REKLAMA
REKLAMA

NIEBIESZCZANY: GDOŚ odmawia odstrzału niedźwiedzia!

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska podjęła decyzję w sprawie wniosku dotyczącego odstrzału niedźwiedzia brunatnego, który od miesięcy nie daje spokoju mieszkańcom Niebieszczan i sąsiednich miejscowości. GDOŚ odmówił wydania zgody na redukcję osobnika. Sołtys wsi, Patryk Koczera, nie kryje rozczarowania, ale zapowiada dalszą walkę o bezpieczeństwo lokalnej społeczności.

​Problem z niedźwiedziem bytującym w pobliżu zabudowań w miejscowościach takich jak Niebieszczany, Prusiek, Płowce, Stróże Wielkie, Stróże Małe czy Zboiska trwa od dłuższego czasu. Zwierzę regularnie pojawia się blisko domostw, wyrządzając szkody i wzbudzając ogromny lęk wśród mieszkańców.

​Długa batalia formalna

​Działania w tej sprawie sołtys Niebieszczan Patryk Koczera zapoczątkował już 18 maja 2026 r., kiedy to skierował oficjalny wniosek do GDOŚ o zezwolenie na odstępstwo od zakazu umyślnego zabijania dwóch osobników niedźwiedzia brunatnego (Ursus arctos).

​Procedura jednak mocno się przeciągała. pod koniec czerwca (29 czerwca) złożono ponaglenie, a na początku lipca (2 lipca) uzupełniono dokumentację na wezwanie organu. Po wielomiesięcznym postępowaniu, 5 października 2026 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał oficjalną decyzję odmowną. Pismo trafiło do wnioskodawcy 12 października.

​Podziękowania dla posłów za interwencję

​W sprawę bezpieczeństwa mieszkańców angażowali się również parlamentarzyści z naszego regionu. Sołtys Koczera skierował do nich słowa podziękowania:

​– Chciałbym szczególnie podziękować Panu Posłowi Bartoszowi Romowiczowi za podjęcie interwencji oraz skierowanie pism do RDOŚ i GDOŚ. Dziękuję również Panu Posłowi Andrzejowi Zapałowskiemu za zainteresowanie się sprawą i podjęcie działań. Chcę podkreślić, że to właśnie ci dwaj parlamentarzyści jako jedyni podjęli konkretne działania i zaangażowali się w sprawę bezpieczeństwa mieszkańców naszej miejscowości – podkreśla gospodarz Niebieszczan.

​„Nie chodzi o konflikt z przyrodą, ale o bezpieczeństwo ludzi”

​Decyzja odmowna nie kończy jednak starań o rozwiązanie problemu. Jak zapowiada sołtys, w przygotowaniu jest już kolejne pismo do GDOŚ z wnioskiem o zmianę stanowiska i ponowne przeanalizowanie argumentów dotyczących zagrożenia życia i zdrowia ludzi.

​– Nie zamierzam się poddawać. Wielokrotne przypadki pojawiania się niedźwiedzia w pobliżu zabudowań oraz wyrządzane przez niego szkody nie mogą być bagatelizowane. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać skutecznych działań i poczucia bezpieczeństwa we własnej miejscowości. Jeżeli odstrzał nie jest dopuszczalnym rozwiązaniem, oczekuję od właściwych instytucji wskazania konkretnej i skutecznej alternatywy. Nie chodzi o konflikt z przyrodą, ale o bezpieczeństwo ludzi, którzy tutaj mieszkają – deklaruje Patryk Koczera.

15-10-2026


Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

ABC2026-10-15 18:47:33
0 1
Niedawno oglądałem film dokumentalny, gdzieś we Włoskich górach ludzie mieli podobny problem z niedźwiedziami i też władza olała temat, ludzie się zebrali i za niedługo kilkanaście niedźwiadków zasnęło na dobre, solidarność miedzy ludzką trzeba odbudować i zacząć działać bo ludzie władzy nie zmądrzeją a dzicz nas zeżre .
Odpowiedz
Dramat2026-10-15 23:41:54
0 0
Międzyludzka piszemy razem a włoskich górach z małej litery.Nie jest to nazwa własna.
?2026-10-15 23:35:45
0 0
Ostatnio jacyś zwyrodnialcy mieli swoje święto na sanockim rynku. Może oni pomogą, przecież nikt normalny nie zabije bez powodu niedźwiedzia, musi to być debil.
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)