REKLAMA
STALNEY
REKLAMA

INTERWENCJA: Szkło i kamienie wielkości pięści. Stan boiska przy Konopnickiej (ZDJĘCIA)

SANOK / PODKARPACIE. Jeden z naszych Czytelników jest wyraźnie zaniepokojony stanem boiska przy ulicy Konopnickiej.
Jak można przyjść tutaj z małym dzieckiem? Tu nie jest bezpiecznie – alarmuje Internauta. 

Zburzono boisko do koszykówki, od pół roku nie można z niego korzystać. Zbudowali plac zabaw wysypany małymi kamykami, który zachodzi niemal na połowę boiska. Wszędzie zalega szkło, kamienie wielkości pięści, a do tego jest bardzo nierówno – mówi pan Łukasz.
Jak można przyjść tutaj z małym dzieckiem? Tu nie jest bezpiecznie, jeśli dziecko się przewróci, może rozbić sobie o coś głowę. Mało tego, trawa jest koszona co 3-4 tygodnie, rośnie powyżej kostek. Przecież tam może być dużo kleszczy – dodaje Czytelnik.

Internauta zastanawia się także, czy w pobliżu boisk i placu zabaw pojawią się nowe drzewa

Wycięto kiedyś większość drzew i w upalne dni nie ma się gdzie przed słońcem schować. A dlaczego wycięto? Bo dzieci brałyby do ust jarzębinę. Kamieni z placu, jak zgaduję, nie będą? – ironizuje pan Łukasz.

Zapytanie w tej sprawie wystosowaliśmy do Urzędu Miasta Sanoka 1 lipca
Później kilkukrotnie kontaktowaliśmy się telefonicznie z Biurem Burmistrza Miasta, skąd odesłano nas do Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. Stamtąd zostaliśmy skierowani ponownie do Biura Burmistrza Miasta.

Kierownik biura, Małgorzata Sienkiewicz-Woskowicz, powiedziała, że odpowie w najbliższym czasie, kiedy zapozna się ze sprawą.

Stan boiska do koszykówki przy ul. Konopnickiej na 24 lipca 2019.

25-07-2019

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)