REKLAMA
REKLAMA

SANOK: Mieszkańcy i przedsiębiorcy mówią „dość”. Od 20 lat walczą o remont ulicy Targowej [VIDEO, ZDJĘCIA]

SANOK: Mieszkańcy i przedsiębiorcy mówią „dość”. Od 20 lat walczą o remont ulicy Targowej [VIDEO, ZDJĘCIA]

INTERWENCJA. Wykruszona trelinka sprzed ponad pół wieku, brak odpływu deszczówki i dziury w jezdni, które przedsiębiorcy muszą zasypywać na własny koszt. Ulica Targowa w sanockiej Dąbrówce od ponad 20 lat nie może doprosić się kompleksowego remontu. Choć działające przy niej firmy zatrudniają ponad 150 osób i odprowadzają do kasy miasta setki tysięcy złotych, urzędnicy od dekad odsyłają ich z kwitkiem. Zdesperowani mieszkańcy oraz przedsiębiorcy poprosili o interwencję naszą redakcję.

Ulica pamięta lata 60. Woda zalewa posesje

Nawierzchnia ul. Targowej to powybijana trelinka pamiętająca czasy, gdy dojeżdżano nią do dawnego spędu zwierząt. Dziś to główny dojazd do licznych firm oraz miejskiego targowiska, gdzie w każdą środę przyjeżdżają mieszkańcy na zakupy.

Przedsiębiorcy łatają te dziury na własny koszt żwirem czy tym, co mają pod ręką. Od 20 lat słyszymy, że temat zostanie zamknięty. Pisałam pisma, chodziłam na sesje i spotkania z burmistrzem. I co? I nic. Podczas ulew woda z góry spływa na mój ogród, brodzę po kostki w błocie, bo ulica nie ma sprawnej kanalizacji deszczowej – relacjonuje Joanna Radwańska, mieszkanka ul. Targowej.

Kierowcy samochodów ciężarowych oraz dostawczych poruszają się tędy z prędkością kilku kilometrów na godzinę, aby nie uszkodzić ładunku ani aut.

150 miejsc pracy i setki tysięcy w podatkach

Przy ul. Targowej prężnie działają lokalne przedsiębiorstwa (m.in. PHU Sandbud czy San Rej). Właściciele firm nie kryją oburzenia postawą miejskich radnych i władz Sanoka.

Zatrudniamy tu łącznie ponad 150 osób. W mieście tyle mówi się o walce z bezrobociem, a ignoruje się podmioty, które co roku wpłacają do budżetu setki tysięcy złotych. Dlaczego nikt nie chce nam ułatwić prowadzenia biznesu? – pyta Jan Fedak, współwłaściciel firmy Sanbud.

Historia pism i apelów słanych do Urzędu Miasta sięga 2004 roku. Czara goryczy przelała się w tym roku, o czym mówi Wojciech Taper z firmy Sanrej:

Co roku słyszymy, że ulica trafi do budżetu, a potem dowiadujemy się, że radni podjęli inną decyzję. W tym roku pan naczelnik zapewniał mnie, że 10 czerwca nastąpi rozstrzygnięcie przetargu na remont. Po tym terminie usłyszałem jedynie, że przetarg został unieważniony. To jest po prostu upokarzające.

Kolejnym powodem do oburzenia są odpowiedzi wysyłane z magistratu, z których wynikało, że miasto podejmie się prac, jeśli… sami przedsiębiorcy pokryją przeważającą część kosztów budowy miejskiej ulicy.

Pieniądze na drogi idą na… pomnik i ławki?

Mieszkańcy dotarli do zestawienia wydatków z puli przeznaczonej na remonty i budowę dróg w Sanoku. Zwracają uwagę na pozycje, które z infrastrukturą drogową mają niewiele wspólnego.

Z funduszu drogowego finansuje się naprawy gzymsów w kamienicach (200 tys. zł), czyszczenie miasta (100 tys. zł), remont pomnika Tadeusza Kościuszki czy ławki za 15 tys. zł. Czy pomnik albo ławeczka to jest ulica? Chcielibyśmy uzyskać jasną odpowiedź od władz miasta – denerwują się mieszkańcy.

Co na to Urząd Miasta Sanoka?

1 sierpnia naszej redakcji szczegółowych informacji udzielił Krzysztof Ćwiąkała, Naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta w Urzędzie Miasta Sanoka.

Naczelnik odniósł się do kwestii pism spływających do urzędu, tłumacząc ograniczenia budżetowe:

Krzysztof Ćwiąkała, Naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta

Co roku do urzędu spływa cała masa wniosków i ze względu na brak środków finansowych nie wszystkie mogą być w danym czasie rozpatrzone pozytywnie. W ostatnich dwóch latach nie było zabezpieczonych środków na remonty ulic publicznych i dróg wewnętrznych we wszystkich dzielnicach miasta. W tym roku zabezpieczono na ten cel około 1,6 mln zł – wyjaśnia Krzysztof Ćwiąkała.

 

 

Odniósł się także bezpośrednio do unieważnionego przetargu oraz harmonogramu planowanych robót:

Pierwszy przetarg ogłoszony w maju, z rozstrzygnięciem 10 czerwca, musiał zostać unieważniony, ponieważ wartość ofert przekroczyła kwotę przeznaczoną na realizację zadania. W lipcu rozstrzygnięto kolejny przetarg na remonty ulic miejskich, który wygrało Przedsiębiorstwo Robót Drogowych i Mostowych z Sanoka. Umowa została podpisana. W ostatnim tygodniu lipca rozpoczęły się prace na ulicy Kiczury, a w przyszłym tygodniu – w poniedziałek lub wtorek – firma wchodzi z robotami na ulicę Targową. Będą to naprawy polegające na łataniu dziur masą bitumiczną, kruszywem oraz destruktem.

08-08-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Dopiero po interwencji eSanok droga się zrobiła?2026-08-08 11:09:37
0 0
Dopiero po interwencji eSanok droga się zrobiła?
Odpowiedz
Stać nas na Most w Krzaki a nie stać na drogi do domów i firm ?2026-08-08 11:10:28
0 0
Stać nas na Most w Krzaki a nie stać na drogi do domów i firm ?
Odpowiedz
kierowca2026-08-08 14:18:11
0 0
Walczcie o swoje, choć nie powinniście walczyć, tylko od tego są władze miasta, by szanować przedsiębiorców. Brakuje mi tutaj wypowiedzi radnych z dzielnicy Dąbrówka. I jeszcze jedno. A cóż to za remont ul. Kiczury? To obraz nędzy i rozpaczy. Są miejsca, gdzie już nic nie się prowizorycznie załatać.
Odpowiedz
Droga patchwork-owa2026-08-09 16:52:08
0 0
Gmina Sanok i Miasto Sanok uwielbia NAPRAWĘ dróg poprzez łatanie dziur masa bitumiczną tak z pieć razy w roku. Jadąc przez wioski powiatu Brzozowskiego śmiem twierdzić że tam to wiedzą że remontem dróg nie można nazwać zalanie dziury smołą. Drogi są zadbane, pobocza wykoszone, a malutkie wioski posiadają chodniki. Srogów Dolny, Górny, Falejowka chodników nie mają a droga do Grabówki bądź Końskiego to inny wymiar rzeczywistości, to jakby przenieść się w czasie do lat 80-tych. WSTYD
Odpowiedz
kierowca2026-08-10 18:49:41
0 0
Droga do Grabówki to droga powiatowa i za nią odpowiada Pan Robert Pieszczoch i przede wszystkim Pan Damian Biskup, wicestarosta. Ten drugi bardzo lubi się filmować (nawet sam siebie), zatem niechaj sfilmuje się na tym trakcie, bo nie można nazwać tego drogą - dziura na dziurze.
Głos Ludu2026-08-10 08:03:01
0 0
A co z połączeniem ul Okulickiego do obwodnicy???? Czy tu tez miasto nie obiecało przedsiebiorcom że takie połaczenie bedzię! Jest nawet juz gotowy wjazd na obwodnicę, ale zamiast połaczenia z obwodnicą buduje duze "rondo" z Okulickiego na Okulickiego zamiast na obwodnice!
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)