REKLAMA
VIVO

Podwójne złamanie i zawał. „Śmigło” ląduje w Polańczyku (FOTO)

BIESZCZADY / PODKARPACIE. W minioną niedzielę i poniedziałek przeprowadzono wspólne działania WOPR, LPR i Ambulansu wodnego. Pomocy potrzebowała kobieta z podwójnym złamaniem oraz mężczyzna po zawale.

W Niedzielę 12.08 po raz pierwszy w tym sezonie, obok Bazy Centralnej Bieszczadzkiego WOPR-u przy ulicy Zdrojowej 57 w Polańczyku, lądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – piszą ratownicy na stronie Bieszczadzkiego WOPR. – Wspólną decyzją zespołu Ratownictwa Medycznego z Leska i zespołu interwencyjnego łodzi R1 BWOPR zadysponowano śmigłowiec LPR, z powodu poważnego, podwójnego złamania kończyny dolnej u kobiety w wieku ok. 40 lat – czytamy.

Ratownicy wspólnymi siłami przetransportowali kobietę na keję WOPR-u, by przekazać ją „podniebnej karetce”. Bardzo sprawna i szybka organizacja miejsca do lądowania pozwoliła na bezpieczne lądowanie, a następnie przekazanie pacjentki i błyskawiczny transport do szpitala.

Długo nie trzeba było czekać na ponowne przybycie śmigłowca LPR obok Bazy BWOPR. Nastepnego dnia, w poniedziałek 13.08 po godzinie 9 zespół Ambulansu Wodnego zadysponował „śmigło” do osoby po zawale. Ponownie ratownicy przygotowali lądowisko, by bezpiecznie i sprawnie przeprowadzić akcję, aby osoba poszkodowana znalazła się jak najwcześniej w szpitalu.

 

 

źródło: Bieszczadzkie WOPR/foto/fb

14-08-2018




Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

Zdziwiony.2018-08-14 20:32:52
0 0
Kiedyś takie "skomplikowane" przypadki załatwiała ogólnolekarska . Czy stać nas na takie fanaberie ?
Konkretnie2018-08-15 15:13:50
0 0
Ty zdziwiony nie odzywaj się fanaberią jest twoja wypowiedź i istnienie
Stan Poruchaj2018-08-17 06:19:07
0 0
Bo złamanie nogi to stan zagrażający życiu i trzeba było lecieć helykopterem, może za ciężka była i nóżka brzucha nie wytrzymała. Rozumiem jak jeszcze by dojazdu nie było... ale w tym przypadku to zwykła fanaberia. No chyba, że przy zgłoszeniu zaznaczono że to od partyji przy władzy