REKLAMA
REKLAMA

Bogaty i wpływowy człowiek zagroził wójtowi z Komańczy śmiercią, a jego matce kalectwem!

Bogaty i wpływowy człowiek zagroził wójtowi z Komańczy śmiercią, a jego matce kalectwem!

KOMAŃCZA / PODKARPACIE. Brak instytucjonalnego wsparcia dla przedstawicieli samorządu terytorialnego, którzy coraz częściej są zastraszani, wytknął władzom Roman Bzdyk, wójt gminy Komańcza. Stało się to na konferencji prasowej w środę (10 bm.), podczas której samorządowiec ujawnił, że grożono mu śmiercią, a jego najbliższym kalectwem.

Dorota Mękarska

Podczas konferencji prasowej wójt Roman Bzdyk wygłosił oświadczenie, w którym przedstawił okoliczności tej bulwersującej sprawy.

Wójt: obawiam się spełnienia wypowiedzianych gróźb

Na zdjęciu Roman Bzdyk. Foto: UG Komańcza.

„W świetle coraz częściej pojawiających się informacji o próbach zastraszania osób piastujących funkcje w organach samorządu terytorialnego i incydentów stosowania przemocy wobec tych osób w celu wywarcia wpływu na czynności urzędowe oraz, w moim odczuciu braku instytucjonalnej ochrony i wsparcia państwa polskiego dla urzędników samorządowych, chciałbym przedstawić następujące oświadczenie: w dniu 2 listopada br. w godzinach rannych, przed wejściem do budynku urzędu gminy, zostałem zaczepiony przez znanego mi z wcześniejszych wizyt w urzędzie menadżera zarządzającego spółką zamierzającą prowadzić działalność gospodarczą na terenie gminy Komańcza. Wskazana osoba czekała na mnie od dłuższego czasu. Pomimo złożenia przeze mnie na wstępie rozmowy zaproszenia do jej odbycia w moim gabinecie, człowiek ten nie skorzystał z zaproszenia. Rozpoczynając rozmowę ten człowiek bez ogródek oświadczył mi, że żąda ode mnie, abym wpłynął na czynności urzędowe Rady Gminy Komańcza, celem podjęcia uchwały, której od dłuższego czasu się domaga i wyznaczył mi termin upływający z końcem bieżącego miesiąca. Jednocześnie zagroził mi popełnieniem przestępstwa, którego następstwem byłaby śmierć mojej osoby lub moje trwałe kalectwo. Co gorsza wspomnianą groźbą trwałego kalectwa objął również osoby mi najbliższe, w tym moją matkę. Posłużył się nawet sformułowaniem, że sam mi wręczy wózek inwalidzki, którego będzie potrzebować moja matka. Podczas artykułowania gróźb ten człowiek był nad wyraz spokojny i opanowany. Czynił to z pełną świadomością i zamiarem. Niezwłocznie po zaistniałym zdarzeniu powiadomiłem organa ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa. Z uwagi na prowadzone czynności i charakter sprawy nie mogę ujawnić więcej szczegółów zajścia, w tym tożsamości osoby, która kierowała pod moim adresem groźby. Jest to osoba znana radnym oraz pracownikom urzędu. Nie ulega wątpliwości, że obawiam się spełnienia wypowiedzianych gróźb, w szczególności tych, które dotyczą osób mi najbliższych. Zwracam uwag, że powyższa sytuacja posiada duży ciężar gatunkowy, bowiem dotyczy gróźb kierowanych przez osobę posiadającą duże wpływy, dysponująca dużymi środkami finansowymi oraz możliwościami działania. Szanowni Państwo celem mojego wystąpienia jest nie tylko prośba o wsparcie, z którą zwracam się do radnych, wszystkich mieszkańców gminy oraz osób mi życzliwych. Powyższa sytuacja w sposób jaskrawy obrazuje przed jakimi wyzwaniami musi stawać osoba piastująca funkcję wójta, burmistrza, czy prezydenta miasta, która chce pozostać bezstronna działać praworządnie i sprawować powierzone jej obowiązki, kierując się dobrem gminy i wspólnoty samorządowej. Pomimo, że organy ochrony prawa przyjęły moje zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, mam poczucie, że państwo polskie nie wspiera, a w szczególności nie gwarantuje w sposób należyty ochrony urzędników samorządowych przed próbami wpływu osób postronnych na wykonywanie ustawowych obowiązków. W dniu dzisiejszym jeszcze nie wiem, w jaki sposób zakończyć prowadzone postępowanie, a w każdej chwili ja lub moi bliscy możemy być ofiarami skierowanych pod moim adresem gróźb. Ta sytuacja dotknęła mnie pierwszy raz. Wielu moich kolegów miało, ma lub będzie miało podobne doświadczenia, Nie ma gwarancji, że podobna sytuacja jutro nie dotknie radnych naszej gminy. Szanowni Państwo na koniec pragnę podziękować wszystkim osobom, których pomocy i wsparcia doświadczyłem w ciężkich dla mnie dniach”.

Poseł: To może spotkać każdego z nas

W konferencji prasowej uczestniczył poseł Piotr Uruski.

Na zdjęciu Piotr Uruski. Foto: red.

– Sam byłem samorządowcem i w życiu publicznym natrafiałam na różne sytuacje, na szczęście nie tak drastyczne jak kolega – zaznaczył parlamentarzysta informując, że sprawa zostanie przeanalizowana, gdyż poinformuje o niej Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort będzie starał się wnieść zmianę do przepisów prawa, które mogłyby jeszcze dodatkowo zabezpieczyć funkcjonariuszy publicznych.

– Nie mniej jednak przypomnę, że radny gminy, wójt, poseł, europoseł, czy inny funkcjonariusz publiczny, np. policjant, podlega pod specjalny tryb przepisów o ochronie funkcjonariuszy publicznych, co między innymi wyraża się w tym, że są wyższe kary za groźby, czy stosowania przemocy wobec tych osób – tłumaczył poseł.

Zaznaczył, że społeczeństwo powinno w sposób jednoznacznie negatywny traktować takie zdarzenia i wspierać osoby, które są zastraszane.

– Ta sprawa musi być wyjaśniona przez organa ścigania, bo to może spotkać każdego z nas – stwierdził Piotr Uruski, ale jak zaznaczył wcześniej, niczego nie przesądza, bo będzie ona prowadzona przez organa ścigania, które ustalą jaki był przebieg zdarzeń i ocenią, jakie potencjalne zagrożenie z nich płynie.



ZOBACZ TAKŻE:
Sesja Rady Miasta Sanoka. Temat sprzedaży Sosenek 10 kwiecień 2021

Czy burmistrz sprzedał Sosenki po „zaniżonej wartości”? Sprawdzi to prokuratura (VIDEO) 15 kwiecień 2021

Prokuratorskie śledztwo w sprawie porozumienia mostowego. Minister mówi o „osobistych zażyłościach” 14 wrzesień 2021

16-11-2021

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij


Napisz komentarz przez Facebook


lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)