REKLAMA
REKLAMA

RAPORT KORONAWIRUS: Znów dużo zakażeń. 55 w powiecie sanockim

POLSKA / PODKARPACIE / POWIAT SANOCKI. Ministerstwo zdrowia poinformowało dzisiaj o 7705 nowych zachorowaniach na COVID-19. W ciągu ostatniej doby, na Podkarpaciu wykryto 563 przypadki. 55 dotyczą powiatu sanockiego, 8 powiatu bieszczadzkiego, 21 powiatu brzozowskiego, a 24 powiatu leskiego. Przedstawiamy aktualny raport.

Zdjęcie poglądowe

 
16.10.2020 r. Komunikat Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego dotyczący sytuacji epidemiologicznej SARS-CoV-2 na terenie województwa podkarpackiego.
 
Obecnie na terenie województwa podkarpackiego pod nadzorem pozostają 2 osoby, 16 232 poddanych jest kwarantannie, a w izolacji przebywa 3 656 osób. Aktualnie z potwierdzonym COVID-19 hospitalizowanych jest 478 osób.
 
Badaniami laboratoryjnymi potwierdzono 8 225 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, 3 860 osób wyzdrowiało/zwolniono z izolacji. Odnotowano 231 zgonów.
 
Z przykrością informujemy, że w dniach 6 – 16 października br. zmarło 17 mieszkańców województwa podkarpackiego:
– 5 kobiet – z powiatu brzozowskiego (98), jarosławskiego (85), leżajskiego (66), mieleckiego (81) i stalowowolskiego (87),
– 12 mężczyzn – z powiatu brzozowskiego (71, 69), dębickiego (65, 48), krośnieńskiego (75, 89), leskiego (83), łańcuckiego (67, 72, 82), ropczycko-sędziszowskiego (83) i strzyżowskiego (64).
 
Kolejne 99 osób, które wyzdrowiały/zwolniono z izolacji to mieszkańcy 19 powiatów województwa podkarpackiego.
 
Nowe 563 potwierdzone przypadki wg powiatów:
 
8 osób – bieszczadzki
21 osób – brzozowski
42 osoby – dębicki
27 osób – jarosławski
12 osób – jasielski
22 osoby – kolbuszowski
12 osób – miasto Krosno
35 osób – krośnieński
24 osoby – leski
12 osób – leżajski
8 osób – lubaczowski
14 osób – łańcucki
56 osób – mielecki
15 osób – niżański
7 osób – miasto Przemyśl
12 osób – przemyski
41 osób – przeworski
34 osoby – ropczycko-sędziszowski
44 osoby – miasto Rzeszów
24 osoby – rzeszowski
55 osób – sanocki
6 osób – stalowowolski
17 osób – strzyżowski
7 osób – miasto Tarnobrzeg
8 osób – tarnobrzeski
 
Liczba przebadanych mieszkańców województwa podkarpackiego (wyniki wpisane do bazy EWP)do 16.10.2020 r. do godz. 9.00 – 96 514 osób (szacunkowo w ciągu ostatniej doby wpisano do bazy 2 204 wyników).
 
Dane: WSSE w Rzeszowie

Mamy 7 705 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: małopolskiego (1105), mazowieckiego (911), śląskiego (769), łódzkiego (648), wielkopolskiego (592), podkarpackiego (563), pomorskiego (547), kujawsko-pomorskiego (470), dolnośląskiego (441), świętokrzyskiego (314), zachodniopomorskiego (311), lubelskiego (284), opolskiego (221), podlaskiego (201), warmińsko-mazurskiego (181), lubuskiego (147).

Z powodu COVID-19 zmarło 12 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 120 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 157 608/3 440 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Dzienny raport o koronawirusie

źródło: WSSE w Rzeszowie, Ministerstwo Zdrowia / Twitter

16-10-2020

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

| Zaloguj się
Pokaż więcej komentarzy (22)

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

Kazan będzie to miał lub już dawno miał2020-10-16 11:11:30
0 0
śmiesznie mało ludzi się testuje! Wiele osób przechodzi bezobjawowo
Wacław2020-10-16 11:24:24
0 0
Panowie dziennikarze, w tej chwili nie interesuje nas most na Sanie, prosimy o informację w jakich zakładach i instytucjach są zakażenia Covidem. Nie ma informacji ani od burmistrza, ani od starosty, ani od sanockiego sanepidu. Czekamy w strachu.
Prof. dr hab. med. Piotr Kuna pulmonolog2020-10-16 11:34:55
0 0
„Oficjalnie w Polsce na grypę, mówię o sezonie 2018-2019, chorowało 3 miliony 800 tysięcy osób, ale zmarło niewiele. To oficjalne dane. Na COVID-19 mamy do tej pory 100 tysięcy zachorowań. Kiedy chory na grypę umiera, nie piszemy, że umarł na grypę, tylko, że umarł z powodu niewydolności krążeniowej, zapalenia płuc – wpisujemy różne rozpoznania, ale generalnie nie wpisuje się grypy jako przyczyny śmierci. Wiemy, że jeśli ktoś ma cukrzycę, niewydolność nerek i zachoruje na grypę, to kombinacja grypy i przewlekłej choroby zawsze zwiększa ryzyko. Są nawet takie piękne badania i to polskie, z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z których wynika, że ryzyko udaru mózgu u osób chorujących na grypę wzrasta osiem razy, a udar potem zabija, podobnie z zawałem serca – ryzyko w grypie rośnie 10 razy i też się umiera, ale na zawał. Z tych, którzy dostaną udaru, prawie 40 procent umiera, ale jako przyczynę zgonu wpisuje się udar, a nie grypę. Natomiast, z COVID-19 zrobiono tak, że jeśli atakuje osobę z chorobami przewlekłymi i jeśli taka osoba umrze, a miała wynik dodatni, to wpisuje się, że umarła na COVID-19. Wie pani, jest piękna praca profesora patomorfologii z Hamburga, oczywiście opublikowana – on zrobił sekcje zwłok u ponad 100 osób zmarłych na COVID-19 i podsumował to tak: na sto sekcji zwłok chorych, którzy zmarli na COVID-19, ani jedna osoba nie zmarła w wyniku infekcji. One wszystkie umarły z powodu chorób podstawowych, które po prostu rozwinęły się jeszcze bardziej pod wpływem infekcji wirusowej, tak jak te zawały i udary po grypie. Przecież wiadomo, że jeśli ma pani dwie choroby, to będzie pani chorowała ciężej, ale umiera pani z powodu choroby podstawowej, która wyniszczała pani organizm przez wiele, wiele lat. I dlatego dla nas, lekarzy, najważniejszą rzeczą dzisiaj – oprócz oczywiście unikania zakażenia na COVID-19 i to podkreślam, trzeba go unikać za wszelką cenę – jest leczenie chorób przewlekłych. Nie możemy zaniedbywać naszych pacjentów, należy dobrze leczyć nadciśnienie, choroby płuc, cukrzyce itd. I bardzo pilnować pacjentów, żeby nie przestali brać leków, żeby nie popadli w lęki i obsesje. Nie można ludzi zostawiać bez opieki. Mamy dowody naukowe, że ludzie samotni mają dużo większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19 od osób żyjących w parach lub mieszkających z rodziną. Samotność, brak czułości koszmarnie niszczy naszą odporność przeciwwirusową i to w każdym wieku. (…) Wirus SARS-COV2 wywołuje u niektórych pacjentów zapalenie płuc o charakterze wirusowym. Podobne zapalenie płuc mogą wywoływać inne wirusy, takie jak wirus grypy, czy tak zwany wirus RSV. Nie jest to coś wyjątkowego dla medycyny, mamy z takimi rzeczami do czynienia od dawna, tyle, że ten wirus jest nowy, wcześniej nie był zidentyfikowany, ale zmiany, jakie wywołuje nie są, z punktu widzenia medycznego, czymś nowym. Powiem wprost: w podręczniku chorób zakaźnych, który mam z lat 70., czyli z czasów, kiedy byłem studentem medycyny – 50 lat temu, opisywano dokładnie tę samą chorobę i te same koronawirusy. Nic się przez 50 lat w tej kwestii nie zmieniło. Tylko, kto pamięta, co było w podręcznikach sprzed 50 lat? (…) Ja bym powiedział w ten sposób: codziennie w Polsce umiera mniej więcej 1200 osób, z czego 400 na nowotwory. Więc pytanie nie dotyczy tego, że umarło 58 osób w jeden dzień, ale tego – jak się kształtuje śmiertelność w Polsce począwszy od marca bieżącego rok? Należałoby porównać śmiertelność w marcu, kwietniu, maju, czerwcu, lipcu, sierpniu do śmiertelności w tych miesiącach w latach 2018, 2019. Spróbujmy być pragmatyczni. Z danych, które posiadam wynika, że ta śmiertelność jest niższa w tym roku niż w minionych latach. I tłumaczymy ją tym, że lęk przed COVID-19 spowodował próby utrzymania dystansu społecznego przez jakiś czas, mycie rąk, noszenie maseczek – generalnie zmniejszył ilość infekcji wirusowych. A tak naprawdę bardzo wielu ludzi umiera nie z powodu choroby podstawowej, jaką jest cukrzyca, czy niewydolność krążenia, a z powodu infekcji u osoby z niewydolnością krążenia, czy infekcji u osoby z cukrzycą. Tak było zawsze. Jeszcze raz podkreślam: to nic nowego. Oczywiście pojawił się nowy problem. Wielu pacjentów ma od marca 2020 roku ograniczony dostęp do leczenia, jednostki ochrony zdrowia zbudowały bariery dla chorych. To się może teraz odwrócić przeciwko naszym pacjentom i liczba zgonów zacznie rosnąć. Tylko czy z powodu zaniedbania leczenia chorób przewlekłych, czy z powodu zakażenia wirusem SARS-COV2 ? (…) Zatraciliśmy jakikolwiek rozsądek. Rozmawiałem z dziennikarzem jednej z wiodących stacji telewizyjnych, który prowadzi programy informacyjne, mówił mi o ogromnym wzroście oglądalności programów informacyjnych, z którego są niesłychanie zadowoleni. A słuchacze oczekują negatywnych i złych informacji, a szczególnie oczekują strasznych informacji o COVID-19 i są im te informacje dostarczane. Mam odczucie, że podobnie zachowują się niektórzy politycy. (…) Po pierwsze opisane przypadki COVID-19 są z grudnia ubiegłego roku, w związku z tym maksymalny okres obserwacji mógł trwać 10 miesięcy. I, rzeczywiście, z tego okresu obserwacji wynika, że u pewnej niskiej liczby chorych mogą się utrzymywać zmiany włókniste w płucach, dotyczy to jednak pojedynczych osób – mniej niż kilku na stu zakażonych. Zmiany te, stopniowo, same się wycofują. Jest kilka publikacji na ten temat: wszystkie pokazały, że w ciągu sześciu miesięcy te zmiany ustąpiły całkowicie. Natomiast to, co się jeszcze utrzymuje to obniżona jest zdolność do wymiany gazowej w płucach, innymi słowy zdolność przechodzenia tlenu do krwi. Ale te zmiany też stopniowo zanikają. Znalazłem tylko jedną publikację, opartą na piętnastu latach obserwacji u pacjentów, którzy przechorowali SARS-COV1, który był dużo gorszy niż SARS-COV2. I na 85 pacjentów obserwowanych przez 15 lat, tylko u jednego po 15 latach nadal zaobserwowano zmiany w układzie oddechowym, a u 84 te zmiany ustąpiły. Najczęstszy czas ustępowania zmian to rok. Więc perspektywa, że zostaną jakieś trwałe zmiany w płucach po przejściu SARS-COV2 jest według obecnej wiedzy mało prawdopodobna. Poza tym, jeśli ktoś przechoruje gronkowcowe zapalenie płuc lub zapalenie płuc pneumo-kokowe, czy zapalenie płuc grypowe, też ma zmiany w płucach, które się utrzymują do roku czasu. Jeszcze raz mówię: nic nowego, to jest zwykłe, wirusowe zapalenie płuc.
@Wacław2020-10-16 11:35:34
0 0
To proszę czekać dalej. A jak się pan obawia.. to proszę czekać dalej. Najlepiej przy zgaszonym świetle. Jakby wirus szukał ofiary to pomyśli że Pana nie ma.
Magda2020-10-16 11:42:49
0 0
Codziennie tyle zakażen Sanok i okolice i nie ma nikogo aby napisać skąd tyle chorych? Napiszcie coś.....jakie zakłady i szkoły???
Hmm2020-10-16 11:43:30
0 0
Czy tylko ja widzę wiek 65/70+? Same stare , schorowane osoby umierają . Takim dużo nie trzeba , byle zapalenie płuc , czy coroczna grypa by ich dobiła . Ludzie nie swirujmy!
@Hmm2020-10-16 12:16:59
0 0
Takim..(!?) dużo nie trzeba. A takim jak ty nic nie pomoże.
Xyz2020-10-16 13:05:35
0 0
Same stare umierają te stare też chcą jeszcze zyc a nadal widac bohaterow bez maseczek ,nie mozesz założyć na gębe maseczki no bo jak jak wirusa nie ma.Zmadrzejesz jak zachorujesz lub ktos z rodziny ,czego nikomu nie życzę.
...2020-10-16 13:19:06
0 0
Pokłosie ostatnich tygodni " biesiad weselnych".
Wikary2020-10-16 13:26:29
0 0
Niemieckie media wypisują jakieś głupoty o tym wirusie, dane są naciągane i tendencyje....przecież nasz dzielny rząd z przewodnią siłą narodu jaką jest partia PiS nawet na tym polu ma sukcesy na które z zazdrością spogląda zachód.
Adam 2020-10-16 14:45:17
0 0
PROSIMY O INFO JAKIE TO OGNISKO????? LUDZIE DLACZEGO NIKT O TYM NIE INFORMUJE!!!
Tlimena2020-10-16 14:48:35
0 0
To musimy być jakieś ognisko, nagle taka duża liczba??
Sławek2020-10-16 15:14:16
0 0
A gdzie głos wsparcia od Włodarzy tego miasta, gdzie Pan Poseł, gdzie Burmistrz? , Liczba zakażonych wskazuję że sytuacja wymknęła się spod kontroli... Podpisuje się pod innymi czytelnikami, chcemy informacji gdzie jest ognisko zakazeń.!!
Czekamy2020-10-16 18:01:07
0 0
Czy wreszcie napisze napisze gdzie w Sanoku jest ognisko zachorowań?. Przestańcie już kopiować informację z podkarpackiego sanepidu. Chcemy weźcie konkrety !!!!!
Sanocki Zeus2020-10-16 18:23:52
0 0
Do Magdy , Adama ,Tlimeny i innych ciekawych. Moim skromnym zdaniem pierwszym a na pewno jednym z pierwszych poważnych ognisk korona wirusa w Sanoku było PRZEDSZKOLE NR 3 co niestety było ukrywane przez kilka tygodni a Sanoczanie zbierają teraz tego efekty. Niemal cała kadra chorowała i roznosila te zarazę . Teraz pół Sanoka choruje i jest już trochę za późno aby cokolwiek zrobić dla poprawy sytuacji. Zastanawiam się kto w większym stopniu odpowiada za tę sytuację , dyrektor przedszkola czy może Sanepid ? Myślę , że obowiązkiem dyrektora było skierowanie części załogi z objawami na badania tym bardziej , że wiadomo było co to są za objawy , prawda ???
wirus2020-10-16 18:25:44
0 0
Gdzie są władze miasta i powiatu, że nikt nie informuje o strefie czerwonej, problemach ludzi?
Xxx2020-10-16 18:41:54
0 0
Do tych co się tak boją puknijcie się w swój łeb i ogarnijcie się
historia się powtarza2020-10-16 21:28:47
0 0
ŻYDZI Z TYFUSEM W GETTACH, POLACY Z COVID W IZOLATORIACH – MAMY POWTÓRKĘ Z II WOJNY ŚWIATOWEJ Getto warszawskie, listopad 1940 rok. Około 450 000 ludzi, w większości Żydów, zostało stłoczonych na obszarze około 3,5 km2. Wygłodniałych, prześladowanych Żydów zamknięto, aby „powstrzymać tyfus plamisty”. Rok 2020, cała Polska. Powstają kolejne izolatoria dla osób zakażonych koronawirusem. Wydarzenia te dzieli 80 lat, ale reżim i stygmatyzacja są takie same… Getto z tyfusem w tle Tyfus, często śmiertelna choroba bakteryjna przenoszona przez wszy, ogarnęła Europę podczas drugiej wojny światowej. Tyfus plamisty „rozprzestrzeniał się” jak pożar po brudnych, zatłoczonych ulicach Warszawy. Nazistowska propaganda przedstawiała Żydów jako głównych szerzycieli choroby, dlatego też w listopadzie 1940 r. umieszczono ponad 450 000 osób w warszawskim getcie o powierzchni 3,5 km2 Stawianie ich w takim świetle było przede wszystkim sposobem na zdobycie społecznego poparcia dla więzienia Żydów w gettach. Odezwy gubernatora do ludności Okręgu Warszawskiego wskazywały jasno – Żydzi, którzy się przemieszczają, są zagrożeniem, za złamanie zakazu pozostawania w getcie grozi grzywna, a nawet ciężkie więzienie. Naziści zablokowali dostawę żywności i zapasów. Tysiące osób umierało z głodu, a ci, którzy przeżyli, z powodu wycieńczenia byli bardziej podatni na infekcje i śmierć. Utworzono nawet tajny uniwersytet, aby szkolić studentów medycyny w zakresie kontroli zakażeń. Nastąpił znaczny wzrost oskarżeń i stygmatyzacji, że Żydzi, jako jednostki i zbiorowość, stoją za rozprzestrzenianiem się choroby. Izolatoria dla zakażonych koronawirusem 80 lat później w kraju nad Wisłą historia się powtarza. Tym razem jednak pandemia nie dotyczy tyfusu, a koronawirusa wywołującego chorobę Covid-19. I podobnie jak podczas drugiej wojny światowej Żydzi, tak teraz my – Polacy – przez „własny” rząd jesteśmy poddawani totalnemu reżimowi. Nagle wszyscy, którzy nie utrzymują dystansu społecznego i nie zakładają szmacianego kagańca na twarz, są zagrożeniem. Sąsiad sąsiadowi jest gotów podłożyć „świnię”, bo czuje się zagrożony, że Kowalski nie wychodzi „uzbrojony” w maseczkę i rękawiczki, podczas gdy Nowak jest gotów ubrać kombinezon ochronny. Tym razem nie ma obwieszczenia na ulicach, a są przekazy medialne w tzw. mediach głównego nurtu, które dosłownie wyprały ludziom mózgi. Mamy powtórkę reżimu, w którym za brak izolacji lub utrzymywania zasad „walki z koronawirusem” otrzymasz mandat. A co będzie za chwilę? Pozbawieni maseczek „przestępcy” trafią do więzienia? W Hiszpanii sąd już orzekł karę czterech miesięcy więzienia wobec Polaka, który nie chciał nałożyć maseczki ochronnej, co nakazywał mu policjant. Przykład warszawskiego getta pokazuje, w jaki sposób pandemie były wykorzystywane do podsycania nienawiści do grup mniejszościowych, do czego dochodzi także i teraz w erze Covid-19. Zakażeni są stygmatyzowani, bo są zagrożeniem dla zdrowych. Zdrowi (na ciele i umyśle), którzy nie poddali się systemowemu zniewoleniu, są stygmatyzowani, bo są „bezobjawowym zagrożeniem”. Maskarada i kabaret trwa, ale żeby reżimu i stygmatyzacji nie było nam za mało, powstają „getta” dla osób dotkniętych koronawirusem. Na terenie szpitala powiatowego w Bolesławcu powstało pierwsze izolatorium dla pacjentów zakażonych wirusem SARS-coV-2. Specjalny budynek wyglądający jak jeden wielki barak złożony z kontenerów ma być miejscem izolacji dla pojedynczych osób oraz całych rodzin. Widzicie podobieństwo do wydarzeń z drugiej wojny światowej? Mamy zagrożenie → mamy chorych i odpowiedzialnych za rozprzestrzenianie wirusa → zamykamy ich i izolujemy od reszty społeczeństwa, bo są „trędowaci”. W województwie lubelskim we Włodawie powstanie kolejne, nowe izolatorium dla osób zakażonych koronawirusem. Ile jeszcze takich zamkniętych, odizolowanych współczesnych gett otworzą na terenie całej Polski? Teraz podobnie jak kilkadziesiąt lat temu politycy nie słuchają się naukowców i lekarzy, którzy coraz głośniej apelują o zaprzestanie blokad i utrzymywania ludzi w izolacji, tylko wprowadzają swoje zasady. Musimy pamiętać, że to nauka kończy pandemie, a nie polityka oparta na strachu przed innymi. Mamy kolejny przykład tego, jak historia się powtarza, usidlając bezbronnych, ograniczając podstawowe wolności i trzymając w oczekiwaniu na rozwiązanie (czyt. teraz „magiczną” szczepionkę, która pozwoli ci zdjąć kaganiec z twarzy i wyjść poza cztery kąty). To od nas zależy, czy czekamy na „wywózkę”, czy będziemy chronić swoje podstawowe wolności…
W Lesku miejscem zakażeń2020-10-17 06:38:40
0 0
jest Dworzec Kolejowy.
@historia sie powtarza 2020-10-17 08:15:21
0 0
No, ales sie spocil wycinajac i klejac BZDETY!!! Lecz odciski “znafco” bo skoro COVID19 cie nie zmiecie, to ignorancja z nienawiscia to zrobia:):):
Sanoczanin2020-10-17 09:41:47
0 0
A co z doniesieniami o gniazdach wirusowych w Prusieku i Pobiednie. Caly szpital o tym trąbi tylko sanepid milczy. 1. Dlaczego osoby mieszkające z osobami mającymi test dodatni nie są badane ? 2. Dlaczego SANEPID i policja państwowa nie przeprowadzają identyfikacji osób mających styczność z osobami które są dodatnie? 3. Dlaczego SANEPID i Policja unikają prac nad odseparowaniem osób będących zagrożeniem ? 4. Dlaczego straż miejska jest nie widoczna w miescie i nie egzekwuje , wraz policją, poprawnego noszenia maseczek ?
@sanoczanin, @adam2020-10-17 19:15:06
0 0
Były szpitale jednoimienne? Były. Ludzi z np. Sanoka przewożono do Łańcuta. I było w Sanoku ok. Do czasu. Zniesiono szpitale jednoimienne i się zaczęło. Chorzy są (ups byli) przyjmowani do sanockiego szpitala, w szpitalu wiadomo pracują ludzie na zmiany. Po zmianie ludzie ci wracają do swych domów. Jedni własną komunikacją, inni zbiorczą. Wracają do swych rodzin, aby ich pozarażać. W drodze powrotnej większość z nich robi zakupy - Kaufland, Carrefour....I fajnie jest. W przychodni na Lipińskiego 3 osoby z personelu mają wynik dodatni tego poje##go testu. Co robi powiat? Nic. Co robi sanepid? Nic. Przychodnia jest normalnie otwarta. Codziennie przewijają się tam setki osób - niczego nie świadomych. Dotykają swych masek, długopisów, klamek, oczu, nosa...Kto w tym grajdole jest kompetentny, aby szpital i przychodnię najzwyczajniej w świecie zamknąć? Może chociaż na tydzień, dwa, miesiąc?