Przystanek przy międzybrodzkiej piramidzie

MIĘDZYBRODZIE k. SANOKA. Jednym z punktów bogatego programu sobotniego (14 bm.) spotkania Podkarpackiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej w Sanoku będzie wyjazd w godzinach rannych do Międzybrodzia.

W miejscowej cerkiewce o godz. 9:30 zostanie odprawiona Msza św. w intencji jej uczestników, a po jej zakończeniu przystanek na krótką modlitwę przy grobowcu, który  wzbudza nieustanne zainteresowanie przybywających tu turystów.

Wzniesiony w latach 30-tych XX wieku w kształcie egipskiej piramidy kryje w swoim wnętrzu doczesne szczątki wybitnego znawcy w dziedzinie weterynarii profesora dr Włodzimierza Kulczyckiego. Chociaż na ten temat pojawiła się na portalu notka w roku ubiegłym warto przy tej okazji raz jeszcze przybliżyć sylwetkę profesora, pochodzącego z Przemyśla – grodu nad tym samym Sanem, który niegdyś pokochał Międzybrodzie i w nim pozostał na zawsze. Należy do wyjątkowych osób. Jego życie i działalność w skrócie można by określić słowami: zoolog, lekarz weterynarii, wybitny anatom zwierząt, rektor i doktor honoris causa Akademii Weterynaryjnej we Lwowie, znawca kobierców wschodnich.

Profesor Włodzimierz Sas-Kulczycki urodził się 27 marca 1862 roku w Przemyślu.  Po ukończeniu szkoły średniej w Kołomyi od 1882 roku studiował nauki przyrodnicze najpierw w Wiedniu a następnie we Lwowie. W 1887 roku uzyskał stopień doktora filozofii z zoologii i chemii. Ukończył również Szkołę Weterynaryjną we Lwowie i uzyskał stopień lekarza weterynarii, tam przez pewien czas był asystentem w katedrze zwierząt domowych. Był najpierw kolejowym, a następnie miejskim lekarzem weterynarii. W 1906 roku otrzymał nominację na profesora zwyczajnego Akademii i objął kierownictwo katedry anatomii opisowej zwierząt domowych, aż do przejścia na emeryturę w 1934 roku. Jego pasją były kobierce wschodnie, których był cenionym kolekcjonerem i autorem licznych prac na ich temat. Pierwszą wojnę i inwazję rosyjską przeżył profesor Włodzimierz Kulczycki we Lwowie, którego nie opuścił ani na jeden dzień.
Jako jedyny profesor pozostał na straży mienia Akademii, w warunkach często niebezpiecznych, chroniąc je przed rekwizycją lub rozgrabieniem. Opisując barwnie swoje przeżycia kończy je stwierdzeniem: „jeśli postanowiłem przez cały kilkuletni czas wojny nie opuszczać Lwowa, to decydowały tu dwa względy: troska o zakład anatomiczny i zbiór muzealny z przeszło 900 preparatami, dla których poświęciłem pół wieku pracy i obawa o moje prywatne zbiory dzieł sztuki i zabytków mahometańskiego przemysłu artystycznego, którego kolekcjonuję również od lat kilkudziesięciu. Jedne i drugie bez opieki zwłaszcza fachowej, byłyby niewątpliwie uległy zniszczeniu i grabieży”.

W okresie powojennym podupadł na zdrowiu, a jego depresje pogłębiła choroba ukochanej żony. W okresach poprawy zdrowia Profesor nadal się włączał do pracy naukowej i dydaktycznej. Na prośbę różnych towarzystw brał udział w  wielu wystawach kobierców wschodnich, na których jego zbiory należały  do najwspanialszych. W jesieni 1934 przeszedł na emeryturę, a Akademia Medycyny Weterynaryjnej nadała mu godność doktora medycyny weterynaryjnej honoris causa.

Grobowiec Kulczyckich na tle historycznej góry Horodyszcze zwanej Fajką, na której odkryto średniowieczne grodzisko /iX-XIII wiek/ zniszczone przez Tatarów. Poniżej wysokiego skalistego brzegu płynie rzeka San.

W grudniu 1935 roku zmarła jego żona, a w kilka miesięcy później 10 maja 1936 roku umiera sam Profesor.  Zgodnie z życzeniem ich trumny przewieziono z Lwowa do Międzybrodzia i pochowano we wcześniej wybudowanym grobowcu w kształcie piramidy. Wzniesiona została ona pod nadzorem i według dokładnych planów przygotowanych przez profesora. Zachowuje wierne proporcje 1:50 do słynnej piramidy Cheopsa w Egipcie. Podobno podczas jednej z podróży do Egiptu profesor Włodzimierz Kulczycki podczas zwiedzania tej piramidy w jej wnętrzu doznał niezwykłego, porównywalnego z mistycznym, przeżycia, które wywarło wpływ na całe jego dalsze życie.

Wejście do grobowca Kulczyckich od strony wschodniej.

Trzecią osobą  spoczywającą w grobowcu – piramidzie jest  prof. Jerzy Kulczycki, syn Włodzimierza, zmarły i złożony tu w 1974 roku. Jerzy jako historyk sztuki, późniejszy prof. Uniwersytetu Warszawskiego zaopiekował się kolekcją ojca. Po II wojnie światowej przywiózł ją do Warszawy. Cześć kolekcji  – kobierce o charakterze pałacowym – drogą sprzedaży  przekazał na Wawel. Tak uczynił po przejściu na emeryturę w 1964 roku, gdy zamieszkał na Podhalu. Druga część kolekcji o charakterze ludowym zgodnie z wolą prof. Jerzego trafiła do Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. Obecnie znajdują się w Oddziale Muzeum Tatrzańskiego w Galerii Sztuki im. Włodzimierza i  Jerzego Kulczyckich w Murzasichlu.

Międzybrodzka cerkiewka powstała na przełomie XIX i XX wieku swoim pięknem urzeka z każdej strony i o każdej porze roku. Widok z cmentarza grzebalnego od strony północno-wschodniej.

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."