GMINA SOLINA. Sprawa obecności drapieżników w pobliżu gospodarstw domowych i placówek oświatowych na terenie Bieszczadów po raz kolejny wzbudza ogromne emocje. Radny Gminy Solina Łukasz Dytkowski opublikował w mediach społecznościowych wpis ostrzegający mieszkańców przed wilkiem, którego zauważono w odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów od Szkoły Podstawowej w Myczkowie. Sytuacja wywołała burzliwą dyskusję na temat bezpieczeństwa oraz polityki ochrony drapieżników w Polsce.
Wilk kilkadziesiąt metrów od szkoły
Do zdarzenia doszło dzisiaj w miejscowości Myczków (gm. Solina). Jak relacjonuje radny Łukasz Dytkowski, zwierzę przebiegło przez drogę niedaleko budynków mieszkalnych i placówki edukacyjnej.
– Wilk przebiegł przez drogę 15 minut temu. Po lewej stronie ok. 100 m Szkoła Podstawowa w Myczkowie. Gdzie alarm RCB? – napisał w swoim wpisie samorządowiec.

Radny zwrócił również uwagę na powtarzalność problemu w tym konkretnym rejonie, przypominając, że jeszcze wiosną w rejonie tej samej szkoły widziany był niedźwiedź.
Narastający problem w Bieszczadach i mocny głos radnego
Obecność drapieżników w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zamieszkanych przez ludzi staje się coraz poważniejszym wyzwaniem dla samorządowców i służb. Zdaniem radnego Dytkowskiego populacja tych zwierząt nie jest odpowiednio kontrolowana, co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców i lokalnej gospodarki, w tym m.in. pasterstwa.
W swoim poście radny nie szczędził ostrych słów pod adresem obecnego prawodawstwa i przepisów dotyczących ochrony gatunkowej:
– Wilków w Polsce jest za dużo. Najwięcej w Europie. Niszczone jest pasterstwo w Polsce. Niedźwiedź był pod tą szkołą na wiosnę teraz wilk. Brawo dla Polski za głupotę. Cała Europa strzela już do tej zarazy – napisał radny.

Dyskusja wśród mieszkańców
Wpis wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych. Część mieszkańców i internautów podziela obawy radnego, zwracając uwagę na brak poczucia bezpieczeństwa dzieci wracających ze szkoły oraz straty w inwentarzu. Inni z kolei wskazują na fakt, że Bieszczady i tereny przyległe są naturalnym środowiskiem bytowania tych zwierząt, a ich widok w pobliżu lasów i łąk nie jest zjawiskiem nowym.
Przypomnijmy, że wilki w Polsce pozostają pod ścisłą ochroną gatunkową. W przypadku realnego zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi bądź stałych szkód w gospodarstwach, decyzję o ewentualnym odstrzale lub odłowieniu może wydać Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Zdjęcia pochodzą z profilu społecznościowego radnego Łukasza Dytkowskiego
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)