Niesforny woźnica

SANOK. Woźnica podczas poruszania się zaprzęgiem konnym spadł z wozu. Leżącego na jezdni zakrwawionego mężczyznę przewieziono do szpitala. Tam jednak poczuł się zdecydowanie lepiej i wszczął awanturę. Ostatecznie noc spędził w policyjnym areszcie.

Dyżurny Policji w sobotę przed godz. 21.30 odebrał zgłoszenie o leżącym na jezdni, zakrwawionym mężczyźnie, prawdopodobnie uczestniku zdarzenia drogowego. Z ustaleń policjantów wynika, że 49-letni mieszkaniec powiatu sanockiego w stanie upojenia alkoholowego powoził zaprzęgiem konnym. W pewnym momencie spadł z wozu i nie był w stanie samodzielnie się podnieść.

Wezwana na miejsce załoga karetki pogotowia przewiozła mężczyznę do szpitala w Sanoku. Jednak pobyt pokrzywdzonego na oddziale ratunkowym nie trwał długo z powodu jego agresywnego zachowania. Po tym jak odnosił się wulgarnie do personelu, groził pielęgniarkom i lekarzom kolejną awanturą oraz zakłócał spokój innym pacjentom, na miejsce wezwano Policję. Aby zbadać stan trzeźwości mężczyzny, pobrano mu do badania krew.

Awanturnik  został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie spędził noc.

KPP Sanok

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."