REKLAMA
REKLAMA

PREMIERA „OSTATNIEJ RODZINY” W SANOKU: „Od oczu pełnych łez do wściekłości i trzaskania drzwiami” (FILM, ZDJĘCIA)

PREMIERA „OSTATNIEJ RODZINY” W SANOKU: „Od oczu pełnych łez do wściekłości i trzaskania drzwiami” (FILM, ZDJĘCIA)

SANOK / PODKARPACIE. „Ostatnia rodzina” już po premierze w Sanoku. Był to pokaz szczególny, w rodzinnym mieście bohaterów, wśród przyjaciół, rodziny i znajomych. Salę ciasno wypełnili widzowie. Jak podkreśla Wiesław Banach obraz jest pełen kontrowersji, realizmu, bólu i tragedii. Jednak finalna ocena należy do odbiorców.

Ci, którzy znali Zdzisława, Tomasza i Zofię, oglądając „Ostatnią rodzinę” powinni zapomnieć o wspomnieniach o nich. To niezależne dzieło sztuki oparte o prawdziwe wydarzenia, ale są tam również fakty nierzeczywiste, które mogły mieć miejsce. To obraz, który trafia przede wszystkim do młodych rodzin, które nie mogą się ze sobą porozumieć – zaznaczył Wiesław Banach, dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku i wieloletni przyjaciel rodziny.


źródło: kanał YouTube.com użytkownika KinoŚwiatPL 

Widzowie do SDK przyszli z różnych powodów. Jedni z ciekawości, inni z sympatii do rodziny. Projekcja dwa dni po premierze warszawskiej, w Sanoku, była wyjątkowa. Wspomnienie o Beksińskich powróciło tam, skąd bohaterowie się wywodzili, gdzie zaczęła się ich historia.

Po projekcji zorganizowano telekonferencję, w której uczestniczył reżyser Jan P. Matuszyński oraz aktor Dawid Ogrodnik, odtwórca roli Tomka Beksińskiego.

W Sanoku „Ostatnia rodzinę” można obejrzeć do 6 października:

30.09.16 godz. 17.00, 19.30
01.10.16 godz. 17.00, 19.30
02.10.16 godz. 18.30
03.10.16 godz. 17.00, 19.30
04.10.16 godz. 17.00, 19.30
05.10.16 godz. 17.00, 19.30
06.10.16 godz. 17.00, 19.30

foto: UM Sanok/P. Ostrowska

30-09-2016

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)