REKLAMA
REKLAMA

SLU: Grad bramek i pewne wygrane faworytów. Poznajemy drużynę Shell Warriors (WYWIAD)

SANOK. W poniedziałek rozegrana została 4. kolejka Wiki Resto&Bar Sanockiej Ligi Unihokeja. W czterech spotkaniach padły łącznie 43 bramki. Swoje mecze wygrały drużyny Księgowi.pl, Joker Floorball Team, Wilki Sanok oraz AZS UP Sanok.

​

W czterech spotkaniach zawodnicy strzelili łącznie 38 bramek.

Księgowi.pl – Pasjonaci 7:0 (3:0)

  • ​Księgowi.pl: Hubert Popiel 3, Michał Janik 2, Dominik Buczek, Miłosz Mrozek, Grzegorz Dziedzicki.

​Strzały: 19:10

​Księgowi.pl: Maciej Wojtowicz – Paweł Muszański, Maksymilian Sierota, Andrzej Debicki, Miłosz Mrozek, Adrian Wojnar, Gabriel Janik, Grzegorz Dziedzicki, Łukasz Pelczarski, Michał Janik, Dominik Buczek.

Pasjonaci: Grzegorz Izdebski – Maciej Zygmunt, Tomasz Dorotniak, Rafał Czytajło, Maciej Stabryła, Hubert Kalemba, Krzysztof Kamiński, Piotr Stec, Szymon Adamski.

​Księgowi od początku kontrolowali przebieg spotkania, budując bezpieczną przewagę już w pierwszej połowie. Skuteczna gra w formacji ofensywnej i defensywnej pozwoliła im odnieść kolejne wysokie zwycięstwo w sezonie.

​Joker Floorball Team – Floorball Legends 5:2 (3:2)

  • ​Joker Floorball Team: Maciej Czopor 3, Dawid Pasierbowicz, Konrad Filipek.
  • ​Floorball Legends: Sebastian Szczudlik, Marcin Szczudlik.

​Strzały: 21:8

​Joker Floorball Team: Kuba Kobak – Łukasz Gadomski, Dawid Pasierbowicz, Konrad Filipek, Sebastian Wolfram, Jakub Sudyka, Jakub Bukowski, Marcel Karnas, Maciej Czopor, Marcel Puszkarski, Piotrek Packanik.

Floorball Legends: Eryk Kopczyński – Dariusz Dorotniak, Dominik Hajduk, Marcin Mielnikiewicz, Sebastian Szczudlik, Szymon Rydzik, Tymon Dorotniak, Łukasz Chrobak, Paweł Kurkarewicz, Jacek Bury.

​Spotkanie miało wyrównany początek, a zawodnicy Floorball Legends stawili liderowi twarde warunki. Ostatecznie wyżej sklasyfikowany zespół Jokerów wykorzystał swoje sytuacje w drugiej części meczu, pieczętując wygraną.

​Shell Warriors – Wilki Sanok 0:11 (0:3)

  • ​Wilki Sanok: Jan Ząbkiewicz 4, Radosław Sawicki 3, Wiktor Dziedzic 2, Dominik Januszczak 2, Michał Podstawski.

​Strzały: 9:37

​Shell Warriors: Mateusz Koczera – Bartłomiej Adamiak, Patryk Szczepek, Barbara Pielech, Sabina Lubińska, Daria Dziedzic, Artur Lubiński, Grzegorz Sobkowicz, Bartłomiej Husak, Kacper Koczera, Patryk Nagaj, Norbert Niżnik, Jakub Baran.

Wilki Sanok: Marcel Florko – Wiktor Dziedzic, Jan Ząbkiewicz, Michał Podstawski, Miłosz Ćwik, Piotr Sokołowski, Damian Hański, Mariusz Zacharski, Radosław Sawicki, Marcin Cybuch, Dominik Januszczak.

​Zespół Wilków Sanok narzucił swój styl gry od pierwszych minut spotkania. Konsekwentna gra w atakach pozycyjnych i wysoka skuteczność pozwoliły im kontrolować wynik przez cały mecz.

​AZS UP Sanok – Owady Sanok 8:5 (5:2)

  • ​AZS UP Sanok: Damian Ginda 2, Kamil Ziemba 2, Marcin Dulęba, Michał Starościak, Jakub Mazur, Szymon Dobosz.
  • ​Owady Sanok: Piotr Dydek 3, Piotr Robel, Alan Suchecki.

​Strzały: 22:10

​AZS UP Sanok: Mateusz Barszczkowski – Kamil Ziemba, Arkadiusz Mielniczek, Jakub Poznański, Marcin Dulęba, Szymon Dobosz, Damian Ginda, Michał Starościak, Jakub Mazur.

Owady Sanok: Łukasz Mateja – Alan Suchecki, Stanisław Robel, Piotr Dydek, Piotr Robel, Michał Sudyka, Kajetan Kulikowski, Jakub Miszczyszyn, Kacper Kowalski, Ksawery Janusz, Kacper Suchecki.

​Mecz stał na wyrównanym poziomie, a drużyna Owadów kilkukrotnie niwelowała stratę bramkową. W końcówce spotkania akademici zachowali jednak większą precyzję, zdobywając decydujące trafienia i zapewniając sobie komplet punktów.

TABELA LIGOWA PO 4. KOLEJCE!

TOP 10 KANADYJSKA WIKI RESTO&BAR SANOCKIEJ LIGI UNI HOKEJA!

Nowy partner Sanockiej Ligi Unihokeja. Do rozgrywek dołącza marka JOKER – Elementy Karoserii w Kolorze

W jubileuszowym sezonie 2026/2027 do grona partnerów Sanockiej Ligi Unihokeja dołączyła lokalna firma JOKER – Elementy Karoserii w Kolorze.

JOKER to dynamicznie rozwijający się podmiot oferujący szeroki asortyment błotników oraz elementów karoserii przeznaczonych do samochodów osobowych, dostawczych i terenowych. Produkty firmy charakteryzują się wysoka jakością wykonania, trwałością oraz precyzyjnym dopasowaniem do różnorodnych marek i modeli pojazdów, zapewniając skuteczną ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi i czynnikami zewnętrznymi.

Współpraca z lokalnym biznesem stanowi kluczowy element rozwoju sanockich rozgrywek unihokeja, pozwalając na budowanie silnej społeczności sportowej i podnoszenie poziomu organizacyjnego ligi.

Sponsorem głównym rozgrywek jest Wiki Resto&Bar. Partnerzy Premium: Strefa Zdrowia, Surowa Dieta, OmegaAuto, Bar Smak, JOKER – Elementy Karoserii w Kolorze, Mc Multimedia.pl. Patronat medialny sprawuje portal eSanok.pl.

POZNAJMY BLIŻEJ SHELL WARRIORS!

Wywiad z Barbarą Pielech – jedną z założycielek drużyny

Jubileuszowy, 20. sezon Wiki Resto&Bar Sanockiej Ligi Unihokeja to także okazja do przedstawienia sylwetek drużyn biorących udział w rozgrywkach. Jako pierwsi prezentują się debiutanci – zespół Shell Warriors.

Jak narodził się pomysł na stworzenie zespołu i co zainspirowało Cię do podjęcia tego wyzwania?

Zaczynaliśmy zupełnie amatorsko, spotykając się w każdą środę w ZST. Przez ten czas przewinęło się przez nasze treningi naprawdę sporo osób, ale jedno pozostawało niezmienne do dzisiaj: dobra zabawa, świetna energia i ludzie, którzy po prostu lubili razem grać. Z czasem zaczęli dołączać do nas zawodnicy SLU, którzy podnosili nam poprzeczkę – przede wszystkim Dawid Pasierbowicz. A my? Rzecz jasna, chcieliśmy im dorównać, coraz bardziej wciągaliśmy się w unihokej. W tym roku, totalnie niespodziewanie pojawiały się pierwsze myśli: „A może spróbujemy swoich sił w lidze? A co, jeśli naprawdę damy radę?”. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale chyba właśnie to było w tym wszystkim najbardziej ekscytujące, i nadal jest.

Muszę zaznaczyć, że ta drużyna jest tak naprawdę naszym wspólnym dziełem, każdego zawodnika, który dziś wychodzi na parkiet. Powstała z rozmów, pomysłów, zaangażowania i pasji ludzi, którzy ją tworzą. I tak, trochę od żartobliwego „a może byśmy spróbowali?”, przeszliśmy do momentu, w którym naprawdę stajemy na parkiecie SLU jako drużyna. I mamy nadzieję, że to dopiero początek naszej przygody!

Jak przygotowujecie się do rywalizacji z doświadczonymi drużynami SLU?

Tak jak już wcześniej wspominałam, spotykamy się w każdą środę na sali ZST. Z tą różnicą, że kiedyś po prostu przychodziliśmy pograć, a dziś możemy już powiedzieć, że trenujemy! Oczywiście mamy świadomość, że w SLU grają naprawdę mocne drużyny i zawodnicy prezentujący wysoki poziom sportowy, my jednak wychodzimy z prostego założenia: każdy kiedyś zaczynał! Nie chcemy nakładać na siebie niepotrzebnej presji. Od początku naszą podstawą były dobra zabawa, pozytywna energia i radość ze wspólnej gry. I tego nie zamierzamy zmieniać. Jednocześnie z każdym treningiem staramy się podnosić swoje umiejętności, coraz lepiej rozumieć się na boisku i rozwijać jako drużyna. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku. Gdzie nas to zaprowadzi? Zapytaj mnie o to za jakiś czas! Najważniejsze, żeby niezależnie od wyniku móc zejść z parkietu z poczuciem, że daliśmy z siebie wszystko. A jeśli przy okazji uda nam się kogoś zaskoczyć, tym lepiej!

W Waszym składzie jest sporo nowych zawodników, dla których występy w SLU są debiutem. Nie brakuje również trzech zawodniczek. Jak udaje Wam się połączyć różne doświadczenia, umiejętności i style gry? Czy obecność kobiet w drużynie wnosi do zespołu coś wyjątkowego?

Zdecydowana większość naszych zawodników debiutuje w SLU. I wiecie co? Uważam, że właśnie w tym tkwi jeden z naszych największych atutów! Każdy z nas wnosi do drużyny coś od siebie, przede wszystkim ogromny zapał do gry i chęć rozwoju. Łączy nas wspólny cel, dobra energia i radość z tego, co robimy. Uczymy się od siebie nawzajem, ale dużym wsparciem jest dla nas nasz kapitan Bartek Adamiak.

Jeśli chodzi o obecność kobiet, to bardzo się cieszę, że jesteśmy częścią Shell Warriors. Chcemy pokazać, że unihokej jest sportem dla każdego, a na parkiecie liczą się przede wszystkim charakter, zaangażowanie i współpraca. Chcę zaznaczyć, że nie oczekujemy żadnej taryfy ulgowej! Chcemy walczyć na równi z chłopakami i udowodnić zarówno sobie, jak i innym, że potrafimy zostawić na parkiecie tyle samo serca co pozostali zawodnicy.

Nowa drużyna to nie tylko treningi i mecze, ale również budowanie atmosfery oraz wzajemnego zaufania. Jakie nastroje panują w Shell Warriors? Czy macie już swojego lidera, który motywuje zespół i pomaga Wam w trudnych momentach?

Cóż mogę powiedzieć? Atmosfera w naszej drużynie jest po prostu najlepsza! Zresztą nie musicie wierzyć mi na słowo, zapraszamy na jeden z naszych środowych treningów, a sami się przekonacie! Potrafimy się razem śmiać, dobrze bawić, ale kiedy trzeba, również zmobilizować do działania. A jeśli chodzi o lidera, to tutaj odpowiedź może być tylko jedna – oczywiście Krisu! Każdy, kto zna naszą ekipę, doskonale wie, kim jest dla nas Krisu i jak ważną rolę odgrywa w drużynie.

Każda drużyna ma swoje atuty. Jakie są Wasze najmocniejsze strony? Na co chcecie postawić w rywalizacji z bardziej doświadczonymi zespołami SLU?

Naszym największym atutem są oczywiście trzy kobiety: Basia, Daria i Sabina! To zdecydowanie nasze najmocniejsze strony!

A tak całkiem poważnie, myślę, że naszą największą siłą jest nieprzewidywalność. Pozostałe drużyny nigdy do końca nie wiedzą, czego mogą się po nas spodziewać i czym zaskoczymy je na parkiecie. A uwierzcie, czasem nawet my sami tego nie wiemy! A na co zamierzamy postawić w rywalizacji z bardziej doświadczonymi zespołami? Cóż… tego już nie zdradzę! Niech coś pozostanie niespodzianką.

Stworzenie nowej drużyny to również spore wyzwanie organizacyjne – od skompletowania składu po zakup sprzętu i przygotowanie strojów. Jak poradziliście sobie z tym zadaniem? Kto pomógł Wam w organizacji i rozwoju zespołu?

Tak, to prawda, stworzenie drużyny od podstaw było sporym wyzwaniem organizacyjnym. Myślę, że najtrudniejsze było skompletowanie składu. Wiadomo, każdy potrzebuje trochę czasu na podjęcie decyzji, jedni mniej, inni zdecydowanie więcej! Ale ostatecznie się udało i dziś mamy piętnastu zadeklarowanych zawodników, którzy chcą wspólnie tworzyć Shell Warriors.

Oczywiście nie obyło się bez małych perturbacji. W pewnym momencie zostaliśmy nawet bez bramkarza! Ale jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ostatecznie wszystko ułożyło się na naszą korzyść i dziś mamy świetnego bramkarza – dzięki Karabin!

Ogromnym wsparciem okazali się również nasi sponsorzy – Pan Jarek, Bieswood oraz Mansard. To dzięki ich pomocy mogliśmy sprawniej zorganizować kwestie związane z przygotowaniem strojów i startem drużyny. Chciałabym im wszystkim serdecznie podziękować za zaufanie i wsparcie naszego pomysłu. Bez Was byłoby nam zdecydowanie trudniej! Bardzo doceniamy to, że zdecydowaliście się być częścią naszej sportowej przygody.

Na koniec porozmawiajmy o ambicjach. Jakie cele stawiacie sobie na debiutancki sezon w Sanockiej Lidze Unihokeja? Czy najważniejsze jest zdobywanie doświadczenia i integracja zespołu, czy może po cichu liczycie na sprawienie niespodzianki? Jakie macie plany na przyszłość?

No jasne, że po cichu liczymy na sprawienie niespodzianki! Przecież właśnie to jest w sporcie najpiękniejsze: kiedy teoretycznie słabsza drużyna potrafi zaskoczyć faworyta. A my bardzo lubimy niespodzianki, szczególnie te pozytywne!

A tak całkiem poważnie, w naszym debiutanckim sezonie chcemy przede wszystkim zdobywać doświadczenie, przekonać się, jak wygląda rywalizacja na poziomie SLU i z każdym kolejnym meczem robić coraz większe postępy. Chcemy się rozwijać, uczyć od bardziej doświadczonych drużyn i przede wszystkim nie zatracić tej radości z gry, od której wszystko się başladło. A plany na przyszłość? Cóż, apetyt rośnie w miarę jedzenia! Nie zamierzamy ukrywać, że mamy ambicje. Chcielibyśmy, żeby z czasem Shell Warriors stało się jedną z lepszych drużyn Sanockiej Ligi Unihokeja! Czy nam się uda? Czas pokaże! Ale jedno jest pewne – zrobimy wszystko, żeby tak się stało.

Rozmawiał: Paweł Kurkarewicz (Floorball Legends)

 

 

28-10-2026


Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)