Miał pójść do lekarza, a znalazł się nad zalewem w Sieniawie

POWIAT SANOCKI / PODKARPACIE. Policjanci poszukiwali mężczyzny, który rano wyszedł z domu do lekarza, jednak nie dotarł na miejsce. Zaniepokojona nieobecnością męża żona zgłosiła zaginięcie.

Po kilkudziesięciu minutach mężczyzna został odnaleziony przez policjanta w okolicy zalewu Sieniawa. Funkcjonariusze przekazali go pod opiekę rodziny.

Wczoraj, mieszkanka powiatu sanockiego zawiadomiła o zaginięciu mężczyzny. 47-latka relacjonowała, że jej chory 44-letni mąż  wyszedł z domu po godz. 7 rano informując najbliższych, że udaje się do lekarza. Zbyt długa nieobecność męża oraz brak możliwości nawiązania z nim kontaktu  zaniepokoiły kobietę. Dodatkowo ustaliła, że mąż nie dotarł do lekarza. Podejrzewając, że mogło stać się coś złego, zawiadomiła Policję.

Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Funkcjonariusze patrolowali pobliskie tereny oraz sąsiednie miejscowości. Około godz. 15.40 w miejscowości Mymoń przejeżdżający  koło mostu na Sieniawie dzielnicowy zauważył w zatoczce samochód. Rozpoznał, że jest to pojazd należący do  zaginionego. Po sprawdzeniu okazało się, że mężczyzna znajduje się wewnątrz samochodu i siedzi na tylnym siedzeniu.

Policjanci pozostali z nim do czasu przyjazdu rodziny, a następnie przekazali go pod opiekę osób najbliższych.

KPP Sanok

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."