SANOK. Zdecydowana postawa mieszkanki Sanoka zapobiegła tragedii. Kiedy zauważyła mężczyznę, który osunął się z ławki i uderzył głową o nawierzchnię, natychmiast zaalarmowała służby. Jak się okazało, 45-latek był w stanie głębokiej hipotermii – temperatura jego ciała spadła do zaledwie 28,5 stopnia.
Do groźnego incydentu doszło wczoraj tuż po godzinie 21:00 w rejonie jednego ze sklepów przy ulicy Sadowej. Zgłaszająca zwróciła uwagę na siedzącego na ławce mężczyznę, który w pewnym momencie stracił równowagę, spadł i uderzył głową o asfalt. Widząc powagę sytuacji oraz niesprzyjające, chłodne warunki, kobieta nie przeszła obok niego obojętnie – od razu powiadomiła służby ratunkowe, a do momentu przyjazdu patrolu policji pozostała na miejscu, pilnując bezpieczeństwa poszkodowanego.
Skierowani na miejsce policjanci szybko zidentyfikowali mężczyznę – okazał się nim 45-letni sanoczanin, dobrze znany funkcjonariuszom. Był nietrzeźwy, a z uwagi na jego stan kontakt z nim był mocno utrudniony. Mundurowi niezwłocznie wezwali na miejsce załogę pogotowia ratunkowego.
Przeprowadzone na miejscu badanie medyczne wykazało alarmujący stan – temperatura ciała 45-latka wynosiła zaledwie 28,5 stopnia Celsjusza, co oznaczało realne zagrożenie dla jego życia. Mężczyzna w trybie pilnym został przewieziony do szpitala.
Jeden telefon może uratować życie
Opisana sytuacja to kolejny dowód na to, jak ogromne znaczenie ma czujność i ludzka empatia. Szybka reakcja świadka i powiadomienie odpowiednich służb pozwoliły w porę udzielić fachowej pomocy i uniknąć tragedii.
Policja apeluje do mieszkańców: nie bądźmy obojętni na los osób starszych, samotnych, bezdomnych czy tych, które pod wpływem alkoholu mogą znaleźć się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, zwłaszcza gdy temperatury zaczynają spadać.
Zauważyłeś kogoś, kto potrzebuje pomocy? Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112. Nasza reakcja nic nie kosztuje, a może uratować czyjeś życie.

źródło: KPP Sanok
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)