REKLAMA
REKLAMA

SANOK: Co dalej z przejazdem kolejowym Wesoła–Kołłątaja? Samorządowcy z interwencją w ministerstwie!

WARSZAWA / SANOK. Sprawa planowanej likwidacji przejazdu kolejowego łączącego ulice Wesołą i Kołłątaja w sanockiej Dzielnicy Posada wywołuje coraz większe emocje. Wobec nadchodzącej modernizacji linii kolejowej nr 108, samorządowcy podejmują stanowcze kroki, aby zapobiec odcięciu ważnego ciągu komunikacyjnego. Wicestarosta Sanocki Damian Biskup oraz radny miejski Grzegorz Nogaj udali się z pilną interwencją bezpośrednio do Ministerstwa Infrastruktury, aby zapobiec komunikacyjnemu paraliżowi dzielnicy.

Przejazd kolejowy w rejonie ulic Wesołej i Kołłątaja to dla mieszkańców Posady kluczowy punkt codziennej komunikacji. Przyszła inwestycja kolejowa – choć oczekiwana pod kątem modernizacji infrastruktury – w obecnym kształcie niesie ze sobą groźbę likwidacji tego przejazdu, co doprowadzi do znacznych utrudnień w ruchu i skomplikuje dojazd do domów oraz firm.

Na zdjęciu: Damian Biskup – Wicestarosta Sanocki, Grzegorz Nogaj – Radny Miasta Sanoka podczas wizyty w Ministerstwie Infrastruktury

„Zawalony temat sprzed lat” i brak konsultacji

Jak wynika z dokumentów uzyskanych z PKP, decyzje dotyczące kształtu przebudowy zapadały już wcześniej. Zdaniem Wicestarosty Sanockiego Damiana Biskupa, kluczowe zaniedbania miały miejsce na etapie opiniowania projektu przez władze miasta.

Damian Biskup – Wicestarosta Sanocki fot. arch. prywatne

– Nie odpuszczamy sprawy likwidacji przejazdu kolejowego Wesoła/Kołłątaja. Wiemy już z dokumentów przesłanych z PKP, że temat został zaniedbany parę lat, kiedy zupełnie bezkrytycznie Urząd Miasta pozytywnie zaopiniował zmiany, nie przeprowadzając konsultacji i nie pytając Rady Dzielnicy. Burmistrz nie zwołał nawet spotkania, żeby zapytać mieszkańców – podkreśla Damian Biskup, Wicestarosta Sanocki.

Jak zaznacza wicestarosta, ani Starostwo Powiatowe, ani mieszkańcy nie mieli świadomości zapadających ustaleń, gdyż nie byli stroną postępowania.

– Granat wybuchł po podpisaniu w marcu tego roku umowy na likwidację przejazdu – znów bez konsultacji z mieszkańcami. Dziś, żeby to jasno wybrzmiało: nikt z nas nie jest przeciwny remontowi linii 108, ale tak newralgiczny przejazd powinien zachować swoje funkcje. Byliśmy w ministerstwie prosić o zmianę w tym zakresie. W piśmie skierowanym do Ministra Infrastruktury wskazaliśmy inne możliwe rozwiązanie – dodaje wicestarosta, apelując jednocześnie do władz miasta o zaangażowanie. – Z tego miejsca proszę Burmistrza Miasta Sanoka, żeby też udał się do Ministerstwa, użył swoich szerokich kontaktów i działał. Samo wysyłanie pism czasami słabo działa. To działanie dla Miasta i wszystkie ręce muszą działać w jednym kierunku.

Wspólny front w walce o interes Posady

O potrzebie natychmiastowej naprawy sytuacji i wypracowania kompromisu mówi również radny Rady Miasta Sanoka Grzegorz Nogaj, który uczestniczył w rozmowach w Warszawie.

Grzegorz Nogaj – Radny Miasta Sanoka fot. arch. prywatne

– Dzisiejsze spotkanie w Ministerstwie Infrastruktury było bardzo ważne, ponieważ dotyczyło przyszłości przejazdu kolejowego w rejonie ulic Wesołej i Kołłątaja. Dla mieszkańców Dzielnicy Posada to niezwykle istotne połączenie, z którego na co dzień korzystają. W najbliższym czasie mieszkańcy będą musieli mierzyć się z utrudnieniami związanymi z modernizacją linii kolejowej. Dlatego naszym stanowiskiem jest jasne – chcemy, aby przejazd Wesoła–Kołłątaja pozostał i nadal służył mieszkańcom – zaznacza radny Grzegorz Nogaj.

Radny odnosi się także do wcześniejszych etapów decyzyjnych:

– Przy opiniowaniu proponowanego rozwiązania Burmistrz Miasta Sanoka miał możliwość zgłoszenia konkretnych uwag i stanowczego sprzeciwienia się rozwiązaniu, które może w przyszłości oznaczać problemy dla mieszkańców Posady. Niestety, z tej możliwości nie skorzystano w sposób, który pozwoliłby odpowiednio mocno wybrzmieć stanowisku miasta. Dzisiaj staramy się tę sytuację naprawić i zrobić wszystko, żeby głos mieszkańców został usłyszany. Nie chodzi o przerzucanie odpowiedzialności, ale o to, żeby wykorzystać wszystkie dostępne możliwości i doprowadzić do zachowania tego przejazdu.

Wszystkie ręce na pokład

Zarówno wicestarosta Damian Biskup, jak i radny Grzegorz Nogaj podkreślają, że rozwiązanie problemu wymaga ścisłej współpracy wszystkich lokalnych środowisk oraz konsekwentnego nacisku na decydentów w Warszawie.

07-10-2026


Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Nowoczesna gospodarka Chin zwalnia w Niemczech w motoryzacji około 200 tyś pracowników 2026-10-07 17:43:24
1 0
Co stanie się z firmami które produkują w Sanoku dla motoryzacji? Sanok i okoliczne gminy wymierają. To są problemy
Odpowiedz
To chyba bardzo logiczne2026-10-08 07:14:15
1 0
Jeżeli już dziś fabryki z ogromnym potencjałem produkcyjnym i zaawansowanym parkiem maszynowym nie zaczną planować przeksztauceń swoich zasobów na inne dziedziny niż te nie rokujące dobrej przyszłości To po prostu upadną! Takie prężne fabryki mogą dzięki strategicznemu i odpowiednio wyprzedzonemu planowaniu zbudować wartość produkcyjną w takich dziedzinach jak nowoczesna medycyna, infrastruktura, czy chodźby własna nowoczesna motoryzacja. Wystarczy chcieć, rozmawiać i nie bać się nowych wyzwań, a wtedy dzisiejszy problem może się okazać szansą na jutrzejszy sukces. To takie proste. Wystarczy chcieć i się nie bać stawiać kroków do przodu. Pozdrawiam
nie kolejarz2026-10-07 17:45:47
1 0
Czy pan radny Grzegorz Nogaj to ten pan, który startował do samorządu sanockiego z listy PiS, kilka dni po wyborach poparł na sanockim Rynku pana Sławomira Miklicza. Obecnie w wielu miejscach reprezentuje pana posła Piotra Uruskiego. Występuje publicznie z panem Damianem Biskupem. Oj, brak wielu kręgosłupa moralnego.
Odpowiedz
Panie Nogaj co tam z rym Pana zawiadomieniem do Prokuratury na Pana Burmistrza2026-10-08 05:28:18
0 0
Panie Nogaj co tam z tym Pana zawiadomieniem do Prokuratury na Pana Burmistrza Już chyba coś wiadomo na ten temat Podziel się Pan z nami rewelacjami
Odpowiedz
masakra 2026-10-08 09:43:38
0 0
Mi samemu kolej a raczej Państwo zabrało działke pod rozbudowę kolei i tych dwóch wyskakuje jak Filip z konpii chce uratować przejazd. Było widamo od paru lat że zabieraja przejazdy, działki i nic w tym temacie nie dało się zrobić. Projektanci mają swoje przepisy i założenia projektowe do przetargu. Jeśli jest przejazd 30 metrów od drugiego przejazdu drogi głównej nie ma najmniejszych szans. Ci panowie o tym dokładnie wiedzą. Zwłaszcza że jest dojazd do budynków i nikogo tam nie odcinają. A jak maja takie zapędy i chca sie pokazać niech radny znajdzie środki na wiadukt nad torami. Za co my im płacimy.
Odpowiedz
sanoczanin2026-10-08 15:45:09
0 0
Najważniejsze, chłopaki, by uderzyć w burmistrza. Tak robicie od wielu już lat. Jak nie przy śmietnikach, to na torach kolejowych. Ośmieszacie się. Potraficie jeszcze spojrzeć na siebie w lustrze? Czy widzicie tam swoją prawdziwą twarz?
Odpowiedz
Hyena2026-10-08 16:37:52
0 0
Czekam na rezulat tej interwencji.Jak widać zostało mało czasu bo roboty są zaawansowane.
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)