REKLAMA
REKLAMA

SKANDAL! Naukowiec IPN niewpuszczony na pogrzeb ofiar UPA na Ukrainie [VIDEO]

SKANDAL! Naukowiec IPN niewpuszczony na pogrzeb ofiar UPA na Ukrainie [VIDEO]

W Ostrówkach na Wołyniu odbył się pogrzeb szczątków 55 polskich ofiar zbrodni w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, gdzie w 1943 roku ludobójcy z OUN i UPA zamordowali około 1050 osób, w tym setki kobiet i dzieci. Na to wydarzenie pojechało wielu polskich patriotów, ale nie wszyscy zostali wpuszczeni na Ukrainę. Dr Michał Siekierka, znany z żarliwej walki o pamięć o ludobójstwie wołyńsko-małopolskim, został zatrzymany na granicy przez ukraińską straż graniczną i odmówiono mu wjazdu. Sprawa jest bulwersująca. Konfederacja zorganizowała konferencję prasową w Sejmie, na której wystąpili wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Bosak, poseł Andrzej Zapałowski, dr Michał Siekierka oraz Paweł Zdziarski.

Krzysztof Bosak wskazał, że strona ukraińska prowadzi przygotowaną prawdopodobnie przez SBU nieznaną stronie polskiej listę osób, które nie mają wjazdu na Ukrainę. Lider Konfederacji zwrócił uwagę na dysproporcję – Polska stosuje ruch bezwizowy dla Ukraińców, a Ukraina zabrania wjazdu wybranym Polakom.

Bosak zaznaczył, że dr Siekierka został zaskoczony zatrzymaniem dopiero na granicy. „Strona ukraińska nie wnosi zastrzeżeń, jak dotychczas, żadnym kanałem, ani dyplomatycznym, ani naukowym do publikacji pana doktora Michała Siekierki, natomiast uniemożliwiła udział mu w tym jakże ważnym wydarzeniu” – mówił Bosak.

– My na taki rodzaj traktowania się zdecydowanie nie zgadzamy – stanowczo stwierdził wicemarszałek Bosak, wyrażając oczekiwanie na stanowczą reakcję polskiego MSZ, które jak dotąd w skandaliczny sposób milczy w tej sprawie.

Poseł Andrzej Zapałowski zwrócił uwagę, że przypadek dr Siekierki nie jest odosobniony. Wskazał na istnienie kilkunastoletniej praktyki blokowania wjazdów na Ukrainę działaczom kresowym czy polonijnym. Podkreślił asymetrię polityk państwowych Polski i Ukrainy w zakresie wjazdów i fakt, że strona polska wpuszczała na swoje terytorium osoby znane z głoszenia poglądów banderowskich i antypolskich.

Zapałowski przytoczył postać Swiatosława Szeremety, który został wpuszczony na Chełmszczyznę, gdzie pozwolono mu na poszukiwania i ekshumacje ewentualnych szczątków Ukraińców. Jednocześnie Szeremeta jest osobą, która blokowała już kilkanaście lat temu ekshumacje na Wołyniu, żądała likwidacji polskich pomników na Ukrainie i usunięcia polskich symboli narodowych na cmentarzu Orląt Lwowskich.

– Skala asymetrii stosowana przez Ukrainę w stosunku do polskich naukowców, polskich działaczy jest po prostu porażająca i najwyższy czas, żeby polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych coś z tym w końcu zrobiło – zakończył poseł Konfederacji.

Dr Michał Siekierka podziękował wicemarszałkowi Krzysztofowi Bosakowi, posłowi Andrzejowi Zapałowskiemu i innym parlamentarzystom z różnych partii, którzy podjęli temat.

Jak zaznaczył dr Siekierka, dopiero na granicy dowiedział się, że nie ma prawa wjazdu na Ukrainę i że figuruje na liście sporządzonej przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Podkreślił, że jest osobą niekaraną, nienotowaną, co do której strona ukraińska nigdy nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń i ocenił całą sytuację jako absurdalną.

– Uważam, że nie powinna istnieć taka lista, a jeżeli ona już istnieje, to przynajmniej ludzie, którzy się na niej znajdują, uważam że mają prawo wiedzieć, że są na takiej liście, mają prawo do obrony swojego dobrego imienia. Chciałbym to powiedzieć nie tylko w swoim własnym interesie, ale przede wszystkim ze względu osoby zrzeszone w różnych stowarzyszeniach kresowych, kresowo-kombatanckich, czy też patriotycznych – mówił Siekierka.

Jak również zaznaczył poszkodowany badacz, nie dostał żadnego uzasadnienia ukraińskiej decyzji, poza wskazaniem jego obecności na liście stworzonej przez SBU.

Paweł Zdziarski, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota i Pamięć”, wskazał, że wszystkie osoby, jakie nie zostały wpuszczone na Ukrainę w ostatnich latach łączy jeden czynnik. „Wszyscy oni publicznie mówią o pamięci, o prawdzie, o pochówkach ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej” – powiedział.

Zdziarski zaznaczył, że lista jest niejawna i za każdym razem osoby na niej figurujące dowiadywały się o zakazie wjazdu na Ukrainę dopiero na granicy. Wśród takich osób był też ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jak mówił Zdziarski, celem tych osób jest modlitwa, odwiedzenie polskich grobów czy przekazanie pomocy humanitarnej Polakom mieszkającym na Ukrainie.

Konfederacja domaga się stanowczej reakcji władz polskich w tej sprawie i podobnych. Nie może być zgody na dyskryminację Polaków zaangażowanych w kultywowanie pamięci o ofiarach ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

źródło: Konfederacja

04-09-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Nie mogę się doczekać kiedy zacznie rządzić Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna2026-09-04 14:19:20
0 0
będą rządzić to pokażą że Polska jest dla Polaków
Odpowiedz
Bronek2026-09-04 18:51:44
0 0
Myślisz że POPiSowe durnie zmądrzeją ?
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)