Funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Horyńcu-Zdroju interweniowali wobec 30-letniego obywatela Polski, który nielegalnie wszedł na pas drogi granicznej. Mężczyzna zachowywał się agresywnie i kierował groźby pod adresem mundurowych. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Znak pas drogi granicznej wejście zabronione fot. BiOSG
Do zdarzenia doszło pod koniec lutego na terenie powiatu lubaczowskiego. Systemy monitoringu i ochrony granicy, w które wyposażona jest podkarpacka Straż Graniczna, wykryły obecność osoby postronnej na pasie drogi granicznej.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol z placówki w Horyńcu-Zdroju. Funkcjonariusze odnaleźli mężczyznę kilkaset metrów od linii granicy państwowej. Jak się okazało, był to 30-letni obywatel Polski.
Podczas rozpytania mężczyzna zachowywał się agresywnie, groził funkcjonariuszom i nie reagował na wydawane polecenia.
Z uwagi na eskalację napięcia i brak współpracy ze strony 30-latka, mundurowi zmuszeni byli użyć środków przymusu bezpośredniego. Mężczyzna został skutecznie obezwładniony, a następnie doprowadzony do placówki Straży Granicznej w Lubaczowie.
W toku dalszych czynności zatrzymany usłyszał zarzut stosowania przemocy oraz gróźb bezprawnych w celu wpłynięcia na czynności wykonywane przez funkcjonariuszy publicznych.
30-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Patrol funkcjonariuszy z PSG w Horyńcu-Zdroju fot. BiOSG
źródło: BiOSG
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz