REKLAMA
REKLAMA

Protest głodowy w sanockim szpitalu! Konflikt na szczeblu krajowym, zawiadomiono Minister Zdrowia

SANOK. Zaostrza się konflikt w sanockim szpitalu. W SPZOZ w Sanoku rozpoczął się protest głodowy pracowników, którzy domagają się odwołania dyrektor placówki, Wioletty Kacperskiej, ze stanowiska. Sprawa trafiła już na szczebel krajowy – Zarząd Krajowy OZZPiP skierował pismo do Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, wzywając do bezpośredniej interwencji. Głos wsparcia dla głodujących płynie z całego kraju, w tym m.in. z Regionu Śląskiego OZZPiP.

Sytuacja w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Sanoku osiągnęła punkt krytyczny. Rozpoczęty protest głodowy to kolejny etap działań podejmowanych przez personel medyczny w związku z trwającym od dłuższego czasu konfliktem w szpitalu.

Oczekują odwołania dyrekcji

Postulaty protestujących są jednoznaczne. Pracownicy oczekują natychmiastowego odwołania ze stanowiska Dyrektor SP ZOZ w Sanoku, Wioletty Kacperskiej. Jak podkreślają przedstawiciele związków, dotychczasowe próby porozumienia i rozmów nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, co zmusiło ich do podjęcia tak radykalnej formy sprzeciwu.

Sprawa na szczeblu krajowym i interwencja u Minister Zdrowia

Konflikt wykracza już daleko poza granice regionu. Jak poinformował OZZPiP Region Podkarpacki, do sprawowania bezpośredniego nadzoru i włączenia się w rozwiązanie kryzysu wezwano władze państwowe.

Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych skierował 23 września 2026 r. oficjalne pismo do Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. W dokumencie przedstawiono skalę problemów, z którymi na co dzień mierzą się pracownicy sanockiego szpitala, a także opisano działania podejmowane wobec organizacji związkowych. Wskazano, że sytuacja w sanockiej placówce ma charakter wyjątkowy i wymaga niezwłocznych, zdecydowanych kroków.

Pismo w tej sprawie trafiło również do Wojewody Podkarpackiego oraz Starosty Powiatu Sanockiego.

default

Podkarpacie i Śląsk stają murem za Sanokiem

Zarząd Regionu Podkarpackiego OZZPiP zadeklarował pełne wsparcie dla głodujących:

– Jesteśmy w stałym kontakcie z Organizacją Zakładową OZZPiP w SP ZOZ w Sanoku. Sytuację będziemy relacjonować na bieżąco. Solidarność w takich chwilach ma szczególne znaczenie. Organizacje zakładowe OZZPiP z całego Regionu Podkarpackiego są gotowe wspierać Koleżanki i Kolegów z Sanoka. Protestujący nie zostają sami – poinformował Zarząd Regionu Podkarpackiego OZZPiP.

Głos solidarności płynie również z innych części Polski, m.in. ze Śląska. W opublikowanym stanowisku OZZPiP Region Śląski czytamy:

– Drogie Koleżanki z sanockiego szpitala – Śląsk jest z Wami! Z ogromnym niepokojem i oburzeniem patrzymy na to, do jak dramatycznych kroków musiałyście się posunąć, stając w obronie swojej godności, miejsc pracy i bezpieczeństwa pacjentów. Protest głodowy to akt ostateczny, do którego żaden medyk nigdy nie powinien być zmuszany. Nie ma naszej zgody na to, by ciężko pracujący personel ponosił konsekwencje cudzych błędów w zarządzaniu placówką. Wasza praca i codzienne poświęcenie są bezcenne. Trzymajcie się mocno! Stoimy z Wami ramię w ramię, nie jesteście w tej walce same! – napisali śląscy związkowcy.

Poniżej publikujemy pełną treść pisma skierowanego do Minister Zdrowia:

źródło: OZZPiP Region Podkarpacki / Facebook

źródło: OZZPiP Region Podkarpacki / Facebook

 

 

 

09-10-2026


Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Widać jak bardzo Panie pielęgniarki liczą się z dobrem szpitala 2026-10-09 18:56:45
0 0
skoro mamy przerost zatrudnienia o minimum 200 osób, skoro nadal na etatach 120 pielęgniarek pomimo wieku emerytalnego . Skoro na jedno łózko w szpitalu jest 5 etatów to gdzie my żyjemy ????, gdzie były związki zawodowe które widziały działanie na szkodę szpitala ????? gdzie wieloletni radni powiatowi ???? dlaczego wcześniej nie zgłaszano tego odpowiednim organom ?
Odpowiedz
Przez lata niektóre osoby brały gigantyczne pensje i aby je wypacać w szpitalu zaciągano kredyty2026-10-09 19:00:58
0 0
Przez wiele lat te osoby działały na szkodę zdrowia publicznego powiatu i szkodę szpitala . Małe fortuny i większe rosły aż już nie ma z czego brać
Odpowiedz
Test2026-10-09 19:06:58
0 0
Czy to prawda ze najbardziej dochodowe działy w szpitalu przejęły prywatne firmy ? W ten sposób szpital dotuje te firmy bo zajmuje się mniej dochodowymi działami ?
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)