REKLAMA

„Szczepionki powinny być dobrowolne, a nie obowiązkowe” – Justyna Socha w „Onet Rano”

„Szczepionki powinny być dobrowolne, a nie obowiązkowe” – Justyna Socha w „Onet Rano”

W #OnetRanoWIEM – Dlaczego antyszczepionkowcy chcą zniesienia obowiązku szczepień w Polsce? Gościem Jarka była Justyna Socha – Stowarzyszenie STOP NOP.

Źródło: youtube.com / onet.pl

08-11-2018




Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

ODRA jest normalna chorobą 2018-11-08 07:46:09
0 0
która przechodziło większość naszych dziatków i byli zdrowi i nie chorowali. Szczepionki niszcza zdrowie i odporność organizmu dzięki temu kupujemy dużo leków i o to chodzi firmą. CIĄGLE CHORUJEMY PRZEZ SZCZEPIONKI - SKĄD TYLE RAKA?
monia2018-11-08 07:56:59
0 0
potrzebna jest dyskusja i badania nad tym dlaczego np. w Niemczech jest inaczej i co tak naprawde powoduja szczepionki w organizmach oraz jaki mają wpływ na zdrowie
..2018-11-08 07:57:13
0 0
nie dziatków tylko dziadków
matrix2018-11-08 08:13:20
0 0
tyle się mówi o szczepionkach a tak mało jest prawdziwej i rzetelnej wiedzy na temat jaka jest prawda. Dlaczego w Niemczech czy Austrii jest inne prawo dotyczące szczepionek niż w Polsce? Dlaczego tam nie ma przymusu?
Obcy2018-11-08 09:03:52
0 0
Slabo sie robi od waszej glupoty
hgff2018-11-08 09:14:45
0 0
tylko jeszcze podajcie dokładnie na ile zdrowasiek należy dzieciaka włożyć do pieca
miś bladobury;)2018-11-08 09:14:58
0 0
@Odra itd. Jak się nie ma pojęcia o czym się pisze, to lepiej nie pisać;) Kłopoty po szczepieniu najczęściej mają osoby cierpiące na choroby autoimmunologiczne np. miastenia gravis, zespoły miasteniczne, także choroby nerwowo- mięśniowe, wrodzone niedobory odporności, chore podczas szczepień itd. Jedną ze szczepionek która faktycznie powodowała większy odsetek zgonów była dobrowolna szczepionka na Boreliozę ale już nie jest dostępna. Najgorzej jak Karyna całą ciąże chla, pali fajki i wciąga kreski, a po porodzie "czepi" "curke" szczepionką "pińć w jednym -bo tani i szybci", a w razie jakiś problemów wszystkiemu winna tylko szczepionka np. na Tężec;)
Dobrze powiedziane2018-11-08 09:51:28
0 0
2 lata temu zachorował iść na ospe była taka jak obecnie i nikt paniki nie robil. Teraz jest nakaz nagonki że względu na procedowana ustawa
olo2018-11-08 10:11:58
0 0
Co ta kobieta plecie.Na Ukrainie się nie szczepią na odrę i jest 21000 zachorowań. Jakieś pierdoły durnych niedouczonych antyszczepionkowców.Chcecie kużwa zarażać zdrowych ludzi,to przeprowadżcie się na Ukrainę.Ciemnota!!!
Yoda2018-11-08 10:46:16
0 0
Są już tacy rodzice, co chcieli dobrowolnie szczepić dziecko. A jak zachorowało na pneumokoki to witamina c chcieli leczyć. Teraz nie mają kogo szczepić.....niestety.
ewa2018-11-08 11:10:35
0 0
Dlaczego nie ma danych ile osób umiera na odre na Ukrainie przeciez sie nie szczepia powinni umierać :)
Mongolia2018-11-08 11:57:49
0 0
Szwagier chciał przejść Odrę i się utopił!
Oburzony czytelnik2018-11-08 12:42:13
0 0
Szczepienia powinny być OBOWIĄZKOWE, ponieważ zawsze znajdą się na grupa zwolenników teorii spiskowych, negująca zdobycze kilkudziesieciu czy kilkuset lat nauki, wyznawcy takich cyników jak Pani Socha czy Pan Zięba, którzy wykorzystując naiwność, a często zdezorientowanie informacyjne poprzez takie artykuły jakie promuje tenże portal, czerpią z tego zyski. Jakie? A no Pan Zięba wykorzystujac lukę prawną, opieszałość insytucji państwowych zbija majatek na sprzedaży cudwnych specyfików od wszelkich przypadłości. Natoniast portal e-sanok zachowując elementarną rzetelność dziennikarską powinniem publikować artykuły opierające się na wiedzy medycznej. Niestety tenże wspomniany portal zaprezentował już swoją rzetelność i bezstronność podczas wyborów samorządowych. Jesteście niewiarygodni!
Pigula2018-11-08 13:23:28
0 0
DURNY BABSZTYL
Szczepionka2018-11-08 13:26:11
0 0
Moja Babcia zawsze mowila ze co rude, to durne i zlosliwe - zawsze sie sprawdza!
Sanoczanin2018-11-08 13:57:34
0 0
Myślałem że to już koniec z nagonką PISowską w Sanoku, ale chyba się jeszcze nie skończyła. To właśnie ta Pani w Sejmie referowała jako ,, ekspertka" za pozwoleniem jedynie słusznej partii reprezentując ruch anty-szczepionkowy w Polsce. a może trzeba się zastanowić nad nieszczepionymi osobami aby pokryły leczenie z własnej kieszeni - jeżeli ich Ruch - Stowarzyszenie STOP NOP jest tak kompetentny w tych sprawach. Dziwię się ze eSanok w dalszym ciągu chce siać ciemnotę wśród sanoczan......
@sanoczanin2018-11-08 14:57:41
0 0
Tys durny jak but z lewej nogi a do tego po-matol. Takiemu cokolwiek tlumaczyc to strata czasu.
Przecież PiS jest za szczepienkami 2018-11-08 15:13:25
0 0
Przecież PiS jest za szczepienkami a na Podkarpaciu najwiecej ludzi szczepi ze wzgledu na panujaca tu ciemnote i zabobon szczepionkowy
Roki2018-11-08 15:14:43
0 0
Jak to się dzieje że dzieci nie szczepione nie chorują na inne choroby a jesli juz zachorują szybko przechodzą choroby
Mik2018-11-08 15:19:17
0 0
Czy ta Pani może spojrzeć w oczy rodzicom z Poznania, którzy dzięki takiej indoktrynacji stracili dziecko i powiedzieć im przepraszam ale Was okłamałam ? Odnośnie odry! Nie sama Odra jest problem tylko powikłania jakie może wywywolac średnio u 15% chorych. Oczywiście 85% nie będzie miało nic i super !!! Tylko kto Ci zagwarantuje ze nie będziesz w mniejszości i nie rozwiniesz zapalenia mózgu dzięki któremu zostaniesz rośliną? Na choroby zakaźne niestety medycyna nie wynalazła skutecznego leczenia poza redukowaniem objawów !!! Ale jak mówią za szczepieniami stoi 200 lat badań i doświadczeń a za antyszczepionkowcami 2 godziny w internecie
Pozytywne aspekty odry2018-11-08 15:28:52
0 0
Odra ma najwyraźniej pozytywny wpływ na układ odpornościowy. Podatność na infekcje po przebytej odrze zmniejsza się, na co wskazuje spadek liczby wizyt u lekarza (Kummer 1992). W krajach najbiedniejszych odra zmniejsza ryzyko malarii i chorób pasożytniczych (Rooth 1992). Dzieci, które przebyły zachorowanie na odrę rzadziej cierpią na alergie, podczas gdy szczepienie przeciw odrze nie daje takiej ochrony (Shaheen 1996, Flöistrup 2006, Kucukosmanoglu 2006, Rosenlund 2009). Znanym pozytywnym efektem odry jest leczniczy wpływ na chroniczne choroby, takie jak łuszczyca (Chakravati 1986) lub ciężkie schorzenie nerek, tzw. zespół nefrotyczny. Odra może spowodować także remisję padaczki (Yamamoto 2004), podobnie jak atopowego zapalenia skóry na tle alergii pokarmowej (Kondo 1993). Wiele wskazuje na to, że przebycie chorób dziecięcych, w szczególności odry, różyczki i świnki, owocuje w dalszym życiu obniżonym ryzykiem zachorowania na raka, w tym ziarnicę złośliwą i inne rodzaje chłoniaka oraz raka piersi (Albonico 1998, Glaser 2005, Montella 2006). Także stwardnienie rozsiane zdarza się rzadziej u osób, które przeszły w dzieciństwie odrę (Kesselring 1990).
Polityka eradykacji odry2018-11-08 15:29:45
0 0
WHO zainicjowało program eradykacji odry. Do osiągnięcia tego celu konieczne jest przynajmniej 95procentowe wyszczepienie społeczeństwa. To natomiast wymaga wywarcia dużej presji na rodziców i lekarzy, aby bez sprzeciwu poddawali się zaleceniom do szczepień: „Zecydowany sukces programu prewencji zdrowotnej wymaga wskaźnika wyszczepienia wynoszącego przynajmniej 95% w grupie do pierwszego roku życia oraz gotowości do szczepień i szerokiego poparcia w społeczeństwie oraz w środowisku lekarskim” (RKI 2006). Zrealizowanie planu światowej eradykacji wirusa jest bardziej niż wątpliwe. Zwłaszcza krajom o najwyższym wskaźniku śmiertelności z powodu odry brakuje możliwości organizacyjnych i zasobów koniecznych do uzyskania wymaganej wyszczepialności, mimo że UNICEF udostępnia szczepionki w cenie poniżej 1 dolara za dawkę. Ogromny problem stanowi samo już zapewnienie tzw. „zimnego łańcucha dostaw”, ponieważ preparat jest wrażliwy na temperaturę. Obniżenie śmiertelności z powodu odry w najbiedniejszych krajach Południa jest ważnym celem. W latach 1999-2007 wyszczepialność na odrę na świecie wzrosła z 71 do 77% (Afryka – 68%). To przyniosło ponad 50-procentowy spadek śmiertelności. Jednak promowanie przez Global Alliance of Vaccines and Immunization bardzo drogiej szczepionki MMR w Indiach jest z uwagi na dodatkowe koszty raczej kontrproduktywne. Ważną przeszkodą na drodze eradykacji wirusa odry jest fakt, że cyrkuluje on również w społeczeństwie o wysokiej wyszczepialności i może być przenoszony z osób szczepionych na nieszczepione (Damien 1998). Niedawno odkryto, że nietoperze stanowią rezerwuar wirusa świnki i dlatego wyplenienie obu wirusów jest iluzoryczne (DLF 2012). Wstrzymanie powszechnych szczepień byłoby zatem nawet w przypadku pozornego zaniku wirusa niebezpieczne. Dlatego też, jak sarkastycznie zauważył homeopata Hans-Jürgen Achtzehn, cały świat uzależniony jest od szczepień i leży pod kroplówką przemysłu farmaceutycznego (Achtzehn 1998). W zamożnych, zarządzanych demokratycznie krajach Północy, osiągnięcie koniecznej do wyplenienia wirusa odry wyszczepialności możliwe jest jedynie dzięki intensywnym kampaniom i ograniczeniu wolności osobistej, np. przez wprowadzenie obowiązku szczepienia, kwarantanny i nadzoru stopnia immunizacji w społeczeństwie. W Niemczech 90% uczniów szkół podstawowych zostało zaszczepionych przeciw odrze dwukrotnie, a dalsze 6% przynajmniej raz (EB 2011). Wyszczepialność jest więc zbyt niska, aby w całych Niemczech mogła powieść się eradykacja wirusa. W 2011 r. zarejestrowano w Europie blisko 30 000 przypadków odry, przede wszystkim we Francji, Włoszech, Rumunii, Niemczech i Hiszpanii. Z USA, WHO oraz niemieckiej „Grupy roboczej ds. ochrony przed odrą” docierają narzekania na niską gotowość do poddawania się szczepieniom w społeczeństwach europejskich, szczególnie w Niemczech, we Włoszech i we Francji. Niemcy zostały określone mianem „obszaru dotkniętego kryzysem szczepiennym” (Spiegel 2000). Okazało się przy okazji, że również w wielu stanach USA wyszczepialność przeciw odrze jest bardzo niska i dlatego regularnie zdarzają się wybuchy epidemii choroby. Niemiecka Ustawa o ochronie przed chorobami zakaźnymi przewiduje w przypadku wybuchu epidemii zniesienie prawa nienaruszalności cielesnej i przeprowadzenie przymusowych szczepień (§20, 6-7). Podstawę do takiej decyzji stanowi wprowadzony wraz z ustawą obowiązek zgłaszania chorób zakaźnych. Możliwość uzyskania wysokiej wyszczepialności przy zastosowaniu środków przymusu jest elementem konsekwentnej polityki ukierunkowanej na eradykację chorób zakaźnych. Priorytetem nie jest rzetelne poinformowanie pacjenta i świadome wyrażenie przez niego zgody na szczepienie, lecz możliwie szybkie i kompletne wyszczepienie społeczeństwa. Prasa idzie w sukurs urzędom i nie waha się nawet publikować zdjęć chorych na SSPE. Nie informuje się o skutkach ubocznych szczepień, ani długotrawałych problemach epidemiologicznych, gdyż mogłoby to utrudnić osiągnięcie celu. Presja, której poddani są lekarze i społeczeństwo znalazła kulminację w postanowieniach Niemieckiego Zjazdy Lekarzy w 2006r., gdzie postulowano wprowadzenie obowiązkowego szczepienia przeciw odrze i podjęcie prawnych kroków wobec lekarzy, którzy „nagminnie krytykują zalecenia do szczepień ochronnych”.
Szczepienie przeciw odrze2018-11-08 15:30:35
0 0
W Niemczech, Austrii i Szwajcarii szczepienie przeciw odrze zalecane jest od lat siedemdziesiątych, natomiast od roku 1980 zaleca się szczepienie MMR (przeciw odrze, śwince i różyczce). Od 2006 r. w Niemczech należy dodatkowo szczepić wszystkie dzieci przeciw ospie wietrznej, przy czym zaleca się szczepionkę czteroskładnikową MMRV. Wiek rekomendowany do podania szczepienia to 11-14 miesięcy, zaś w przypadku dzieci uczęszczających do żłobka dziesięć miesięcy (wówczas szczepienie należy powtórzyć wkrótce po ukończeniu roku). Drugą dawkę szczepionki należy podać najwcześniej cztery tygodnie po pierwszym szczepieniu, natomiast górna granica odstępu czasowego pomiędzy szczepieniami nie została wyznaczona – STIKO zaleca wiek od 15 do 23 miesięcy. Według STIKO, w literaturze fachowej nie występują żadne informacje wskazujące na szkodliwość wielokrotnego podawania szczepionki MMR (STIKO 1997). W skład powszechnie stosowanych od roku 1972 szczepionek wchodzą atenuowane żywe wirusy odry, hodowane na kurzej tkance łącznej. Zawierają one ponadto żelatynę i śladowe ilości antybiotyku neomycyny, jak również substancje wspomagające, różniące się w zależności od preparatu. W Niemczech i Austrii dostępna jest tylko szczepionka trójskładnikowa przeciw odrze, śwince i różyczce lub czteroskładnikowa zawierająca dodatkowo komponent przeciw ospie wietrznej. Dopuszczona niegdyś do masowego użytku szczepionka jednoskładnikowa przeciw odrze jest obecnie już niedostępna. Identyczny preparat można sprowadzić na receptę za pośrednictwem każdej apteki z Francji (Rouvax, firma Sanofi). Państwo nie odpowiada jednak za żadne szkody spowodowane przez sprowadzane z zagranicy i niedopuszczone do użytku na rynku niemieckim szczepionki. W Austrii, zgodnie z bezpłatnym programem szczepień dziecięcych, jedynie koszty szczepionki MMR-Vax-Pro pokrywane są przez państwo. W Szwajcarii dopuszczony do użytku jest preparat jednoskładnikowy Measles Vaccine, szczepionki trójskładnikowe MMR-Vax-Pro oraz Priorix jak również szczepionki czteroskładnikowe Priorix-Tetra i ProQuad. Ceny szczepionek w Niemczech wahają się od 35 do 50 euro za dawkę. Są to ceny dużo wyższe od średnich cen w Europie – np. w Hiszpanii szczepionka MMR firmy Sanofi kosztuje 6 euro. Szczepionka dwuskładnikowa przeciw odrze i śwince jest już niedostępna w Europie , podobnie jak szczepionka jednoskładnikowa przeciw śwince. Jeśli miano przeciwciał we krwi jest wyższe niż 200 IE/l, zakłada się wówczas wystarczający poziom przeciwciał ochronnych. Nadrzędne znaczenie dla ochrony, jaką powinno zapewnić szczepienie, ma jednak wytworzenie odporności komórkowej, której nie da się zmierzyć ogólnie dostępnymi metodami. Można dysponować odpornością nawet wówczas, jeśli miano przeciwciał jest niższe od przewidywanej normy i odwrotnie – wysokie miano przeciwciał nie wyklucza reaktywacji zakażenia wirusowego. Drugie szczepienie stanowi dodatkowe zabezpieczenie przed brakiem lub zbyt słabą odpowiedzią immunologiczną. Jeśli w ciągu siedmiu do dwunastu dni po pierwszym szczepieniu przeciw odrze pojawia się gorączka i wysypka charakterystyczna dla infekcji odrowej („odra szczepienna”), można mówić o powodzeniu szczepienia. Skutek szczepienia można zmierzyć również badając przeciwciała. Osobom dorosłym zaleca się dla uzyskania mocniejszej ochrony dwie dawki. Praktykuje się szczepienie w okresie wylęgania się choroby. W przypadku kontaktu z chorym na odrę, można zapobiec zachorowaniu, jeśli w ciągu 72 godzin zostanie podana szczepionka. W przypadku epidemii odry mogą zostać zaordynowane powszechne szczepienia osób, które nie poddały się im wcześniej, w celu zahamowania rozprzestrzeniania się choroby. Od 2010 r. zaleca się również dwie dawki szczepionki dorosłym urodzonym po 1970 r., którzy nie wytworzyli odporności. Szczepienia nie wolno podawać kobietom ciężarnym, a od szczepienia do zajścia w ciążę powinny minąć co najmniej trzy miesiące. Szczepienie jest niebezpieczne dla osób uczulonych na żelatynę, neomycynę lub kurze białko. Przeciwwskazaniem do szczepienia są także wrodzone lub nabyte wady układu odpornościowego, choroby nowotworowe lub chemioterapia. Skuteczność szczepionki przeciw odrze Szczepionka przeciw odrze jest bez wątpienia skuteczna – wraz ze wzrostem wyszczepialności społeczeństwa wyraźnie spada zachorowalność. W Skandynawii, krajach byłego bloku wschodniego (poza Bułgarią i Rumunią) w Holandii i Portugalii przypadki odry są rzadkie; także w Niemczech od 2002/03 daje się zauważyć gwałtowny spadek zachorowalności. Jest to jednak sytuacja niestabilna, gdyż mamy do czynienia z przejściowym odprężeniem. Jak pokazują doświadczenia i statystyki, w przyszłości należy liczyć się z zakażeniami w grupach najbardziej zagrożonych – niemowląt i dorosłych. Masowe szczepienia przeciw odrze nie spełniają kryterium trwałości. Raz podjęta akcja szczepień nie toleruje błędów i wymusza nieprzerwane i możliwie doskonałe „wyszczepianie”. Nie każdy nabiera odporności już po pierwszym szczepieniu. U 5 do 10% szczepionych obserwuje się brak lub niewystarczającą odporność po podaniu pierwszej dawki – czasem mimo obecności przeciwciał. Pod koniec lat osiemdziesiątych połowę chorych na odrę stanowiła młodzież lub młodzi dorośli, którzy jako dzieci poddani byli powszechnym szczepieniom. Od lat dziewięćdziesiątych zaleca się drugą dawkę szczepionki przeciw odrze na wypadek braku odpowiedzi immunologicznej na pierwszą dawkę oraz po to, aby wzmocnić odporność osób raz zaszczepionych. Druga dawka indukuje odpowiedź immunologiczną u 80% pacjentów, u których nie zaobserwowano reakcji na pierwsze szczepienie (WHO 2009). Ale nawet wówczas ochrona nie jest stuprocentowo pewna. Podczas epidemii odry na Wyspach Marshalla na Pacyfiku skuteczność pojedynczej dawki szczepionki oszacowano na 92%, podwójnej – na 95%. Dotyczy to jednak rejonów, gdzie odra wciąż występuje w społeczeństwie i powoduje regularne odświeżanie pamięci immunologicznej (Marin 2006). W 2005 r. na Ukrainie odnotowano blisko 20 000 przypadków zachorowań, przy czym większość chorych stanowiły osoby młode, z których 36% przyjęło 2 dawki szczepionki (Spika 2006). Podczas wybuchu wybuchu odry w Nadrenii-Westfalii osoby dwukrotnie szczepione stanowiły 6% chorych. W roku 1998 w Finlandii 22 uczniów zachorowało na odrę pomimo podwójnej dawki szczepionki. Zarazili się oni od świeżo zakażonej osoby na szkolnej konferencji, która miała miejsce w „dusznej sali gimnastycznej bez dopływu światła dziennego”. Najwyraźniej przy bliższym kontakcie może dojść do masowych zakażeń pomimo wcześniejszego szczepienia (Paunio 1998), przy czym przebieg choroby nie jest wówczas łagodniejszy. Fiński specjalista od chorób zakaźnych Mikko Paunio pisze na ten temat: „Brak odpowiedzi na drugą dawkę szczepionki jest częstszy niż do tej pory zakładano, przede wszystkim u osób, które szczepione były w bardzo wczesnym dzieciństwie albo w których przypadku od szczepienia upłynęło wiele lat. Dotyczy to również osób wielokrotnie szczepionych. Przy planowaniu przyszłej strategii szczepień przeciw odrze należy wziąć pod uwagę, że z uwagi na brak wzmacniającego efektu, który zapewniłby człowiekowi regularny kontakt z drobnoustrojami, może dojść do osłabienia odporności również u osób szczepionych po piętnastym miesiącu życia” (Paunio 2000). Zjawisko braku odpowiedzi immunologicznej po podaniu drugiej szczepionki będzie prawdopodobnie przybierać na sile, ponieważ częściowe wyplenienie odry uniemożliwia naturalne odświeżanie pamięci immunologicznej. Jest to także jedną z przyczyn, dla których nawet matki, które jako dzieci przebyły zachorowanie na odrę, nie są w stanie przekazać dziecku pewnego stopnia odporności biernej, mimo że same dysponują odpornością na zachorowanie. Pacjenci, u których brak odpowiedzi na szczepienie, przyczyniają się do niepowodzenia wszelkich akcji szczepień i prób eradykacji wirusa odry. Sukcesy, o których przed laty donoszono z entuzjazmem związane były z faktem, że dzięki obecności wirusa w społeczeństwie zapewnione było jeszcze naturalne wzmocnienie odporności, co ma dotąd miejsce w wielu krajach rozwijających się. Sporadyczne wybuchy epidemii odry są z jednej strony korzystne dla społeczeństwa, gdyż powodują wzmocnienie odporności osób szczepionych, z drugiej strony stanowią jednak zagrożenie dla niemowląt i coraz liczniejszej grupy osób nieszczepionych. Jeśli rodzice nie chcą szczepić swojego dziecka przeciw odrze, powinni przynajmniej sami posiadać pełną odporność na tę chorobę. Nie istnieje strategia, która pozwoliłaby na dłuższą metę uchronić społeczeństwo przed odrą. Nawet gdyby 95% społeczeństwa zostało dwukrotnie zaszczepione, rok w rok 10% ogółu ludności wchodzi w dorosłość bez wystarczającej odporności i może przy kontakcie z wirusem zachorować. W Niemczech w każdym roczniku aż 70 000 dorosłych osób siedzi na „beczce z prochem”. Dla porównania – przed wprowadzeniem szczepienia – 99% piętnastolatków przechorowało już odrę i tym samym miało zapewnioną odporność na całe życie. W tej sytuacji pomoc może jedynie „ucieczka do przodu” – kontynuowanie w nieskończoność akcji szczepień obejmującej jak największą liczbę osób, w celu utrzymania w ryzach choroby, której nie da się wyplenić. Fiński ekspert w dziedzinie chorób zakaźnych pisze na ten temat: „Przerwanie cyrkulacji wirusa pociąga za sobą nowy problem – osoby szczepione mają tak mało okazji do naturalnego wzmocnienia odporności, że powoli następuje jej zanik. Ponieważ w dalszym ciągu istnieje ryzyko zakażenia w innym kraju, jedynym sposobem na powstrzymanie epidemii jest utrzymanie wysokiej wyszczepialności, a strategią minimalną pozostaną dwie dawki szczepionki podawane według dotyczczasowego schematu” (Heinonen 1998).
Reakcje i schorzenia alergiczne2018-11-08 15:32:09
0 0
Ciężkie reakcje alergiczne obserwuje się raz na 5000 szczepień (Erlewyn-Lajeunesse 2008). Szczepionki przeciw odrze oraz szczepionka MMR zawierają niewielkie ilości antybiotyku neomycyny oraz częściowo również stabilizator – żelatynę. Ponadto zawierają one śladowe ilości komórek płodów kurzych, na których hoduje się wirusa odry. Możliwa jest reakcja alergiczna na każdy z tych składników – reakcje mogą przybierać formę od niegroźnej pokrzywki do ostrego ataku astmatycznego lub niebezpiecznego dla życia wstrząsu anafilaktycznego. Osobom uczulonym na kurze białko odradzano niegdyś szczepienie przeciw odrze, ponieważ możliwe jest wywołanie krzyżowej nadwrażliwości na komórki płodów kurzych. Obecnie wakcynolodzy prezentują bardziej optymistyczne stanowisko i nie postrzegają alergii białkowej jako przeciwwskazania do szczepień. Nie zaleca się również przed szczepieniem przeprowadzenia testu na alergię na białko kurze lub preparat szczepionkowy, gdyż mógłby on wręcz sprzyjać reakcjom alergicznym (Knuff 2004). Niemniej jednak wskazana jest czujność, jeśli w przeszłości po spożyciu kurzych jaj miały miejsce natychmiastowe ciężkie reakcje lub jeśli badanie krwi lub testy skórne wykazały silną alergię na białko kurze (Yavuz 2011). Szczepienie przeciw odrze może wywołać trwałą alergię na żelatynę lub takie produkty jak jajka, mleko krowie i drób (Patja 2001). Udział szczepionki MMR we wzroście liczby zachorowań alergicznych jest kwestią sporną. Eksperymenty laboratoryjne wykazały, że wirusy szczepionki mogą „przeprogramować” ludzkie limfocyty na zwiększoną produkcję immunoglobin skierowanych przeciw danym alergenom (Imani 2001). Według wyników badania przeprowadzanego przez duńskich naukowców, ryzyko zachorowania na atopowe zapalenia skóry po podaniu szczepionki MMR wzrasta w grupie do piętnastego roku życia prawie dwukrotnie (Olesen 2003). Szwedzkie badanie wykazało podwyższoną skłonność do kataru siennego u dzieci poddanych szczepieniu MMR (Flöistrup 2006). Kłóci się to z wynikami otrzymanymi przez amerykańskich naukowców, którzy nie wykryli podwyższonego ryzyka alergii (DeStefano 2002). Być może ostatecznie to zanik wirusa odry w środowisku, a nie samo szczepienie, ma decydujący wpływ na wzrost zachorowań na alergie (Rosenlund 2009). Zakrzepowa plamica małopłytkowa Raz na 30 000 szczepień przeciw odrze obserwuje się krwawienia skórne spowodowane rozpadem płytek krwi. Szczepionki MMR niosą ze sobą większe zgrożenie tą chorobą niż preparaty jednoskładnikowe (Miller 2001, Okazaki 2011). Zakrzepowa plamica małopłytkowa jest również znanym przypadkiem powikłania odrowego. Objawia się punktowym krwawieniem naskórka lub błon śluzowych, w najgorszym razie może dojść do krwotoków wewnętrznych. Większość chorych wraca do zdrowia w ciągu szczęściu miesięcy (Jonville-Béra 1996).
Powikłania neurologicznie po szczepionkach2018-11-08 15:33:46
0 0
W ciągu czterech tygodni po podaniu szczepionki jednoskładnikowej przeciw odrze lub szczepionki MMR wzrasta ryzyko powikłań neurologicznych. Oszacowane w latach siedemdziesiątych ryzyko statystyczne uszkodzenia nerwów wynosi 1:2500 (Allerdist 1979). Literatura medyczna donosi o licznych przypadkach zapalenia nerwu wzrokowego, które częściowo pozostawiają po sobie trwałe zaburzenie widzenia (Marshall 1985, Stevenson 1996). Instyt Paula Ehrlicha przyjął również jedno takie zgłoszenie. Dalsze pojedyncze zgłoszenia powikłań neurologicznych dotyczą porażenia nerwu twarzy i mięśni oczu oraz niedosłyszenia – to ostatnie może być wywołane komponentami świnki. Ponadto w latach 2001-2011 Instytut Paula Ehrlicha przyjął 17 zgłoszeń wystąpienia zespołu Guillaina—Barrégo oraz poprzecznego zapalenia rdzenia po podaniu szczepionki przeciw odrze.
Autyzm po szczepionce2018-11-08 15:34:32
0 0
Autyzm jest nieuleczalnym i całościowym zaburzeniem rozwoju umysłowego i emocjonalnego, które daje o sobie znać w ciągu pierwszych trzech lat życia. Dzieci dotknięte autyzmem nie nawiązują kontaktu z otoczeniem i wykonują stereotypowe, powtarzające się czynności. W ostatnich dziesięcioleciach z niewyjaśnionych przyczyn nastąpił istny wysyp przypadków autyzmu. W latach 1987-2007 w Kalifornii ich liczba wzrosła dwunastokrotnie. Obecnie w Kalifornii autyzm diagnozuje się u jednego na 152 dzieci (DDS 2007). W połowie lat dziewięćdziesiątych w Wielkiej Brytanii rodzice chorych dzieci wyrazili podejrzenie, że szczepienie MMR i autyzm mogą być ze sobą powiązane. W roku 1998 gastroenterolog John Wakefield opisał w magazynie Lancet przypadek 11 dzieci cierpiących na autyzm i chroniczne zapalenie jelita, u których związek pomiędzy ich chorobą a szczepieniem MMR wydawał się prawdopodobny (Wakiefield 1998). Obraz kliniczny określony przez autora jako „autystyczne zapalenie jelit” oznacza zapalenie przewodu pokarmowego w połączeniu z autyzmem (Wakefied 2000). Wakefield pisze na ten temat: „Odkryliśmy u dzieci chroniczne zapalenie jelit, które wydaje się mieć związek z zaburzeniem funkcji neuropsychiatrycznych. W większości przypadków objawy pojawiają się po podaniu szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce. Do zanalizowania powyższego zespołu chorobowego i jego ewentualnego związku ze szczepieniem konieczne są dalsze badania”. Analiza amerykańskiego systemu rejestracji niepożądanych odczynów poszczepiennych VAERS wykazała minimalnie podwyższone ryzyko autyzmu wśród dzieci szczepionych przeciw odrze, śwince i różyczce (Geier 2004). Podobne wnioski przedstawili badacze japońscy (Takahashi 2003). Nieznaczny wzrost ryzyka obserwuje się również w przypadku równoległego podania szczepionki przeciw odrze oraz szczepionek martwych zawierających aluminium (Delong 2011). Publikacja Wakefielda zaowocowała dramatycznym spadkiem wyszczepialności preparatem MMR w niektórych rejonach Europy. Wakefield był ostro krytykowany przez kolegów i brytyjskie władze. Stracił pracę w Royal Free Hospital w Londynie i przeniósł się do USA. Kilku ze współautorów, jak również pismo Lancet, które opublikowało artykuł, oficjalnie zdystansowało się od jego wypowiedzi. Obecnie zarzuca się mu, że przyjął on duże sumy pieniędzy za konsultacje i orzeczenia lekarskie od kancelarii prawniczej reprezentującej rodziny dzieci dotkniętych autyzmem w procesach o odszkodowanie (Kaulen 2007). Istnieją liczne badania przeczące teorii Wakefielda, między innymi przeprowadzona w Danii obszerna analiza danych 500 000 dzieci (Madsen 2002) oraz przegląd Cochrane Institute (Demicheli 2005). Główny nurt literatury medycznej jednoznaczne odrzuca związek pomiędzy szczepionką MMR a autyzmem. Jeśli istnieje niedające się wykluczyć ryzyko autyzmu, to na podstawie obecnego stanu wiedzy należy je uznać za bardzo znikome. Pragnącym go uniknąć pozostaje możliwość przesunięcia szczepienia na wiek przedszkolny i zastosowania zamiast szczepionki MMR preparatu jednoskładnikowego.
Nick2018-11-08 16:19:56
0 0
Antyszczepionkowcy powinni być traktowani jak potencjalni mordercy. Cześć osob których zarażą przeżyje a część nie. Szczepionka osoba ma większe szanse przeżycia. Co za ciemnota !!!!
Wania2018-11-08 17:00:43
0 0
klika milionów Ukraińców w Polsce nie szczepionych i epidemia nie ma oj jakie to dziwne
ks.rydzyk2018-11-08 21:03:18
0 0
Zdrowaś MARYJO, łaski pełna, Pan z Tobą, BŁOGOSŁAWIONAŚ TY między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego... yessssss!!! ...wyzdrowialem !!!
E.2018-11-08 22:57:08
0 0
Nick A słyszałeś o Odrze poszczepienna, która osoby zaszczepione mogą zarazić i jest dużo gorsza? A o tym że po odbyciu szczepienia przez 2 tyg osoba szczepiona zarażać? Po co się szczepic skoro i tak możesz się zarazić? Odra przebyte w okresie dziecięcym podnosi odporność i przechodzi się ja lżej.
włacz myslenie2018-11-09 07:52:19
0 0
Biznes szczepionkowy nawet lekarzom robi wodę z mózgu. Po szczepionkach dzieci chorują na alergie są mniej odporne itd. Co oprócz wirusów jest wstrzykiwane? Aluminium , rtęć i inne paskudztwa które uszkadzają dzieci
do wlacz myslenie2018-11-09 13:56:34
0 0
Sam to zrob, o ile masz 'myslenie', bo z tego cos napisal wyraznie widac zes BEZGLOWIE!
Gosiaczek2018-11-11 20:19:17
0 0
Więcej metali ciężkich spożywacie z pokarmem niż jest w szczepionkach