Skoro zostały stworzone, na pewno mają swoją misję

SANOK. Koty, bo o nich mowa żyją wszędzie i tam też są potrzebne. Są nie tylko wielkimi przyjaciółmi człowieka (tylko ten kto ma kota poznał jego zalety), umilają ludziom samotne chwile, cieszą oko swoimi zabawami, są również bardzo pożyteczne.

 

Żyjące na podwórkach, łowią myszy i szczury, które są szkodnikami i roznosicielami wszelkich chorób, a te domowe mają cudowne, lecznicze działanie. Ich ciepło jest w stanie wygrzać nawet najbardziej dokuczliwy ból stawów, bóle kręgosłupa, etc. Koty również świetnie uspokajają, są lepsze niż wszelkie antydepresanty, a już sama kocia obecność działa kojąco i uspokajająco. Przebywanie z kotem uczy nas czułości i wyrażania uczuć.

Przyjrzyj się kotu! Czy to nie wspaniale, że otwarcie pokazuje czego mu trzeba.

Istnieją też pewne „wady” związane z kocim gatunkiem, a mianowicie to, iż bardzo szybko wzrasta ich populacja. Kotka potrafi urodzić nawet do 13-15 sztuk kociąt rocznie. Natomiast kocur jest w stanie spłodzić około 100 sztuk w tym samym okresie czasu. Nie jest to jednak problem nie do ogarnięcia. W każdym gabinecie weterynaryjnym można wykonać zabieg sterylizacji kotki lub kastracji kocura. Koty bardzo dobrze znoszą te chwilowe niedomagania i praktycznie zaraz wracają do dobrej formy. Sterylizując koty walczymy z ich nadmiernym rozmnażaniem, a także zapobiegamy licznym chorobom, na które są narażone koty niesterylizowane (jak np. ropomacicze, czy nowotwory gruczołów mlekowych).

Koty niezwykle dbają o własną czystość, często nawet ciężko chore robią wszystko żeby się umyć. Nie musimy ich kąpać, by były zadbane i pachnące. W kociej naturze jednak leży znaczenie terenu. Niewysterylizowane kocury lub kotki w okresie rui, znaczą swój teren moczem o bardzo intensywnej woni. Takie zachowanie stopniowo znika po zabiegu sterylizacji, podobnie jak nieustające pomiaukiwanie charakterystyczne dla kotek w rui. Jeśli chodzi o zmianę kociej psychiki przez zabieg kastracji, to owszem kocury są mniej agresywne i bojowe, zdecydowanie mniej się włóczą, ale absolutnie nie wpływa to na zmniejszenie łowności. U kotek wręcz zainteresowanie łowami wzrasta, gdyż nie mają już one obowiązków związanym z macierzyństwem.

Wszystkie psy i koty niesłużące reprodukcji należy poddawać zabiegowi sterylizacji aby nie mieć na sumieniu bezpańskich zwierząt wałęsających się po śmietnikach, pozostawiać je w lasach przywiązane do drzewa, wyrzucać po drodze do pracy, podrzucać sąsiadom.
Nikt z lekarzy weterynarzy nie jest zwolennikiem usypiania ślepych klusek, które „przytrafiły się” bezmyślnym, beztroskim właścicielom.

Wielu dobrych ludzi dokarmia bezdomne zwierzęta, ale wielu z nich nie pozwala a wręcz przeszkadza w wyłapywaniu zwierząt w źle pojętej miłości do zwierząt.

W naszym mieście od kilku tygodni trwa akcja darmowej sterylizacji kotów. Jest ona przeznaczona dla kotów dzikich i bezdomnych, wolno-żyjących na sanockich osiedlach, podwórkach i działkach. Ma ona na celu ograniczenie ilości tych biednych, bezdomnych i porzuconych zwierząt. Wbrew pozorom tych kocich nieszczęść jest w każdym zakątku miasta niemało, a co roku ich niestety przybywa. Przybywa nie tylko przez to iż się rozmnażają te już mieszkające na wolności, ale także dlatego że nagminnie są wyrzucane i wywożone nowe (często nawet nie pojedyncze sztuki, ale i całe mioty). Kocięta, które są porzucane, często w samym centrum miasta, przeżywają niesamowity szok i stres, gdyż nie potrafią się odnaleźć w ruchu ulicznym. Wpadają pod samochody, są przepłaszane przez psy, ludzi i nie umieją walczyć o jedzenie i przetrwanie. Chowają się długo, a gdy wychodzą znów do ludzi z głodu są już tak wyczerpane i chore, że wymagają długiego leczenia.

Apelujemy do wszystkich mieszkańców, aby zechcieli pomóc w tej akcji. Zwracamy się z prośbą, aby wolontariuszy chcących wyłapać koty, nie traktować jak wrogów tych zwierząt i nie utrudniać im tej ciężkiej pracy, bo niestety często się tak zdarza. Informujemy również że wszystkie koty wracają na miejsce swojego dotychczasowego zamieszkania. Akcja jest przeprowadzana już trzeci raz, w roku 2010 było wysterylizowanych powyżej 100 szt., w 2011 powyżej 150 szt. Zabiegi te są bezpieczne, przeprowadzane przez lekarzy wet. Kotka po zabiegu wychodzi z maleńkim szwem zrobionym rozpuszczalnymi nićmi, zaopatrzona jest w antybiotyk o przedłużonym działaniu i doraźnie działający lek przeciwbólowy. Dla kocura ten zabieg jest prawie w ogóle nieinwazyjny. Zwierzęta podczas zabiegów są odrobaczane i gdy tego wymagają – leczone przeciw świerzbowi. Są również znakowane aby uniknąć w następnych latach pomyłki związanej z ponownym złapaniem. Koty sterylizowane są zdrowsze i żyją długo i szczęśliwie.

Akcja sterylizacji i kastracji bezdomnych kotów wciąż trwa. W tej sprawie prosimy kontaktować się z lekarzami weterynarii lub panią Jolantą Tomasik – prezesem sanockiego STOnZ.

1. Przychodnia Weterynaryjna Dla Małych Zwierząt Magdalena Koś
Lipińskiego 19, Sanok(13) 463-78-00

2. SANWET Gabinet Weterynaryjny oraz Sklep dla Zwierząt
Konarskiego 67, Sanok tel. 13 462 04 12 nagłe wypadki: 512 925 586

3. Społeczne Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Sanoku
Jolanta Tomasik, 501 428 255

Społeczne Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

materiał nadesłany

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."