Piłkarska zima dobiegła końca i już w najbliższą sobotę kibice Stali Sanok ponownie zasiądą na trybunach stadionu „Wierchy”. Żółto-niebiescy przystępują do rundy rewanżowej z 11. pozycji w tabeli, mając na koncie 21 punktów. Cel jest jasny: marsz w górę ligowej stawki i udana inauguracja u siebie.
Niewygodny rywal na „dzień dobry”
Mecze z Wisłokiem Wiśniowa nigdy nie należały do łatwych, a runda rewanżowa to czas, w którym margines błędu kurczy się do minimum. Zespół gości przyjeżdża do Sanoka z jasno określonym planem – walką o ligowy byt. W przerwie zimowej w ekipie z Wiśniowej doszło do kilku istotnych zmian kadrowych, które mają wzmocnić drużynę w walce o utrzymanie. To sprawia, że Wisłok będzie przeciwnikiem wyjątkowo zdeterminowanym i nieprzewidywalnym.
Kadrowe roszady: Powrót Dawida Koguta
W obozie Ekoball Stali nastroje są bojowe. Najważniejszą informacją personalną jest powrót do kadry Dawida Koguta. To zawodnik, którego doświadczenie i waleczność mają być kluczowe w wiosennych zmaganiach o punkty.
Niestety, w tej rundzie w barwach Stali nie zobaczymy Igora Zarzyki. Młody zawodnik musiał zrezygnować z gry ze względu na obowiązki związane ze studiami. Klub oficjalnie podziękował Igorowi za godne reprezentowanie żółto-niebieskich barw, a my przyłączamy się do tych życzeń, trzymając kciuki za jego sukcesy na polu naukowym.
Walka o punkty na Wierchach
Zajmowana obecnie 11. lokata i dorobek 21 punktów to solidna baza, ale ambicje w Sanoku sięgają wyżej. Sobotnie starcie będzie idealną okazją, by udowodnić, że okres przygotowawczy został przepracowany wzorowo. Kibice liczą na emocjonujące widowisko i komplet punktów, który pozwoli piąć się w tabeli.
IV liga podkarpacka – Inauguracja wiosny EKOBALL STAL SANOK – WISŁOK WIŚNIOWA

fot. arch. redakcji
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz