Znikają miliardy z „naszych” emerytur

Wbrew oficjalnym statystykom kryzys już odciska piętno na naszych finansach. Tylko w listopadzie z otwartych funduszy emerytalnych wyparowało 6,6 mld zł. Ponad dwa razy tyle zniknęło już z odłożonych przez nas środków na pogodną jesień od połowy roku.

Od lata, kiedy po decyzji rządu i parlamentu większość składek, zamiast trafiać na nasze prywatne konta w funduszach emerytalnych, jest przesyłana do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wartość aktywów OFE spada. W sumie od końca czerwca emerytalne oszczędności Polaków zmalały o 14 mld zł.

Spadki aktywów odnotowano we wszystkich funduszach – największe w Aegonie i Polsacie, najniższe w ING i Pekao.

Najgorszy pod tym względem był sierpień, kiedy spadek przekroczył 9 mld zł. Wyjątkiem w fatalnej statystyce był październik, gdy dzięki poprawie sytuacji na giełdzie i na rynku obligacji odnotowano siedmiomiliardowy wzrost aktywów OFE.

Nie dość, że od lata ZUS przekazuje na nasze konta w funduszach emerytalnych znacznie mniej pieniędzy, to na dodatek robi to nieterminowo. W listopadzie br. powinien przesłać do OFE blisko 700 mln zł, ale na nasze konta trafiła tylko połowa tej kwoty.

Tekst pochodzi z Gazety Polskiej Codziennie

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."