– Złożyłem wypowiedzenie, ponieważ chcę, żeby w jakiejś formie została utrzymana działalność oddziału naczyniowego. W tej chwili dostałem informację, że takiej szansy nie ma – mówi w rozmowie z naszym portalem dr n. med. Wojciech Skibiński. Wieloletni ordynator i ceniony chirurg odnosi się do kulis swojej rezygnacji i przyszłości chirurgii naczyniowej w Sanoku.
Przypomnijmy, że informacja o złożeniu 3-miesięcznego wypowiedzenia przez dr. n. med. Wojciecha Skibińskiego wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców Sanoka i pacjentów całego regionu. Lekarz związany jest z sanockim szpitalem od 23 lat.

Gotowy zespół i sprzęt. „Brakuje tylko decyzji”
Jak podkreśla dr Skibiński w rozmowie z eSanok.pl, przygotowania do stworzenia samodzielnego Oddziału Chirurgii Naczyń trwały w Sanoku od wielu lat.
– Ten oddział powstaje już od wielu lat, pierwsze plany sięgają 10 lat wstecz. Ostatecznym terminem jego powstania miał być 15 stycznia tego roku. Mamy sierpień i nic się nie zmieniło – tłumaczy chirurg.
Zdaniem lekarza sanocki szpital posiada obecnie pełne zaplecze medyczne i personalne do uruchomienia takiej jednostki.
– Dysponujemy kadrą lekarską, chętnymi do pracy pielęgniarkami oraz zespołem instrumentariuszek i techników. Można u nas wykonywać zarówno zabiegi wewnątrznaczyniowe, jak i operacyjne. Jeśli jednak nie powstanie oddzielny oddział, będziemy musieli szukać innego miejsca pracy – ostrzega dr Skibiński.
Oszczędności w szpitalu a zyski z naczyniówki
Władze szpitala mają tłumaczyć swoje stanowisko szukaniem oszczędności, z czym nie do końca zgadza się doświadczony specjalista.
– Dyrekcja na pewno nastawiona jest na jak największe oszczędności, zapowiadane są redukcje w całym szpitalu. Ale naczyniówka chyba nie jest najgorszym ogniwem w tej układance – może przynosić realne zyski – zauważa.
Dr Skibiński podkreśla, że sanocka chirurgia naczyniowa cieszy się uznaniem daleko poza granicami powiatu sanockiego.
– Nie leczymy tylko pacjentów z naszego powiatu. Przyjeżdżają do nas osoby z Ustrzyk, Leska, Krosna, a nawet z znacznie dalszych zakątków, ponieważ świadczymy usługi niecodzienne i bardzo interesujące medycznie – dodaje.
Ostatnia szansa dla Sanoka?
Chociaż wypowiedzenie zostało złożone, doktor Skibiński nie ukrywa emocji i podkreśla, że decyzja nie była dla niego łatwa.
– Ja to mówię z ogromnym bólem. Ja tego nie chcę robić, ale albo nie będzie nic, albo gdzieś coś stworzymy. Jeżeli zespół rozpadnie się teraz, to nie wierzę, że w Sanoku kiedykolwiek powstanie jeszcze taki oddział. Ja jestem lekarzem, mam robić to, co do mnie należy, sprawami organizacyjnymi musi zająć się ktoś inny – podsumowuje.
Lekarz zadeklarował równocześnie, że jeśli dyrekcja oraz Starostwo Powiatowe zmienią swoje stanowisko, on również jest gotów ponownie przeanalizować swoją decyzję. Jeżeli jednak do porozumienia nie dojdzie, zespół naczyniowców planuje przenieść się do jednej z sąsiednich placówek, by nadal leczyć pacjentów z regionu.
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)