REKLAMA
REKLAMA

Kontrowersyjny werdykt po ringowej wojnie. Zawodnik Texom Samuraj Sanok udowodnił, że należy do krajowej czołówki

Emocje, ogromne tempo i walka, która elektryzowała kibiców jeszcze przed pierwszym gongiem. Adam Tutak, zawodnik Texom Samuraj Sanok i najbardziej utytułowany pięściarz w historii sanockiego boksu, w ostatniej kolejce pierwszej rundy rozgrywek Polskiej Ligi Boksu stanął naprzeciw aktualnego mistrza Polski seniorów, olimpijczyka z Paryża oraz niepokonanego dotąd w lidze Mateusza Bereźnickiego z CKB Potężnie Ciechocinek. Starcie dwóch czołowych zawodników kategorii do 90 kg okazało się prawdziwą ringową wojną.

Dla Adama Tutaka był to niezwykle ważny pojedynek. Ćwierćfinalista ubiegłorocznych mistrzostw świata w Liverpoolu i aktualny młodzieżowy mistrz Polski obecny sezon rozpoczął wyjątkowo pechowo. Już w lutym, podczas gali Suzuki Boxing Night, w walce z brązowym medalistą mistrzostw świata doznał kontuzji – złamania w okolicy kolana. Uraz wykluczył go z treningów na blisko trzy miesiące, znacząco komplikując przygotowania do najważniejszych startów.

Po powrocie do rywalizacji zawodnik Texom Samuraj Sanok stopniowo odbudowywał formę. Mimo ambitnej postawy przegrywał jednak bardzo wyrównane pojedynki, szukając swojej optymalnej dyspozycji.

Mecz Polskiej Ligi Boksu pomiędzy Królewskim Kraków a CKB Potężnie Ciechocinek miał być dla niego kolejnym sprawdzianem. Pojedynek Tutak – Bereźnicki już przed rozpoczęciem określano mianem walki wieczoru całego spotkania. Dodatkowych emocji dostarczały wypowiedzi faworyzowanego Mateusza Bereźnickiego, który w mediach społecznościowych zapowiadał łatwe zwycięstwo i w mało sportowym stylu zaczepiał sanockiego pięściarza. Adam Tutak nie wdawał się jednak w pozaringowe przepychanki, odpowiadając spokojem i sportową klasą.

Od pierwszego gongu kibice byli świadkami niezwykle intensywnego widowiska. Obaj zawodnicy ruszyli do ofensywy, jednak ku zaskoczeniu komentatorów to reprezentant Texom Samuraj Sanok narzucił swoje warunki. Tutak regularnie trafiał rywala mocnymi ciosami, po których wyraźnie było widać, że Bereźnicki odczuwa siłę uderzeń sanoczanina.

Druga runda miała podobny przebieg. Adam Tutak konsekwentnie wywierał presję, a choć obaj pięściarze trafiali celnymi ciosami, to mocniejsze i bardziej znaczące wydawały się akcje zawodnika z Sanoka. Również komentatorzy zwracali uwagę na bardzo dobrą dyspozycję reprezentanta Królewskiego Kraków.

W trzeciej odsłonie Tutak nadal szukał swoich szans w ataku, jednak coraz częściej odpowiadał również Bereźnicki. Po niezwykle wysokim tempie dwóch pierwszych rund u sanockiego zawodnika można było zauważyć oznaki zmęczenia, co wykorzystał mistrz Polski, częściej punktując końcową część pojedynku. To właśnie trzecia runda okazała się decydująca dla ostatecznego rozstrzygnięcia tego wyrównanego starcia.

Przez całą walkę nie brakowało także kontrowersyjnych sytuacji. Komentatorzy wielokrotnie zwracali uwagę na faule, w tym podstawianie nogi Adamowi Tutakowi przez przeciwnika. W trzeciej rundzie sędzia ringowy zdecydował się udzielić ostrzeżeń obu zawodnikom.

Po zakończeniu emocjonującego starcia przyszedł czas na werdykt. Sędziowie wskazali na zwycięstwo Mateusza Bereźnickiego. Decyzja wywołała konsternację wśród obserwatorów pojedynku. Wielu kibiców oraz ekspertów oceniało, że to Adam Tutak zasłużył na triumf. O kontrowersyjnym charakterze werdyktu w pomeczowych wypowiedziach mówił również trener Królewskiego Kraków, a podobne opinie pojawiały się w środowisku bokserskim z całej Polski.

Ostateczną ocenę tego pojedynku pozostawiamy jednak kibicom. Jedno jest pewne – Adam Tutak pokazał ogromny charakter i udowodnił, że mimo trudnego początku roku należy do ścisłej krajowej czołówki kategorii do 90 kg. Po miesiącach walki z kontuzją wrócił do rywalizacji na najwyższym poziomie i stoczył równorzędny bój z aktualnym mistrzem Polski oraz olimpijczykiem.

Dla sanockiego pięściarza ten występ może okazać się przełomowym momentem sezonu. Najważniejsze jest bowiem to, że najtrudniejszy okres wydaje się być już za nim, a forma sportowa wyraźnie rośnie. Jeśli utrzyma taką dyspozycję, kibice z Sanoka mogą jeszcze niejednokrotnie mieć powody do dumy.

fot. Polski Związek Bokserski / fb

Walka Tutak – Bereznicki od 2:08:20 

 
 

 

 

12-06-2026


Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)