REKLAMA
REKLAMA

Martwa sarna leży tuż przy chodniku. Straż Miejska ma związane ręce! [ZDJĘCIA]

Martwa znajduje się w przy ul. Kościuszki w Sanoku, tuż przy drodze oraz chodniku. O sprawie poinformował nas czytelnik, który zwrócił uwagę na lokalizację zwierzęcia. Jest to główna droga, którą wracają dzieci ze szkół.

Według informacji przekazanych przez naszego czytelnika martwe zwierzę znajduje się bardzo blisko ciągu komunikacyjnego. Sarna leży w bezpośrednim sąsiedztwie drogi oraz chodnika, dlatego jej obecność szybko zwróciła uwagę osób przechodzących w tym miejscu.

Czytelnik, chcąc doprowadzić do usunięcia zwierzęcia, poinformował o sprawie Straż Miejską w Sanoku. Początkowo zwrócił się do nas z pytaniem, dlaczego mimo zgłoszenia sarna nadal znajduje się w tym miejscu.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądała reakcja służb i kto w tym przypadku odpowiada za usunięcie martwego zwierzęcia.

STRAŻ MIEJSKA: ZGŁOSZENIE DO NAS WPŁYNĘŁO

Skontaktowaliśmy się ze Strażą Miejską w Sanoku. Funkcjonariusz dyżurny potwierdził, że informacja o martwej sarnie została przekazana Straży Miejskiej.

Jak wynika z przekazanych nam informacji, Straż Miejska podjęła działania związane ze zgłoszeniem i powiadomiła wszystkie podmioty, które w tej sytuacji powinny zostać poinformowane.

Okazuje się również, że istotne znaczenie ma dokładne ustalenie, na czyim terenie znajduje się martwe zwierzę.

TEREN NALEŻY DO SPÓŁDZIELNI

Z informacji przekazanych przez Straż Miejską wynika, że miejsce, w którym znajduje się sarna, znajduje się na terenie należącym do spółdzielni mieszkaniowej.

W związku z tym, to zarządca tego terenu powinien zająć się usunięciem martwego zwierzęcia.

Tym samym sprawa nie pozostaje bez reakcji służb miejskich. Straż Miejska, po otrzymaniu zgłoszenia, przekazała informację właściwym podmiotom. Kolejnym etapem powinno być podjęcie działań przez zarządcę terenu.

Dla osób korzystających z chodnika najważniejsze pozostaje jednak to, kiedy martwa sarna faktycznie zniknie z tego miejsca.

Ulica Kościuszki jest jedną z uczęszczanych ulic Sanoka. W rejonie tym poruszają się zarówno kierowcy, jak i piesi. Z chodnika korzystają również dzieci, dlatego mieszkańcy zwracają uwagę na konieczność możliwie szybkiego uporządkowania tego miejsca.

29-09-2026


Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Gdzie sluzby.2026-09-29 20:43:36
1 0
Ta sarna lezy tam caly dzien,przejezdzalem o 9 tej lezala /to jest przy samym chodniku/,przejezdzalem o godz.18 tej tez lezala a tzw straz miejska w bialych rekawiczkach daje mandaty za parkowanie,rozpierd.. ten wynalazek nie ma komu bo po protekcjach tam pracuja
Odpowiedz
czekaj2026-09-30 08:15:02
2 0
zacznie walić na pół miasta wtedy bedzie bardziej wartościowe! Boże, co z tymi ludźmi?
Wafel2026-09-30 08:12:44
2 0
to może niech sobie te ręce rozwiąże, ale i tak jestem za tym żeby to dziadostwo rożwiązać i niech spada za granice na truskawki zamiast męczyć bezbronnych. Kampania likwidacji, dobrze haha
Odpowiedz
WDR2026-09-30 08:39:07
1 0
Ale nędza intelektualna. Od kiedy to za dziką zwierzynę na nieruchomości odpowiada właściciel ?! Przypominam, że dziko żyjąca zwierzyna jest własnością Skarbu Państwa ! To nie jest również teren żadnego obwodu łowieckiego. Więc w tym temacie zgłoszenie powinno iść do Starosty i do powiatowego inspektoratu weterynarii lub sanepidu ! Od kiedy to właściciel działki ma z tym robić porządek ? Kogoś pogięło już czy co ? Inna sprawa, że z dziką zwierzyną żyjącą od lat w mieście nikt dosłownie nic nie robi. Ta sytuacja już od lat jest jedną wielką patolką ze strony Miasta i Powiatu. Teraz pożal się Boże Straż Miejska pisze, że to administrator terenu ma z tym zrobić porządek. Czyli co ? właściciel działki ma to zabrać i gdzieś zakopać ? Czy co ma z tym zrobić ? Zjeść ? Dno.
Odpowiedz
Monty Python - Truchło sparaliżowało służby miejskie. 2026-09-30 10:05:33
1 0
Służby mają problem, wynika z tego, że Sanoczanie byliby w stanie zablokować padliną całe miasto. Na Rynku otwiera się już podobno wypożyczalnia z padliną. Jak twierdzą mieszkańcy, niemiły zapach samego urzędu wydobywa się od lat, tam zawsze coś śmierdzi, więc nie zrobi im to żadnej różnicy. Wypożyczalnia padliny ma oferować standardowo: truchło na protesty i blokady dróg. W promocji tygodniowa tusza dzika tylko 12,50 zł / h godzinę. SARNA 2 dni plus - skuteczność blokady placówki co najmniej 1 dzień - 35,20 zł / h lub 300 zł z dowozem za cały dzień + dwa koty w dowolnym kolorze gratis. Mrożenie przed dowozem opóźniające uwalnianie zapachu + 55 zł sztuka (dzik, sarna) 13 zł (kot) . Do tego gadżety: - kijki do przeturliwania truchła, łopaty do resztek, świecące tabliczki z karteczką wbijaną w truchło z numerami do SM, UM i SPGK, nadmuchy do zwiększania zasięgu, podgrzewacze (opcja zimowa). Skup myszek, papużek, piesków, kotków wszystkich ras czynny będzie 2 dni w tygodniu. Twój pupilek może zdziałać swoim leżeniem więcej niż Ty chodząc tygodniami po urzędach!
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)