Planujecie weekendowy wypad na połoniny? Bieszczadzki Park Narodowy wydał najnowszy komunikat dla turystów i, mówiąc krótko: lekko nie jest, ale widoki na pewno wynagrodzą trud. Jeśli jednak myśleliście o spacerze w „adidasach”, to mamy dla Was złą wiadomość – lepiej zostawcie je w szafie.
Szklanka na szlakach i bieszczadzkie „niespodzianki”
Obecnie na szlakach króluje twardy, zmrożony śnieg i lód. Najgorzej jest na podejściach i grzbietach, gdzie bez raczków oraz kijków trekkingowych możecie zaliczyć nieplanowaną „jazdę figurową”. Pokrywa śnieżna to prawdziwa loteria – od gołej ziemi po półmetrowe zaspy, zwłaszcza tam, gdzie nawiał go wiatr.
Na co musisz uważać?
-
Odcinek Tarnica – Przełęcz Goprowska: Szlak jest słabo przetarty, a do tego straszy tam nawis śnieżny. Zachowajcie czujność!
-
Tarnawa Niżna: Roztoka wezbrała. Zapomnijcie o przechodzeniu brodem, chyba że chcecie mieć mokre przygody. GOPR-owcy zalecają powrót kładką przy Hoteliku nad Roztoką.
-
Dojazd do Bukowca: Tu przyda się „poważna maszyna”. Wysokie koleiny i lód sprawiają, że zwykłe osobówki mogą mieć spory problem. Napęd 4×4 i wysokie zawieszenie to w tym momencie must-have.
Lawiny? Tak, w Bieszczadach też!
Choć nasze góry są niższe od Tatr, zagrożenie lawinowe to nie żart. Silne południowe wiatry z ostatnich dni przeniosły masy śniegu na północne stoki. W zagłębieniach terenu utworzyły się tzw. „deski śnieżne”, które mogą być słabo związane z podłożem. Jeśli nie masz doświadczenia w ocenie terenu, trzymaj się ściśle wyznaczonych ścieżek.
Zadbaj o bezpieczeństwo (i baterię w telefonie)
Zanim wyruszysz, zrób dwie rzeczy:
-
Sprawdź kamery online na stronie BdPN – zobaczysz na własne oczy, jak wygląda sytuacja na górze.
-
Pobierz aplikację „Ratunek”. To absolutna podstawa.
Bieszczady są teraz przepiękne, ale i wymagające. Dostosujcie trasę do swoich możliwości, mierzcie siły na zamiary i wracajcie bezpiecznie do domów!
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz