wyjątkowo napiętej atmosferze. Kulminacyjnym momentem obrad było wystąpienie radnego Jerzego Domaradzkiego, który w trakcie sesji poinformował o rezygnacji z mandatu. Po jego słowach głos zabrali m.in. przewodniczący Rady Miasta Sławomir Miklicz oraz radny Robert Płaziak.

fot. archiwum eSanok.pl

Jerzy Domaradzki: „Nie da się tutaj współpracować”

Jerzy Domaradzki rozpoczął swoje wystąpienie od wyjaśnienia powodów, dla których zdecydował się zabrać głos pod koniec długiej sesji.

– Ja długo czekałem. Nie wiedziałem, że to się tak długo przeciągnie. Proszę państwa, z wieloma rzeczami się tutaj nie zgadzałem, ale szczególnie dzisiaj – mówił.

Radny odniósł się do decyzji finansowych podejmowanych przez radę, w tym do kwestii podatków.

– Te podatki mnie zaskoczyły, bo wczoraj gdzieś to było ustalane. Znowu będziemy dźwigać, a szczególnie przedsiębiorcy. Ja zawsze mówiłem to, co do mnie pisali ludzie – przedsiębiorcy i mieszkańcy – zaznaczył.

W dalszej części wypowiedzi Jerzy Domaradzki mówił o atmosferze panującej w Radzie Miasta oraz relacjach z burmistrzem.

– Przyszedłem tutaj z dużym zapałem i chęcią zmieniania wielu rzeczy. Dużo rzeczy pokazałem. Wiele razy byłem wyśmiewany. Nie podobały mi się standardy, które tutaj poznałem – podkreślał.

Radny zaznaczył, że decyzja o rezygnacji była przemyślana.

– Dzisiaj rezygnuję z mandatu radnego, ponieważ uważam, że nie da się tutaj współpracować. To nie jest decyzja emocjonalna. Myślałem o niej już wczoraj, bardzo długo, również w nocy – mówił.

Na zakończenie zwrócił się do wyborców.

– Chcę przeprosić swoich wyborców. Walczyłem tyle, ile mogłem. Przekazywałem to, co mi mówili. Nigdy nie uderzałem personalnie w ludzi, oceniałem sytuacje i decyzje – powiedział.

Przewodniczący rady: „Tak pracowitego radnego spotyka się rzadko”

Do decyzji Jerzego Domaradzkiego odniósł się przewodniczący Rady Miasta Sanoka Sławomir Miklicz, który podkreślał zaangażowanie radnego.

– Szanuję decyzję pana radnego, choć uważam, że jeszcze warto to wszystko spokojnie przemyśleć. Tak pracowitych radnych, jak Jerzy Domaradzki, spotyka się niezwykle rzadko – mówił.

Sławomir Miklicz  zwrócił również uwagę na poświęcenie czasu i energii przez radnego Domaradzkiego.

– Ilość pracy, jaką wykonał, była widoczna dla wszystkich. Można się z nim zgadzać lub nie, ale nie można odmówić mu pracowitości i zaangażowania – zaznaczył.

Przewodniczący wspomniał również o konsekwencjach pełnienia mandatu.

– On i jego rodzina bardzo dużo przez ten czas przeszli. Są rzeczy, o których się głośno nie mówi, a które mają ogromne znaczenie – dodał.

Na zakończenie wyraził nadzieję, że decyzja jeszcze nie jest ostateczna.

– To byłaby ogromna strata dla tej rady i dla mieszkańców – podsumował.

Robert Płaziak: „To, co dzisiaj się wydarzyło, jest dramatyczne”

Jedną z emocjonalnych wypowiedzi wygłosił radny Robert Płaziak.

– Tego państwo nie widzieliście, ale bardzo długo walczyłem z moim sympatycznym kolegą, żeby tej decyzji nie podejmował. Mam cichą nadzieję, że jeszcze to przemyśli – mówił.

Radny Płaziak odniósł się do swojej relacji z Jerzym Domaradzkim.

– Nasze początki w tej radzie nie były łatwe. Zderzyliśmy się. On miał swoją opinię o mnie, ja o nim. Dzisiaj mogę powiedzieć, że doszliśmy do bardzo dobrej współpracy – podkreślał.

Radny ostro ocenił wydarzenia, które miały miejsce podczas sesji.

– Sprowadzanie rady do poziomu, jaki dzisiaj został pokazany, jest rzeczą dramatyczną. To powinno dać wszystkim do myślenia – stwierdził.

Robert Płaziak ostrzegł również, że decyzja Jerzego Domaradzkiego nie musi być ostatnią.

– Napisałem jednej z radnych, że być może będę następną osobą, która podejmie podobną decyzję. Warto się zastanowić, dokąd to wszystko zmierza – mówił.

W swojej wypowiedzi odniósł się także do pracy skarbnika miasta.

– Nigdy nie atakuję personalnie. Nie mówię, że ktoś czegoś nie potrafi. Mówię tylko, że podawane są nieprawdziwe informacje i trzeba to wprost powiedzieć – zaznaczył.

Na zakończenie zwrócił się do przewodniczącego rady.

– Bardzo proszę, żeby odbyła się rozmowa z Jerzym Domaradzkim. Bez niego ta rada nie będzie już tą samą radą – dodał.

Co dalej?

Złożenie rezygnacji przez radnego uruchamia procedurę przewidzianą w przepisach. Na chwilę obecną nie wiadomo, czy Jerzy Domaradzki podtrzyma swoją decyzję do końca, czy zdecyduje się ją wycofać.

fot. archiwum eSanok.pl

28-11-2025

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Brawo!2025-11-28 02:27:04
0 0
Panie Jerzy, wyrażam dla Pana szczere uznanie. Jako jedyny miał Pan odwagę powiedzieć „dość”. Nie o to przecież walczyliśmy, aby dziś podporządkowywać się decyzjom narzuconym przez burmistrza. A pozostali Radni? Niestety, zmarnowali Panowie niepowtarzalną szansę na realną zmianę i podjęcie decyzji, która mogła doprowadzić do odwołania Pana Matuszewskiego. Wygrały jednak inne względy. Różnica między odpowiedzialnością a interesownością jest oczywista — odpowiedzialność wymaga umiejętności odejścia w odpowiednim momencie. Tego zabrakło. Państwa decyzje postrzegam jako rezygnację z wartości, które powinni reprezentować Radni. To smutne, bo dla Sanoka istniała realna możliwość zmian. Niestety, zwyciężyła chciwość i kalkulacja polityczna.
Odpowiedz
dobry przyklad2025-11-28 09:12:41
0 0
Ma racje ,przeciez to co sie wyrabia na tych bezproduktywnych sesjach wola o pomste do nieba,wszyscy powinni odejsc od swoich stolkow,Sanok umiera a tu tylko polityczne gierki bez konkretow dla miasta,mozna sie tylko narazic na chamski hejt w internecie WON NIEROBY
Odpowiedz
gdyby tylko mogli dopisać do kredytu chusteczki higieniczne...2025-11-28 09:59:34
0 0
och co to by było za pożegnanie!
Odpowiedz
szok, rozpacz, niedowierzanie... 2025-11-28 10:03:09
0 0
bankiet na moście, bigos tomaszowy, łzy za odchodzącym kolegą i smarkanie do upadłego
Wstyd mi za tych ludzi2025-11-28 10:03:37
0 0
Uwagi dotyczące wpisu Burmistrza na portalu Facebook, w którym stwierdzono, że „zwyciężył rozsądek”, wymagają doprecyzowania, czym w tym przypadku miałby być ów „rozsądek”. Czy ma on polegać na podwyżkach podatków, wynikających z – w mojej ocenie – niewłaściwego zarządzania miastem? Koszty decyzji władz nie powinny obciążać mieszkańców. Trudno zatem uznać takie działania za przejaw rozsądku. Za przejaw rzeczywistego rozsądku uznałbym raczej rzetelne rozliczenie decyzji Burmistrza zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz rozważenie wprowadzenia do Sanoka zarządu komisarycznego, który mógłby ustabilizować sytuację. Przebieg samej sesji rady również budzi zastrzeżenia. Odnosiło się wrażenie, że była ona pokazem arogancji i braku kultury, szczególnie ze strony pani Nazarkiewicz, która – w mojej ocenie – prezentowała postawę dalece niewłaściwą podczas obrad. Wyrażam głębokie rozczarowanie postawą władz oraz życzę, by w przyszłości podejmowane były działania, które będą zasługiwały na szacunek mieszkańców.
Odpowiedz
prowincjusz2025-11-28 13:50:08
0 0
typowa arogancja władzy, która się ucieka do najbardziej prymitywnych chwytów
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)