Pobiegli z Kijem do Niedźwiedzia! (VIDEO HD)

BIESZCZADY. 7 stycznia w Woli Michowej po raz V odbył się Bieszczadzki Bieg Narciarski Szlakiem Kolejki Leśnej. Nie udało się przebiec całej trasy z Woli Michowej od Wojtka „Kija” Gosztyły do Wetliny, gdzie mieszka drugi z organizatorów,  Piotr „Niedźwiedź” Ostrowski. W efekcie z powodu brak śniegu na części trasy zawodnicy, zamiast na pełnych trasach 18 i 41 km, mogli rywalizować jedynie na dystansach 12 i 24 km.

 

Na dłuższym z dystansów ostrą walkę stoczyli Damian Ciborowski z Jasła i Robert Gleń z Jedlicza, którzy wpadli na metę jednocześnie. Tym samym po raz pierwszy w historii biegu miał on dwóch równorzędnych zwycięzców. Za nimi finiszował Piotr Smolak z Krakowa. Z kolei w kategorii pań piękną niespodziankę sprawiła Iwona Kocoń z Nadleśnictwa Ujsoły, która ze znakomitym czasem wygrała na dystansie 24 km. Druga w tej kategorii była Dorota Rejus z Głogowa, zaś trzecia Karolina Buchaniec z Nadleśnictwa Stuposiany.

Równie emocjonująca była walka na dystansie 12 km. Wśród mężczyzn wygrał Tomasz Szeremeta z Wojtkówki, zaś z kobiet najlepszą okazała się Katarzyna Ciborowska z Jasła.

Novum w tegorocznym biegu była dodatkowa klasyfikacja leśników, którzy tym razem byli najliczniejszą grupą zawodową uczestniczącą w imprezie. Swój wkład w jej przygotowanie i organizację miały nadleśnictwa: Baligród, Cisna i Komańcza. Zakończenie imprezy odbyło się w sali Gminnego Centrum Kultury i Ekologii w Cisnej.

Dla nas leśników była to nie tylko okazja do startu w zawodach, ale też do pokazania bieszczadzkich lasów szerszym kręgom – mówił podczas ceremonii wręczenia nagród Edward Balwierczak, dyrektor RDLP w Krośnie.  – To również ładny akcent podsumowujący zakończony właśnie Międzynarodowy Rok Lasów i bardzo rzeczowa realizacja hasła „Lasy dla ludzi”. To właśnie lasy bieszczadzkie stanowiły najwspanialszą oprawę biegu, a torowisko leśnej kolejki wciąż przypomina o dziejach leśnictwa w tych górach.

Dyrektor Edward Balwierczak uhonorował dwóch głównych organizatorów imprezy wręczając im stylizowane karykatury, przedstawiające „Kija” i „Niedźwiedzia” widziane okiem Jacka Frankowskiego.

Niepowtarzalna jest sceneria i atmosfera bieszczadzkiego biegu, stąd cała impreza należy do najpiękniejszych, ale i najtrudniejszych biegów narciarskich rozgrywanych w kraju. Ze 126 zawodników, którzy wpisali się na listę startową, zawody pomyślnie ukończyło 113. Na szczęście czuwający nad ich bezpieczeństwem ratownicy Grupy Bieszczadzkiej GOPR nie zanotowali żadnych poważnych interwencji. Gościem honorowym imprezy była Stefania Biegun, trzykrotna polska olimpijka i mistrzyni uniwersjady w biegach narciarskich.

 

Edward Marszałek
Rzecznik prasowy  RDLP w Krośnie

 

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."