W ostatnim domowym spotkaniu sezonu kibice Ekoballu Stali Sanok nie doczekali się bramek, ale z pewnością nie mogli narzekać na brak emocji. Niedzielne derby z Karpatami Krosno, rozgrywane w ramach 33. kolejki 4. ligi podkarpackiej, zakończyły się bezbramkowym remisem.

Mecz od pierwszego gwizdka miał charakter typowy dla derbowych pojedynków. Nie brakowało zaciętej walki o każdy metr boiska, twardych pojedynków i dużego zaangażowania obu zespołów. Sędzia wielokrotnie musiał interweniować, dbając o utrzymanie odpowiedniej temperatury sportowej rywalizacji.
Atmosfera udzieliła się również kibicom. Fani gospodarzy licznie stawili się, by po raz ostatni w tym sezonie wspierać podopiecznych Pawła Jaślara na własnym stadionie. Nie zabrakło także sympatyków Karpat Krosno, którzy szczelnie wypełnili sektor gości.
Przed pierwszym gwizdkiem w zdecydowanie lepszych nastrojach znajdowali się piłkarze z Sanoka. Stal zapewniła sobie utrzymanie w 4. lidze już dzień wcześniej, korzystając z remisu Wisłoka Wiśniowa z Cosmosem Nowotaniec. Dzięki temu gospodarze mogli przystąpić do meczu bez dodatkowej presji związanej z walką o ligowy byt.
Odmienne nastroje panują w Krośnie. Karpaty, które przed sezonem miały ambitne plany i liczyły się w walce o czołowe lokaty, w ostatnich tygodniach częściej pojawiają się w medialnych doniesieniach w kontekście problemów organizacyjno-finansowych niż wyników sportowych.
Choć obie drużyny stworzyły sobie okazje do zdobycia zwycięskiej bramki, żadna z nich nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów po bezbramkowym remisie.
Najwięcej powodów do zadowolenia po końcowym gwizdku mogli mieć golkiperzy obu zespołów. Zarówno Dariusz Półkoszek ze Stali Sanok, jak i Dominik Pasterczyk z Karpat Krosno zachowali czyste konto, będąc pewnymi punktami swoich drużyn.
Dla sanoczan był to ostatni występ przed własną publicznością w obecnym sezonie. Mimo braku goli kibice mogli zobaczyć pełne zaangażowania derby, które po raz kolejny potwierdziły, że mecze pomiędzy Sanokiem i Krosnem rządzą się własnymi prawami.
Ekoball Stal Sanok – Karpaty Krosno 0:0
Stal Sanok: Półkoszek – Nowak, Słysz, Pelczarski, Gacek (8′), Koczera, Suszko, Mateja, Tabisz (60′), Kogut, Błażowski (79′).
Trener: Paweł Jaślar.
fot. Jakub Radożycki
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz