SPROSTOWANIE: Niedźwiednicy będą promować Podkarpacie

Informacja dotycząca promowania przez niedźwiednicy Podkarpacia okazałą się być żartem Prima Aprilisowym!

PODKARPACIE. Znaczący wzrost liczebności niedźwiedzi na Podkarpaciu skłania do wykorzystania tych drapieżników w promocji naszego regionu. Pomimo że podlegają one ochronie gatunkowej, prawo dopuszcza tradycyjne formy ich prezentacji, np. w ogrodach zoologicznych i cyrkach.

Zapomnianą już tradycją było kiedyś prowadzenie niedźwiedzi po kraju przez niedźwiedników, czyli treserów, potrafiących okiełznać te dzikie stworzenia, a nawet nauczyć je tańczyć.

Niedźwiednicy umieli wypędzić zło z domu przeprowadzając niedźwiedzia przez kolejne izby, znali też sposoby przywracania mleka krowom, na które urok rzuciła czarownica. Usługi te były niegdyś dobrze płatne. Na Podlasiu, w dobrach Radziwiłłów istniała przed laty słynna Akademia Smorgońska, w której Cyganie-niedźwiednicy tresowali te zwierzęta, ucząc je nawet podawania do stołu podczas uczty.

Ostatni ślad po niedźwiednikach w Bieszczadach znaleźć można w książce „Lasy i zwierzyna Gór Sanockich. Jej autor Wiktor Schramm pisze: „… W roku 1898 jako mały chłopiec brałem udział w Cisnej w polowaniu na niedźwiedzie. Niemal tuż za wsią na Niedźwiedzią Górę (składową Łopiennika), gdzie na przynętę wywleczono do lasu konia, od razu wyszły cztery niedźwiedzie, w tym stara z dwojgiem małych. Niedźwiadki chowano potem w niewoli. Na targach np. w Lesku, pojawiali się nieraz z gór Cyganie, prowadzący na łańcuchu tańczącego niedźwiedzia…”

Niedźwiednik według starej ryciny

Czemu i dziś nie wrócić do tego typu atrakcji turystycznej?
- Pomysł przywrócenia regionowi wędrownych niedźwiedników zrodził się przy okazji społecznej dyskusji o strategii promocji Podkarpacia – mówi Edward Balwierczak, dyrektor RDLP w Krośnie. – Z naszej leśnej perspektywy wciąż niewykorzystaną szansą wydaje się być prezentacja walorów przyrodniczych regionu. Zaniedbania w tym względzie chcemy szybko nadrobić. Szkoleniem niedźwiedników mogłoby się zająć na przykład Technikum Leśne w Lesku, mające prawie 130-letnią tradycję kształcenia kadr dla leśnictwa.

Lasy Państwowe zleciły już opracowanie wzoru munduru niedźwiednika, który będzie wykonany według projektu znanego rysownika i satyryka, Jacka Frankowskiego. Uniform ma nawiązywać do dawnych wzorów, zachowanych na XIX-wiecznych grafikach, ale też eksponować fakt, że niedźwiednicy będą funkcjonariuszami Służby Leśnej. Do tejże służby zaliczone mają być również niedźwiedzie, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie pobierać mogą jedynie w naturze.

Projekt munduru niedźwiednika w Lasach Państwowych autorstwa Jacka Frankowskiego

Pomysłów związanych z niedźwiedniczym projektem jest wiele. Pierwszy z nich to Rajd Niedźwiednika, który latem tego roku wyruszy spod siedziby RDLP w Krośnie do Brukseli, gdzie treserzy mają się ubiegać o środki unijne na realizację projektu, w tym również na wsparcie szkoleń niedźwiedniczych z programu Kapitał Ludzki. Oczywiście udadzą się tam w towarzystwie swych podopiecznych, na wypadek, gdyby urzędnicy unijni chcieli wyrządzić im „niedźwiedzią przysługę”.

Z entuzjazmem do pomysłu podchodzi Ryszard „Bury” Denisiuk, bieszczadnik, którego pseudonim wziął się właśnie od dawnej ludowej nazwy niedźwiedzia. „Bury” jako pierwszy zgłosił akces do szkolenia na niedźwiednika.
- Znam kilka okolicznych misiów i wiem, że chętnie ruszyłyby w Polskę, choćby dla relaksu – mówi przyszły niedźwiednik, zajmujący się dziś rzeźbieniem sympatycznych dusiołków.

Ryszard „Bury” Denisiuk będzie pierwszym niedźwiednikiem z Podkarpacia

Leśnicy liczą też na owocną współpracę merytoryczną z Międzynarodowym Instytutem Środowiska (w skrócie – nomen omen – MIŚ), który, podobnie jak Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, ma w swoim logo niedźwiedzia. Jak twierdzą naukowcy z MIŚ-ia, prowadzenie niedźwiedzi po wsiach może mieć też konkretny wymiar zdrowotny, bowiem mają one moc przepędzania chorób. Niestety, usługi niedźwiedników w tym względzie będą odpłatne, gdyż NFZ póki co uparcie odmawia podpisania kontraktów na refundację tego typu terapii.

Logo promocyjne RDLP w Krośnie to wizerunek bieszczadzkiego niedźwiedzia

Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."