REKLAMA
Praca Auto Serwis
REKLAMA

INTERWENCJA: Rowerzysta może skorzystać z chodnika? „W Sanoku trudno o ścieżki dla jednośladów”

SANOK / PODKARPACIE. Jedna z naszych Czytelniczek, miłośniczka rowerowych wycieczek, zastanawia się, czy może korzystać z chodników. Za przykład podaje jej zdaniem ruchliwe ulice: Królowej Bony oraz Przemyską, w ciągu DK 28. – Zauważyłam na tej trasie jakieś oznakowania dla rowerów. Natomiast przechodnie nie są zachwyceni, kiedy jednośladem wjeżdża się na „ich teren” – pisze Internautka.

W związku z wątpliwościami naszej Czytelniczki, postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście wskazaną trasą biegną ścieżki rowerowe, czy rowerowe szlaki turystyczne. Mają one różne oznakowania.

Na terenie miasta Sanoka można wymienić dwie ścieżki rowerowe.

Pierwsza z nich zlokalizowana jest przy ulicy Podgórze, za mostem, wzdłuż Potoku Płowieckiego, druga biegnie na Sosenki. Obie są oznakowane – usłyszeliśmy w Wydziale Gospodarki Komunalnej i Lokalowej sanockiego magistratu.

Przy drodze krajowej nr 28 nie ma ścieżki rowerowej. Natomiast jeśli chodzi o budowę nowego szlaku rowerowego, to na razie nie mamy takich planów – uzupełnia Bartosz Wysocki z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Rzeszowie.

W związku z tym rowerzyści musza dostosować się na tym odcinku do ogólnych przepisów o ruchu drogowym. Zapytaliśmy w sanockiej komendzie jakie obowiązki i prawa mają na drodze.

W tym miejscu nie ma ścieżki rowerowej, która oznaczana jest znakiem o niebieskim tle, na którym widnieje biały rower. Natomiast biegną tamtędy szlaki rowerowe, oznakowane mniejszymi znakami, w zależności od rodzaju szlaku również różnymi kolorami. W związku z tym, miłośnicy jednośladów są zobowiązani poruszać się po drodze tak, jak każdy inny użytkownik. Co do zasady, nie mogą korzystać z chodników dla pieszych. Natomiast istnieją szczególne przypadki, w których mogliby to uczynić – zaznacza asp. sztab. Anna Oleniacz, rzecznik prasowy sanockiej policji.

Wyjaśnia, że zgodnie z przepisami, można mówić o dwóch zasadniczych wyjątkach od tej zasady. I tak rowerzysta może jechać po chodniku gdy jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu lub
podczas złej pogody (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła). Drugi wariant przypada wtedy, gdy są spełnione jednocześnie trzy warunki: chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości,
ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym) oraz brakuje oddzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla nich przeznaczonego.

Jak podpowiada Anna Oleniacz, każdy mieszkaniec, również rowerzyści, jeśli dostrzegają jakieś niebezpieczeństwa związane właśnie z infrastrukturą, zagrożeniami na drodze czy utrudnieniami, mogą anonimowo zgłaszać je poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa . Policjanci sprawdzają każde takie zgłoszenie, a następnie weryfikują, czy było zasadne czy też nie.

Mimo braku ścieżek rowerowych, warto wyjechać na szlak

Szlaki rowerowe, które przebiegają przez miasto Sanok oraz biegną w różnych kierunkach poza nim, opisał i sfotografował Robert Bańkosz.

W propozycjach jest szlak ikon, który umożliwia zwiedzenie najciekawszych przykładów architektury cerkiewnej, zarówno w Bieszczadach, jak i na ich pogórzu. Miłośnicy rowerowych wojaży, aby przebyć tę trasę, powinni szukać na głównym szlaku czerwonych nitek. Odcinki lokalne oznaczone są na niebiesko, zaś łącznikowe – na żółto.

Korzystając ze stosownego oznakowania bez problemu można dotrzeć do drewnianych i murowanych świątyń prawosławnych i greckokatolickich, Łemków, Bojków, Dolinian oraz mieszkańców Nadsania. W najbliższej okolicy Sanoka warto udać się w Dolinę Sanu, do jednej z najstarszych cerkwi w Polsce, położonej na szczycie góry „Dubnyk” – klasztornej świątyni w Uluczu. Trasa ta umożliwia poznanie architektury drewnianej najstarszych cerkwi regionu. Szczególnie godna polecenia jest trasa Doliną Osławy. Zachowały się tu nieliczne już przykłady drewnianej architektury wschodniej Łemkowszczyzny, z których na szczególną uwagę zasługują: Rzepedź, Turzańsk (na liście UNESCO), Szczawne (cerkiew oświetlana wyłącznie świecami) Radoszyce, Morochów i leżący nieopodal, choć już w Dolinie Wisłoka – Wisłok Wielki – czytamy w obszernym opisie.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Nie sposób pominąć szlaku Przygód Dobrego Wojaka Szwejka, oznakowanego jako R63 – czyli szlaku międzynarodowego, w zielonych barwach. Przebiega od granicy ze Słowacją w Radoszycach, do granicy z Ukrainą w Krościenku. Zaś dalej biegnie na odcinku z Krościenka do Lwowa.

Latem 1915 r. wojskowy eszelon wjechał przez tunel łupkowski, do ogarniętej wojną Galicji. Przez wzmiankowane w powieści Jarosława Haszka: Stary Łupków, Kulaszne i Szczawne, pociąg dojechał na stację kolejową Sanok – Główny. 15 VII 1915 r., w godzinach południowych, z wojskowego transportu wysiadła 11 Kompania Marszbatalionu N. 91 Pułku Piechoty z Czeskich Budziejowic. Szwejk opuścił Sanok w przedniej straży o godzinie wpół do szóstej wieczorem, wymaszerowując wraz z 91 pp. W kierunku na Tyrawę Wołoską, a dalej Chyrów i Lwów. Dziś, zabawne perypetie najdzielniejszego wojaka c.k. armii upamiętnia odsłonięta w 2003 r. ławeczka z Józefem Szwejkiem w Sanoku. Codziennie przysiadają się do niego tłumy turystów, robiąc sobie z nim zdjęcie i pocierając nos Józefa Szwejka, co podobno przynosi szczęście – pisze Robert Bańkosz.

 

Jeszcze dwie, opisane trasy, czekają na rowerzystów. Mianowicie Szlak Nadsańskich Umocnień, który biegnie od Soliny wzdłuż Sanu. Znakowany jest na czarno, zaś w pobliżu obiektów znajdują się strzałki z odległością do obiektu i azymuty. Szlak został szczegółowo opisany na odcinku: Solina – Lesko – Sanok – Dynów – Bachów. Na szlaku znajdują się 3 Punkty Oporu: Lesko, Załuż i Sanok-Olchowce oraz umocnienia polowe na północ od Sanoka i na południe od Leska.

Z kolei szlak „Prawem i Lewem po Ziemi Sanockiej” powstał z inicjatywy Muzeum Historycznego w Sanoku.

Nazwa szlaku została zaczerpnięta z nieocenionego dzieła Władysława Łozińskiego właśnie pod tym tytułem. Celem tej idei jest wykorzystanie legendy sławnych kondotierów ziemi sanockiej takich jak Dydyńscy czy Aleksander Józef Lisowski twórca osławionych Lisowczyków. Szlak przebiega wzdłuż Sanu, poczynając od sanockiego zamku, po zamek w Dąbrówce Starzeńskiej. Trasa szlaku: Sanok – Muzeum Historyczne, Dydnia, Niewistka (miejsce urodzenia najsłynniejszego, polskiego kondotiera Jacka Dydyńskiego, nazywanego „Czarną Szablą) Dąbrówka Starzeńska, gdzie zachował się ruiny zamku należącego do słynnego, szlacheckiego watażki Stanisława Stadnickiego – nazywanego „Diabłem Stadnickim” – wylicza Robert Bańkosz.

 

foto: R. Bańkosz/UM Sanok/zdjęcia poglądowe

 

 

31-07-2018

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)