Straż Leśna na koniach ZDJĘCIA

BIESZCZADY. 14 października w ośrodku „Natura Park” w Stężnicy na terenie Nadleśnictwa Baligród zaprezentowane zostały patrole konne Straży Leśnej działające przy nadleśnictwach Baligród i Ustrzyki Dolne.

Przedstawiono też informację na temat pilotażowego programu patroli konnych Straży Leśnej w Lasach Państwowych.


W sierpniu wybrani strażnicy leśni z sześciu wybranych dyrekcji regionalnych wzięli udział w pierwszym szkoleniu konnym na terenie Wielkopolski. Wśród 16 uczestników szkolenia znalazło się również czterech kandydatów na „leśnych ułanów” z terenu RDLP w Krośnie.
- Pomysł pojawił się w związku z nowymi problemami w ściganiu wykroczeń leśnych. Patrole konne mają mieć przede wszystkim charakter prewencyjny i będą funkcjonowały w obszarach o dużym nasileniu ruchu turystycznego; w naszym przypadku są to okolice zalewów Solińskiego i Myczkowieckiego – wyjaśnia  Piotr Myćka, naczelnik Wydziału Kontroli RDLP w Krośnie.

– Ma to również wymiar ekologiczny – chcemy, by w ten sposób patrolować tereny chronione. Przywracamy w ten sposób również tradycję leśnika na koniu.


Bieszczadzcy strażnicy po szkoleniu w Sierakowie wrócili do swojej pracy z zapałem, by kontynuować rozpoczęte dzieło. Jednak widoki na dalszy kontakt z końmi odsuwały się – nie było bowiem planu zakupu zwierząt pod wierzch. Wówczas przyszła pomoc z zaprzyjaźnionej stadniny.
- Zainteresował nas projekt leśników, często widujemy ich w tych bezludnych okolicach i od paru lat mamy bardzo dobre relacje z miejscowym nadleśnictwem – mówi Piotr Grabowski, prowadzący ośrodek „Natura Park” w Stężnicy k. Baligrodu. – Konie z naszej stadniny są świetnie przygotowane do rajdów po górskim terenie, dlatego zaproponowaliśmy nadleśnictwu ich użyczanie na konkretne potrzeby dla Straży Leśnej.

Dzięki temu patrole mogły ruszyć z teren jeszcze tego lata. Docierały do Łopienki, gdzie w wyludnionej dolinie stoi odbudowana cerkiew i do uroczysk u podnóży Chryszczatej i Łopiennika.
- Obserwowaliśmy same pozytywne reakcje ze strony spotykanych ludzi – opowiada Tomasz Belczyk, komendant posterunku SL w Nadleśnictwie Baligród. – Okazuje się, że obecność konia przełamuje dystans pomiędzy funkcjonariuszem straży leśnej a turystą, wywołuje zainteresowanie naszą służbą i częste prośby o wspólne sfotografowanie się. Nigdy nie spotkaliśmy się z takimi reakcjami jeżdżąc samochodem czy chodząc pieszo. Przy tym okazało się, że przebycie 20 kilometrów dziennie nie stanowi większego problemu, co mocno zwiększa operatywność takich patroli.


Nawiązano też współpracę z policjantami z konnego posterunku w Myczkowie, którzy  na prezentację patrolu leśnej konnicy zjawili się w „Natura Park” na swych rumakach. Była okazja do pogalopowania i do kolejnej wymiany doświadczeń.

To jednak dopiero początek pilotażowego projektu, który będzie realizowany w latach 2012-2013. Musi on jeszcze zostać dopracowany od strony prawnej i organizacyjnej. Na razie zdecydowano, że strażnicy korzystać będą z wynajmu koni przygotowanych do służby w Policji i Straży Miejskiej lub – jak w Bieszczadach – z użyczenia rumaków od stadniny.

Edward Marszałek
Rzecznik prasowy  RDLP w Krośnie


|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."