Pościg jak w filmie i dwa zderzenia tych samych samochodów

BIESZCZADY / PODKARPACIE. Do niecodziennej sytuacji doszło wczoraj na trasie Hoczew – Polańczyk. Najpierw dwaj kierowcy zderzyli się lusterkami w Berezce. Później, jeden z nich postanowił wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę i udał się w pościg za, jego zdaniem, winowajcą. W Myczkowie doszło do drugiej kolizji, kiedy ścigający wyprzedził i zajechał drogę drugiemu kierującemu.

Wczorajszego popołudnia lescy policjanci interweniowali dwukrotnie wobec tych samych kierowców. Pierwsza kolizja miała miejsce tuż po godzinie 15 w Berezce. 18-letni kierowca audi A3 i 54-letni kierowca seata toledo zderzyli się lewymi lusterkami swoich samochodów, jadąc z przeciwnych kierunków. Starszy z nich odjechał w kierunku Polańczyka.

Kierowca audi zaczął gonić uciekającego współsprawcę pierwszej kolizji. W miejscowości Myczków zajechał mu drogę. Wówczas jak ustalili policjanci nie zachował bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego seata i uderzył w jego lewy przedni błotnik, powodując kolejne uszkodzenia.

Policjanci stwierdzili, że obydwaj kierowcy są winni spowodowania pierwszej kolizji, obydwu więc ukarali mandatami karnymi. Dodatkowy mandat w wysokości 500 zł otrzymał kierowca audi, który spowodował drugą kolizję podczas próby wymierzania sprawiedliwości.

źródło: KPP Lesko

|
Ergo Hestia