POWIAT SANOCKI. Problem nielegalnego wyrzucania śmieci w malowniczych zakątkach naszego powiatu wciąż powraca. Strażnicy Społecznej Straży Rybackiej w Sanoku wraz z przedstawicielami Ligi Ochrony Przyrody odkryli kolejne duże, dzikie wysypisko w miejscowości Dębna. Przerażający jest nie tylko ogrom wyrzuconych odpadów, ale i skandaliczny incydent z martwym królikiem powieszonym na gałęzi drzewa.
Do ujawnienia procederu doszło w sobotę, 17 października. Dzikie wysypisko powstało na malowniczej górze w Dębnej, zaledwie kilkanaście kilometrów od Sanoka, w punkcie widokowym z panoramą na dolinę Sanu.
Z relacji strażników wynika, że z pobocza i zatoczki drogowej wyrzucane są pełne worki ze śmieciami, które następnie staczają się w dół zbocza, aż w kierunku rzeki San. Co bulwersujące, Gmina Sanok sprzątała już ten teren jakiś czas temu, jednak sprawcy bezczelnie powracają na miejsce.
Martwy królik na drzewie i bezskuteczne ostrzeżenia
Najbardziej wstrząsającym elementem znaleziska był martwy królik zawieszony na jednym z drzew. Na miejscu ustawiono wcześniej tablice informujące o zakazie wyrzucania śmieci oraz o rzekomym monitoringu, jednak w żaden sposób nie odstrasza to sprawców.
– Może nadszedł czas, by gmina w tym miejscu naprawdę założyła monitoring i wreszcie sprawcy płaciliby wysokie mandaty i grzywny – apelują przedstawiciele Społecznej Straży Rybackiej w Sanoku.
Sprawa trafi do urzędu
Jak poinformowano, zgromadzona dokumentacja fotograficzna oraz szczegółowe informacje o wykrytym wysypisku zostaną oficjalnie przekazane do Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Starostwa Powiatowego w Sanoku.
Mieszkańcy oraz służby mają nadzieję, że stanowcze działania służb i montaż prawdziwych kamer fotopułapek pozwolą na ukrócenie tego procederu i ukaranie winnych dewastacji środowiska.
źródło: Społeczna Straż Rybacka w Sanoku / FB
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)