Kto wystartuje w wyborach na wójta gminy Sanok? Na razie nie ma jasnych deklaracji.

SANOK / PODKARPACIE. Termin wyborów w gminie wiejskiej Sanok nie został jeszcze ogłoszony, ale już zaczyna funkcjonować giełda nazwisk. Kto rzeczywiście będzie chciał stanąć w wyborcze szranki? Mówią nam o tym ewentualni zainteresowani oraz ci, którym takie chęci przypisano na wyrost.

Dorota Mękarska

Do tej pory tematu wyborów w gminie wiejskiej Sanok skrzętnie unikano. Obecnie, gdy już wiadomo, że muszą się one odbyć do 4 sierpnia b.r. partie polityczne, ugrupowania, komitety wyborcze, a także sami wyborcy, będą musieli zmierzyć się z tym społecznym obowiązkiem.

To tylko dywagacje

Na giełdzie wyborczej powtarza się kilka nazwisk: Mariana Czubka, sołtysa Niebieszczan, Mariana Daszyka, mieszkańca Strachociny i byłego posła na Sejm RP, Sebastiana Niżnika, starosty sanockiego, który karierę w samorządzie rozpoczął właśnie od stanowiska sekretarza w Urzędzie Gminy w Sanoku, Marty Myćki, byłej przewodniczącej Rady Gminy, Roberta Pieszczocha, przewodniczącego Rady Powiatu Sanockiego i kierownika Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa w Sanoku, Tomasza Lewickiego, obecnego przewodniczący Rady Gminy oraz oczywiście Anny Hałas, która zastąpiła Mariusza Szmyda na tym stanowisku.

Na razie rozważania, kto może zasiąść na fotelu wójta, stanowią daleko idące dywagacje. Nie mniej jednak w ciągu miesiąca powinniśmy już poznać nazwiska kandydatów.

Toczą się rozmowy…

- Rozmawiają ze mną, ale na razie nikomu nie udzieliłem odpowiedzi – nie ukrywa Marian Czubek, zachowując jednak w tajemnicy informacje, kto prowadzi z nim rozmowy. – Decyzję podejmę w stosownym czasie. Do wyborów jest jeszcze daleko.

Również Marian Daszyk jest dopiero na etapie podejmowania decyzji. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu dojdzie do spotkania, podczas którego klamka zapadnie. Kto będzie stał za decyzją, oprócz samego Daszyka?

- Mam grono znajomych i przyjaciół, z którymi próbujemy oddziaływać na polską rzeczywistość – mówi enigmatycznie były poseł.

Raczej „nie”?

Nazwisko Marty Myćki, jak podkreśla była przewodnicząca Rady Gminy, pojawiło się na wyborczej giełdzie bez jej akceptacji.

Obecny przewodniczący Rady Gminy Sanok Tomasz Lewicki daje krótką odpowiedź na pytanie, czy nosi się z zamiarem kandydowania na stanowisko wójta.

- Na dzień dzisiejszy mówię „nie” – zaznacza samorządowiec.

Wójt ogłosi decyzję po ogłoszeniu kalendarza wyborczego

Dla wielu osób naturalnym kandydatem na stanowisko wójta jest Anna Hałas, która przejęła obowiązki włodarza gminy w bardzo trudnym dla samorządu momencie.

- Nie podjęłam jeszcze żadnej decyzji związanej z wyborami. Mówienie, więc o tym, czy będę kandydować, czy też nie, jest przedwczesne - podkreśla wójt gminy Sanok.

Anna Hałas zdaje sobie sprawę z konsekwencji tego kroku. Dlatego chce decyzję gruntownie przemyśleć.

- Pracując przez prawie 8 miesięcy na tym stanowisku, wiem, jaki jest zakres obowiązków i odpowiedzialności z tym związanej. Gmina jest bardzo duża, zarówno pod względem terytorialnym, jak i liczebności mieszkańców, których oczekiwania są wysokie. Nie wszystkie da się spełnić, z przyczyn prawnych, jak i ograniczeń budżetowych. Kandydując trzeba mieć tego świadomość.

Anna Hałas pozostawiła sobie czas, do momentu ogłoszenia kalendarza wyborczego.

- Wtedy podejmę ostateczną decyzję – zapowiada.

Przewodniczący Rady Powiatu nie ma obecnie takich planów, a starosta?

- Nie zarzekam się, że nie będę kandydował, ale na pewno w tym momencie nie mam takich planów – tak stawia sprawę Robert Pieszczoch, przewodniczący Rady Powiatu Sanockiego.

Starosta Sebastian Niżnik przebywa w tej chwili na urlopie, więc jeszcze nie wiadomo, czy nosi się z zamiarem kandydowania, czy też nie.

 

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."