REKLAMA
REKLAMA

PTTK: Ostatnie wycieczki z serii „W niedzielę za miasto…”

SANOK / PODKARPACIE. To już ostatnia tegoroczna wycieczka z serii „W niedzielę za miasto z przewodnikiem PTTK”. Nie przegap takiej okazji, wybierz się w wędrówkę geologicznym szlakiem, rowerem po zachodnim Przedgórzu Bieszczadzkim lub kajakiem po dawnych wodach Sanu. Sprawdź szczegóły.

STANISŁAW SIERADZKI: zapraszam na jedyną taką wycieczkę i w jedyne takie miejsce. Z geologicznego punktu widzenia, okolice Baligrodu(Bystre i Rabe) są najlepszym miejscem do pokazania, a tym samym poznania budowy geologicznej Bieszczadów. W żadnym innym miejscu nie nagromadziło się tyle osobliwości geologicznych, co tutaj. Zobaczymy więc wspaniałe ściany skalne dwóch największych kamieniołomów w Bieszczadach, ponadto zajrzymy do starej, nieczynnej sztolni oraz podziwiać będziemy największe rumowisko skalne(gołoborze) w rezerwacie geologicznym na stoku góry Patryja. A na koniec poznamy jedyne w Bieszczadach źródła wód mineralnych, w których składzie występuje pierwiastek arsenu oraz dodatkowo poszukamy tzw. „diamentów marmaroskich”. Ale, to jeszcze nie wszystko…. bo jeszcze będzie tzw. „Łuska z Bystrego” (niespodzianka). Wycieczkę zakończymy w dolinie Potoku Rabiańskiego, w pięknie urządzonej przez Nadleśnictwo Baligród wiacie turystycznej, gdzie odbędzie się wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasy i uroczyste zakończenie cyklu wakacyjnych imprez turystycznych „W niedzielę za miasto z przewodnikiem PTTK”. Zachęcam więc do wzięcia udziału w wycieczce, w której będzie można poznać niezwykłe walory bieszczadzkiej, a mówiąc szerzej karpackiej przyrody nieożywionej.

 

Tym razem proponujmy Państwu spływ kajakowy po wyjątkowo pięknej wodnej krainie w dawnej dolinie rzeki Solinka, która ma niejedno oblicze. Solina to nie tylko sztuczny zbiornik wodny o dużej powierzchni, ale ciekawy zalew mający bardzo rozwiniętą linię brzegową z mnóstwem urokliwych zatoczek i cypelków. Ruszmy wiec wiosłem, odkryjmy historię dawnych podwodnych miejscowości i poznajmy współczesną Solinę z innej perspektywy – kajakowej.
Przewodnik: Mirosław Sworst

 

 

Na zakończenie całego wakacyjnego cyklu rowerowego zapraszam na wyjątkowo atrakcyjną trasę wytyczoną na Zachodnim Przedgórzu Bieszczadzkim dolinami rzek Hoczewki i Kaliniczki. Na trasie wycieczki znajdują się liczne wspaniale miejsca widokowe, ślady dawnych, nie istniejących wsi i wiele zabytków architektury sakralnej.
Na trasie naprzemiennie występują odcinki drogi terenowej i prowadzące przez wsie oraz osady drogi asfaltowe.
Serdecznie zapraszam przewodnik – Wiesław Sternik

 

 

 

 

 


 

RELACJA Z OSTATNIEJ WYCIECZKI

26 sierpnia 2018 r. w mglistej i nieco deszczowej pogodzie odbyła się kolejna wycieczka z cyklu,
„W niedzielę za miasto z przewodnikiem PTTK”, w której wzięło udział 15 osób. Tym razem przewodnik beskidzki Zofia Lisik zabrała grupę na wyprawę łąkami Beskidu.
Pierwszym etapem było przejście dolinami potoku Jawornik do nieistniejącej wsi o takiej samej nazwie, gdzie można było zobaczyć przydrożny krzyż oraz pozostałości dawnych gospodarstw. Na końcu tej doliny grupa zawitała na miejsce nieistniejącej cerkwi z cmentarzem, na którym jeszcze na początku XX wieku odbywały się wampiryczne pochówki. Mgła spowijająca okolice tylko wzmocniła wyobrażanie grozy tego miejsca.
Trochę dalej idąc na trasie można było zawitać do schroniska, skąd już bezpośrednie wejście na Wahalowski Wierch. Tylko snująca się po stokach mgła nie pozwoliła dostrzec piękna tego miejsca. Jednakże wiersz Wincentego Pola „Do zielonego Beskidu” odczytany przez Zofię Lisik pozwolił wyobrazić sobie piękno tych stron.
Beskidzie graniczny! Beskidzie zielony!
Od Boga pomiędzy narody rzucony!
Coś źródła podzielił na morza, na dwoje,
O, powiedz mi, powiedz! czy jeszcze twe zdroje
Tak żywo jak dawniej i grają, i pienią?
Czy łąki się twoje jak dawniej zielenią?
Czy szumią twe lasy, jak dawniej, wesoło?
Czy trzmielą tak smukło twe świerki wokoło?
Czy sklepią się jeszcze twe buki jak wprzódy?
A jawor czy chyli się jeszcze do wody?

Dalsza wędrówka beskidzkim czerwonym szlakiem zaprowadziła grupę do Rezerwatu Kamień, gdzie można było podziwiać piaskowcowe skałki, które w tym dniu wyjątkowo były pełne mroku i po chwili również deszczu.
Krótki pobyt w otoczeniu skał pozwolił nabrać sił do dalszego kolejnego etapu wędrówki, bardzo źle oznakowanym szlakiem „Śladami dobrego wojaka Szwejka” na grzbiet Rzepedki. I ten grzbiet nie był na uczestników wyprawy łaskawy jeśli chodzi o widoki. Gdzieś tylko miejscami w oddali odsłonił się Karlików oraz zabudowania Rzepedzi.
Zmoczeni, trochę zmęczeni ale wszyscy szczęśliwie po przejściu trwającym 6 godzin i 15 min (20 km) dotarli na stację benzynową w Szczawnym, skąd wyruszyli autobusem w drogę powrotna do Sanoka.
Wszystkim uczestnikom dziękujemy za niezwykły hart ducha jakim wykazali się ruszając na wędrówkę przy dość niesprzyjających warunkach pogodowych.

 

tekst i zdjęcia: Zofia Lisik

31-08-2018

Udostępnij ten artykuł znajomym: