Podczas ostatniego posiedzenia komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, poseł Małgorzata Tracz stanęła w zdecydowanej obronie ścisłej ochrony dużych drapieżników. Parlamentarzystka wskazała na ich kluczową rolę w utrzymaniu równowagi biologicznej, co ma szczególne znaczenie dla regionów takich jak Podkarpacie.
Dyskusja o statusie wilka i niedźwiedzia powraca w polskim parlamencie regularnie, budząc emocje zarówno wśród przyrodników, jak i rolników. Poseł Małgorzata Tracz w swoim wystąpieniu skupiła się na merytorycznych podstawach ochrony tych gatunków, przypominając, że ich obecność to nie przypadek, a biologiczna konieczność.
Zobacz:
ADAM PIĄTKOWSKI: „Kto wybiera rząd: ludzie czy niedźwiedzie?” [VIDEO]
– Dlaczego wilk i niedźwiedź są objęte ochroną gatunkową i ścisłą? Od lat 90. najpierw częściową, potem ścisłą. Otóż te zwierzęta pełnią bardzo ważne role w ekosystemie, a załamanie ekosystemu będzie miało konsekwencje nie dla lasu samego w sobie, ale także dla nas korzystających z tych lasów – argumentowała parlamentarzystka.
Niezastąpiona rola niedźwiedzia
Poseł wskazała, że niedźwiedź dla ekosystemu jest prawdziwym „sanitariuszem”. Rozkopując ziemię w poszukiwaniu pokarmu (bulw i owadów), naturalnie ją napowietrza. Dodatkowo, żywiąc się owocami, powoduje rozsiewanie nasion, co sprzyja regeneracji roślinności. Ważnym aspektem jest również to, że niedźwiedź reguluje populacje innych zwierząt, a pozostawione przez niego resztki pokarmu stanowią bazę do przetrwania dla mniejszych ssaków.
Zobacz:
ERNEST NOWAK: „Płoszenie niedźwiedzi to wydmuszka. Ludzie czują się opuszczeni przez państwo!”
Wilk w służbie leśników i w walce z ASF
W odniesieniu do wilka, Małgorzata Tracz podkreśliła jego funkcje sanitarne polegające na neutralizowaniu chorych i najsłabszych osobników. Podała konkretny przykład walki z wirusem ASF: wilki, polując na chore dziki, naturalnie hamują rozprzestrzenianie się choroby.
Drapieżniki te pomagają również leśnikom. Poprzez regulację populacji jeleni, wilki sprawiają, że młode drzewa (m.in. dęby i topole) nie są zgryzane i mogą swobodnie rosnąć, co wspiera naturalne odnowienie lasu.
Jak unikać konfliktów?
W obliczu pojawiających się konfliktów na linii człowiek-przyroda, poseł Tracz zaapelowała o stosowanie nowoczesnych metod prewencji zamiast postulatów o redukcji populacji.
– Co musimy robić, jeśli chodzi o wilka? Przede wszystkim grodzenia elektryczne, psy pasterskie, tak by chronić stada. Jeśli chodzi o niedźwiedzia, to nie uczmy niedźwiedzia jeść w terenach tam, gdzie są ludzie. Muszą być odpowiednie kompostowniki, a ponadto pracujemy nad warunkowaniem awersyjnym – wyliczała podczas komisji.
Wystąpienie zakończyło się jednoznacznym wnioskiem: ochrona ścisła wilka i niedźwiedzia musi zostać utrzymana. Bez tych gatunków całe ekosystemy zostałyby rozregulowane, co w dłuższej perspektywie odbiłoby się negatywnie na stanie polskich lasów i bezpieczeństwie mieszkańców.
fot nagłówek: screen sejm.gov.pl (1), pixabay.com (2)
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)