REKLAMA
REKLAMA

Groźny Rosjanin zatrzymany! Poszukiwany był za groźby morderstwa (VIDEO)

Groźny Rosjanin zatrzymany! Poszukiwany był za groźby morderstwa (VIDEO)

GRANICA / PODKARPACIE. Funkcjonariusze SG z placówki w Medyce na gorącym uczynku zatrzymali Rosjanina, który pieszo przekroczył tzw. zieloną granicę z Ukrainy do Polski. Jak ustalono, mężczyzna jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania przez niemiecki wymiar sprawiedliwości m.in. za groźby morderstwa.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek (15 lipca) wieczorem na odcinku granicy, za który odpowiada placówka SG w Medyce.

Partol Straży Granicznej pełniący służbę z wykorzystaniem tzw. pojazdu obserwacyjnego (umożliwiającego obserwację w nocy) zauważył po ukraińskiej stronie postać zbliżającą się do granicy. Idąc boso osoba przeskoczyła zasieki, bramę i pokonując zakrzaczenia przedostała się do Polski.

Całe zdarzenie było monitorowane przez polskich strażników granicznych, którzy w międzyczasie przygotowali zasadzkę.

Mężczyzna został zatrzymany kilka minut później. Był zupełnie zaskoczony obrotem spraw. Nie posiadał przy sobie dokumentów, jednak w oparciu o międzynarodowe bazy policyjne szybko ustalono, że jest to 39-letni obywatel Rosji narodowości czeczeńskiej. Co więcej okazało się, że jest w zainteresowaniu niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, który wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Mężczyzna jest podejrzewany o rozbój oraz groźby morderstwa. Czaka go za to kara pozbawienia wolności.

Cudzoziemiec był świadom tego, że nie wjedzie do Unii Europejskiej przez przejście graniczne, wybrał więc inną, jak potwierdzili strażnicy graniczni – równie nieskuteczną drogę (tzw. zieloną granicę).

Aktualnie obywatel Rosji pozostaje w dyspozycji prokuratury.

Od początku 2019 roku strażnicy graniczni z Podkarpacia zatrzymali już ponad 200 osób zastrzeżonych w krajowych i międzynarodowych bazach poszukiwawczych.

źródło: BiOSG

17-07-2019

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)