REKLAMA
REKLAMA

BACIOR: Rap to nie droga do sławy poprzez program telewizyjny

SANOK / PODKARPACIE. Zainteresowany rapem od najmłodszych lat. Aby realizować się w profesjonalnych studiach, musiał nagrywać utwory w szczelnie zamkniętych… szafach. Obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych na lokalnej scenie – Bacior. Zapraszamy na wywiad przeprowadzony przez nasz portal.

eSanok.pl: Sanoccy piosenkarze muzyki POP dali o sobie znać w ostatnim czasie, można było ich usłyszeć w zasadzie w całej Polsce dzięki programom „Aplauz, Aplauz!”, czy „Mam Talent”. Ja chciałem zapytać o hip-hop, który od lat niezmiennie jest słuchany głównie przez młodzież. Czy Sanok może pochwalić się mocną obsadą hip-hopowców?

BACIOR: Może. Ale pewne jest to, że nikt z tej obsady nie weźmie udziału w „Mam Talent”, czy „Aplauz Aplauz”. Rap to nie polski POP – piosenki o miłości (w większości) wałkowane w kółko, bo to się sprzedaję. To już nie biedota i twarde zasady, ale wciąż nie droga przez program telewizyjny do sławy, jak w tym przypadku – tym bardziej, że w tym środowisku to nie przejdzie. Dlaczego? Popatrzcie na NPWM i sami sobie odpowiedzcie. Zresztą… komu by tam rapowali? Starszym ludziom siedzącym przed telewizorami? W Sanoku i okolicach są mega zdolne osoby pod kątem muzyki, a żeby się o tym przekonać wystarczy się tylko zainteresować.

bac

foto: okładka płyty Baciora / archiwum prywatne

eSanok.pl: Co według Ciebie jest najważniejsze, aby w ogóle zacząć nagrywanie rapu? Jak wyglądały te początki w Twoim wykonaniu? Było ciężko?

B: Nie wiem co jest najważniejsze. Myślę, że moje początki były najtrudniejszymi w Sanoku. Fakt jest też taki, że za szybko wychodziłem przed szereg, puszczałem w sieć wszystko co nagrałem, przez co nie miałem zbyt wielu słuchaczy, a wręcz przeciwnie. Druga sprawa to to, że zaczynałem robić rap, gdy byłem w gimnazjum. Więc powiedzmy sobie szczerze – zbyt mądrych rzeczy to ja nie pisałem w tekstach. Co tu dużo gadać, nie radziłem sobie za bardzo, uczyłem się tego długo, w końcu się udało.

eSanok.pl: Z kim obecnie nagrywasz i współpracujesz?

B: To, gdzie nagrywam to ruchoma sprawa. Na początku było Knebel Studio. Następnie, wraz z człowiekiem, z którym się przyjaźnie od piaskownicy zaczęliśmy działać w Unikat Studio. Pobocznie jeszcze była Ciemnia. Zwiedziłem też kilka innych domowych zakątków z mikrofonami w szafach, nie raz to było ostatnie wyjście, ale dobrze to wspominam – po tym poznaje się czym jest zajawka. Obecnie przesiaduję w Progress Studio i polecam, bo naprawdę dobrze się tam czuję. Jest tam dobra jakość i wiem, że mogę liczyć na radę, jak i co zmienić podczas sesji. A współpraca… różnie. Przeważnie działałem z Bilim (Kontrawersy) i wydaje mi się, że odnieśliśmy niezły sukces swojego czasu. Zaczęliśmy być rozpoznawalni. Dziś działam sam (co nie znaczy, że nie mamy planów z w/w składem), ale pojawiam się gościnnie, jak i u mnie pojawiają się tacy ludzie jak CdoZ czy Argon. Jest dużo ludzi z którymi się znam i mógłbym współpracować, ale nie ma sensu pakować gości do każdego tracku.

eSanok.pl: Twoje utwory cieszą się popularnością na chociażby na Youtubie. Co staje się inspiracją do pisania tekstów? Czy Sanok i miejsce z którego pochodzisz zajmuje szczególne miejsce w tym, co chcesz przekazać swoim słuchaczom?

B: Ktoś tego rzeczywiście słucha, choć nie przesadzajmy, nazywając to popularnością. Inspiracja… z tym różnie bywa. Raczej biorę pomysły z poszczególnych sytuacji w moim życiu. Jest też tak, że raczej piszę teksty proporcjonalne do humoru w danym czasie. No i tak, na pewno miejsce gdzie się wychowałem ma w tym jakieś znaczenie, ale jeśli chodzi ogólnie o Sanok… jakoś mnie to miasto nie inspiruje. Może kiedyś, ale dziś jakbym miał pisać o nim, to zostawiłbym pustą kartkę.

eSanok.pl: Upór, charakter, znajomości? Co według Ciebie jest najważniejsze, aby osiągnąć sukces w branży HH?

B: Upór, charakter, znajomości albo pieniądze. Bity i mastering same się nie zrobią.

eSanok.pl: Który znany polski bądź zagraniczny artysta zasługuje według Ciebie na szczególną uwagę? Kto jest Twoim ulubionym?

B: Trochę tego jest. Z Polski na pewno VNM, Sokół, Kękę, Te-Tris, Ten Typ Mes. Jeśli chodzi o zagraniczny rap, ostatnio męczę MachineGunKelly’ego, Hopsina, Black Milk’a, Yelawolfa, The Game’a, Kendrick’a Lamara. Moim ulubionym jest The Game.

eSanok.pl: Występowałeś wiele razy w Sanoku. Który koncert wspominasz najlepiej?

B: Koncert na juwenaliach w Sanoku – padał deszcz, było błoto, a jednak ludzie stali pod sceną i nawijali wersy z nami. Najlepiej chyba wspominam jak dostaliśmy mega propsy od Ceemy w Mysłowicach, był strasznie zajarany.

eSanok.pl: Gdzie obecnie możemy najczęściej usłyszeć Baciora?

B: Tam gdzie zawsze: na Youtube, udostępniam też nowe tracki na Facebooku. Niestety zasięg jest mały, lecz zapraszam do sprawdzenia „Demofobii”.

rozmawiał: Adam Zoszak

17-09-2015

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)